Najciekawsze smart zabawki dla dzieciaków przyszłości

zabawki

Zabawa zwykłymi, drewnianymi klockami, przestała wystarczać. Na rynku jest coraz większy wybór interaktywnych zabawek edukacyjnych, które oferują multum funkcji przyzwyczajonym do bodźców dzieciom epoki cyfrowej. Kilkulatek bez większych trudności obsługujący tablet czy smartfon to coś zupełnie normalnego. Za rozwojem cyfrowych kompetencji dzieci, podążają też twórcy zabawek: chodzi o to, by nie ustępowały one zaawansowanym technologiom najnowszych smartfonów – inaczej dziecko szybko może się taką zabawką znudzić.

„Smart toys”, czyli zabawki dla dzieci przyszłości to coraz szybciej rozwijający przemysł. W końcu, jeśli dorośli mogą być gadżeciarzami i miłośnikami nowinek technicznych, to dlaczego nie dzieci?

W odróżnieniu od aplikacji na urządzenia mobilne, w smart zabawkach aplikacja jest „mózgiem”, jednak „ciało” jest zupełnie inne – bliższe tradycyjnemu wyobrażeniu zabawki. Dzięki temu, mały użytkownik nie przyzwyczaja się zbyt wcześnie do wielogodzinnego patrzenia w ekran, mogąc jednocześnie korzystać z zaawansowanych technologicznie rozwiązań, ułatwiających codzienne życie, wspierających rozwój i dostarczających przemyślanej rozrywki.

Oto kilka najciekawszych smart zabawek, stworzonych dla dzieci przyszłości!

1. Smarty

Ideą stojącą za Smartym jest wydobycie korzyści, jakie daje smartfon czy tablet, ale bez szkodliwych – z punktu widzenia rodzica – opcji „rozpraszających”. Smarty to osobisty asystent, który towarzyszy dziecku od momentu otwarcia przez nie oczu aż do zaśnięcia. Wyglądem przypominający robocika lub lampkę nocną, organizuje dzień swojemu małemu właścicielowi. Przypomina o odrobieniu lekcji, odpowiada na zadane pytania, kontroluje światło w pokoju dziecka, włącza audiobooki i edukacyjne piosenki. Stworzony dla dzieci w wieku 5-12 lat, ma być ich najlepszym przyjacielem, odpowiedzialnym za edukację i rozwój. Rodzice oczywiście cały czas mogą monitorować aktywność dziecka – dzięki specjalnemu panelowi dostępnemu online. Smarty ma zadebiutować na rynku amerykańskim w cenie 99 dolarów.

boy-holding-smarty

2. Ubooly

Dosłowny przykład zamiany smartfona na fizyczną zabawkę. Ubooly to nic innego, jak maskotka-obudowa na urządzenie mobilne. Pozostaje więc ono „mózgiem” całej zabawki, podczas gdy „ciało” – ma bardziej przyjazną, puchatą formę maskotki. Pluszowy przyjaciel ze smartfonowym sercem może opowiadać dowcipy, bajki na dobranoc, wymaga opieki i jest najlepszym towarzyszem dziecka – kontrolowanym i napędzanym przez aplikację stworzoną we współpracy z pedagogami i specjalistami od rozwoju dziecka. Zabawka przeznaczona jest dla dzieci w wieku 4-8 lat, a jego cena zaczyna się od 29 dolarów.

ubooly

3. Edwin the duck

O ile wybór smart zabawek dla uczniów jest dosyć spory, pojawiają się też urządzenia przygotowane specjalnie dla najmłodszych dzieci. Przykładem jest właśnie gumowa kaczka o imieniu Edwin. Nie jest to jednak zabawka, jaką znamy z kąpieli. Dzięki specjalnie przygotowanej aplikacji do zarządzania nią, kaczka ta potrafi opowiadać bajki na dobranoc, śpiewać piosenki, emitować odgłosy natury i grać z dzieckiem w słowne gry. Ale to nie wszystko! Edwin to także termometr do kąpieli i lampka nocna! Wszystko to za 99 dolarów.

edwin

4. Hello Barbie

Lalki Barbie do niedawna miały pięknie wyglądać, a małe dziewczynki – zajmować się ich czesaniem i przebieraniem. Hello Barbie to jednak krok dalej – zaproszenie do dialogu z niemą do tej pory lalką! Zabawka wykorzystuje technologię rozpoznawania głosu, a dzięki połączeniu z aplikacją, dysponuje szerokim wachlarzem dialogów. Co więcej, kolejne aktualizacje aplikacji to ciągły rozwój językowy lalki. Cena za możliwość porozmawiania z lalką Barbie zaczyna się już od 45 dolarów.

hello_barbie

Smart zabawki to z pewnością wyjście naprzeciw nowemu pokoleniu dzieci, dla których obsługa zaawansowanych technologicznie urządzeń, jest czymś naturalnym. Ściągnięcie smartfona czy tabletu z pierwszego planu, na korzyść zabawki przypominającej te analogowe z dzieciństwa rodziców, pozwala młodym użytkownikom na interakcję z czymś, co nie jest kawałkiem plastiku z ekranem, lecz puchatą przytulanką, lalką czy gumową kaczką. Rodzice zaś mogą odetchnąć z ulgą, że ich dziecko nie spędza kolejnych godzin wpatrzone w ekran smartfona czy tabletu.