Maluch w samochodzie – 5 gadżetów ułatwiających podróżowanie

shutterstock_175169159

Kto miał przyjemność podróżowania z dzieckiem, ten wie, że wesołe śpiewy i rozbawiona rodzinka podróżująca samochodem w słoneczny dzień ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. A jeśli ma, to taki obraz stanowi tylko cząstkę całej podróży. No chyba, że jedziemy do spożywczaka za rogiem.

Rodzic podróżujący z dzieckiem musi zadbać zarówno o bufet, jak i nieprzerwaną rozrywkę. O tym, co dzieje się w sytuacji, kiedy dziecko nie dostaje ciepłego posiłku na czas albo po prostu się nudzi nawet nie chcę wspominać. Nic dobrego… nic a nic. Jak się więc zabezpieczyć? Jak sobie pomóc? No jak to jak? TECHNOLOGICZNIE :)

  1. Niezastąpiony (no tak nie do końca, ale o tym zaraz) w podróży będzie tablet. Niestety doznania dźwiękowe nie wystarczają młodym podróżnikom, a patrzenie na migające drzewa za oknem szybko im się nudzi. Tablet zamontowany w odpowiednim organizerze na siedzeniu posłuży za mini telewizor, na którym awaryjnie będziemy mogli wyświetlać dziecku ulubione bajki. To zajmie je na jakiś czas. Pamiętajmy tylko o tym, że długie patrzenie w jeden punkt, podczas gdy wszystko dookoła wiruje może skończyć się nudnościami, dlatego jest to rozwiązanie tylko dla dzieci, które z nudnościami nie mają problemów.
  2. Tablet jest niezastąpiony „nie do końca”, ponieważ śmiało możemy próbować zastąpić go zwykłym smartfonem. Starszemu dziecku możemy włączyć ulubioną grę, a młodszemu dać po prostu jako obiekt do oglądania. Jeśli oczywiście nie boimy się, że dziecko smartfonem rzuci albo mamy jeden z tych „dziecioodpornych”. Smartfony oferują nam aktualnie niesamowity wybór gier dostosowanych do każdego wieku. Możemy na nich puszczać bajki i piosenki dokładnie tak samo jak na tablecie. Wystarczy dostęp do Internetu. Obowiązuje tu jednak ta sama zasada co w przypadku tabletów – zdrowe dawkowanie.
  3. Wspominany wyżej organizer to gadżet często niedoceniany a jakże pomocny. Możemy na stałe wyposażyć do w dodatkowy zestaw smoczków, butelek i zabawek, które będą czekały grzecznie na kolejną wyprawę. Dziecko będzie z chęcią wsiadało do samochodu pamiętając o zabawkach, których na co dzień nie używa a my nie będziemy musieli dźwigać dodatkowych bagaży. Organizery pomagają nam też ochronić siedzenia przed zabrudzeniami bucików dziecięcych. Niezastąpiony gadżet w podróży.
  4. A jak zorganizować bufet dla małego podróżnika? Znów przyda nam się wspominany wyżej organizer zaczepiany na siedzenie. Możemy z łatwością umieścić w nim przekąski, zabawki, mokre chusteczki i inne przydatne podczas podróży gadżety i bez problemu wyciągnąć je wkładając rękę za swoje siedzenie. W organizerze powinien znaleźć się bidon bądź kubek niekapek, który używany samodzielnie przez dziecko nie zaleje nam tapicerki. Tego typu pojemniki wyposażone są w specjalne systemy, które uniemożliwiają wydostawanie się płynów na zewnątrz w momencie, w którym dziecko nie pije. Początkowo służą do nauki samodzielnego picia. Kolejnym etapem jest pomoc w utrzymaniu samochodu i ubranek dziecka w czystości.
  5. A co jeśli będziemy chcieli podgrzać picie lub jedzenie w słoiczku? dDoskonale sprawdzi się podgrzewacz do butelek z wtyczką samochodową. W 5 minut doprowadzi posiłek do odpowiedniej temperatury, a wtedy pozostaje nam już tylko gimnastykowanie się przy próbach trafienia łyżeczką do buzi naszego dziecka, utrudnianych stanem naszych dróg, a po kilku nieudanych próbach… postój J

Podróżowanie z dzieckiem to nie lada wyzwanie. Dziecko nie stosuje taryfy ulgowej. Wręcz przeciwnie! Ma jeszcze większe wymagania. Podczas podróży musimy zadbać o wygodę dziecka, o regularność posiłków a przede wszystkim zwalczyć nudę, która do główek małych Globtrotterów wkrada się z prędkością migających za oknem drzew. Do takiej walki, musimy stanąć z poważnym orężem :)