Batman Arkham Knight czeka. Weź udział w konkursie i zgarnij grę na PS4

batman-arkham-night

Batmobil znów wyruszył z piskiem opon, by zrobić porządek na ulicach Gotham. A my znów ruszamy z kolejnym konkursem, w którym do wygrania jest właśnie najnowsza produkcja ze stajni Warner Bros. Co trzeba zrobić, żeby zgarnąć grę na PS4? Oto zasady w telegraficznym skrócie.

Na ekranach kin pojawiło się dotychczas 9 tytułów z Czarnym Rycerzem, w rolę którego wcieliło się wielu aktorów. Który z nich najlepiej w niej wypadł? Wpisz nazwisko najlepszego odtwórcy roli Batmana w komentarzach i krótko uzasadnij swój wybór! Najlepsze uzasadnienie wygrywa!

Odpowiedź koniecznie umieść w komentarzach pod tym wpisem. Najlepsze uzasadnienie, oceną jury, wygrywa!

Konkurs trwa do 12 lipca 2015 r., do godz. 23:59. Pełny regulamin znajdziesz tutaj.

Do dzieła!


 

Aktualizacja: 17.07.2015, 16:02

Zaskoczyliście nas ogromnym zaangażowaniem i wiedzą o serii filmów z Batmanem. Z tego względu wybór jednego, najlepszego komentarza był dla nas niezwykle trudny. Zwycięzcą konkursu jest ThatKidMike, którego komentarz podpięliśmy na samej górze. Gratulujemy naszemu zwycięzcy i jeszcze raz: ogromne dzięki za wszystkie komentarze i zaangażowanie.

  • Kamil

    Michael Keaton- on był pierwszym odtwórcą roli Batmana, więc ja też piszę pierwszy komentarz. Udało mu się wykreować bardzo oryginalną i tajemniczą postać batmana. Jego gra aktorska była znakomita, bardzo dobrze zmieniał głos pomiędzy Waynem a Batmanem. Oraz świetnie wczuwał się w te postacie ;)

  • Mirek

    Michael Keaton, bo Batman jest tylko jeden. I tylko taki Batman mógł skopać tyłek takiemu Jokerowi jak Nicholson!!!!!!

  • Michał Żuk

    Moim zdaniem najlepszym Batmanem w historii jest Christian Bale. Jako Batman jest świetny, wściekły mściciel który nie cacka się z bandziorami. „Chrypka” wypada również bardzo dobrze. Warto też zauważyć,że Bale nie tylko świetnie spisuje sie w roli Batmana,ale także Bruca Wayna – świetne zachowanie i poczucie humoru.

    Jak dla mnie w/w autor jest obecnie jednym z najlepszych na filowej scenie. Potrafi zagrać perfekcyjnie każdą role. Ale roli Batmana nie można zagrać…Batmanem trzeba sie urodzić i Bale właśnie nim jest!

  • Rafał Schaffrath

    Pytanie z cyklu: NIE DO ROZSTRZYGNIĘCIA!!! Christian Bale czy Michael Keaton? Genialny aktor utożsamiający się z rolą czy wesołek znany z komediowego repertuaru – a tutaj w końcu stonowany i poważny. Ja osobiście wolę Batmana jako postać z komiksu! Obrońcę Gotham City, który ma klasę i ma poczucie humoru! Który subtelnie uwodzi delikatne i kruche Panie (zjawiskowa Kim Basinger) i który z uśmiechem na twarzy walczy przeciw najgorszym kanaliom (Jack Nicholson jako Joker stworzył wybitną rolę!). Dlatego też wybieram Michaela Keatona jako wzór Batmana!

  • Piotr Rutkowski

    Uwazam, ze najlepszy był Keaton. Był bardzo zagadkowy, efektowny i efektywny. Za przeciwnika miał genialnego Nicholsona, co cala rywalizacje czynilo epicka. Druga przyczyna jest czysto personalna, ten batman to moje dzieciństwo.

  • Vladerik

    OK, nie wiem czy gościł na srebrnym ekranie, przyznaję, ale pewno gościł, bo kiedyś i seriale trafiały do kin. W każdym razie, ten, Adam West? Kojarzy ktoś? Dorosły chłop popylał sobie w rajtuzo-skajowo-kijowym stroju i było dużo „pow” i „wham” i „kaboom” przy akompaniamencie pod tytułem: „na-na-na-na-na-naaa-batman!”. Zacna rzecz. Lata 60te miały swój urok. Anachroniczny jestem. Może. Trudno.

  • Koveina

    Mask od Phantazm miał premierę w kinach, wiec muszę wybrać Kevina Conroya.
    He is vengence! He is the night! Podczas kiedy w każdej innej ekranizacji widzę aktora grającego Batmana, to on jest Batmanem. Bardzo się cieszę, że rownież w nowej grze podkłada głos pod Batmana :)

  • Patryk Liszka

    Najlepszym z dotychczasowych odtwórców roli Batmana jest moim zdaniem Christian Bale. Udało mu się wykreować niesamowitą postać idealnie pokazującą Batmana jako znanego z komiksów „Mrocznego mściciela”. Świetnie ukazał nie tylko swoją bezwzględną stronę jako Batman, ale też targanego różnymi uczuciami i wyborami Bruca Wayne’a. W drugiej części ” nolanowskiej” trylogii, okazał się świetnym przeciwnikiem dla granego przez Heatha Ledgera Jokera. Uważam, że nie odstawał on umiejętnościami aktorskimi od odtwórcy swojego filmowego nemezis. Dodatkowo to właśnie w jego wykonaniu słynne słowa ” I’m Batman !” wywołały u mnie największe ciarki :)

  • Tony S

    Moim zdaniem najlepszym Batmanem jest Ben Affleck który który gra w jeszcze nie zaprezentowanym „Dawn of Justice” wprowadzi podmuch świeżości do uniwersum Batmana nie będzie tak poważny jak seria z Christianem Balem ale z drugiej strony nie będzie tak komiksowy jak ten z 89. Pokaże nam intrygującą walkę Mrocznego Rycerza z Supermenem. Połączy świat najnowszych technologii jakimi dysponuje Batman z mocami Supermena które są „nie z tej ziemi” :D

  • Filip Wieczorek

    Moim zdaniem najlepszym batmanem był Michael Keaton. Na początku wydawało się że wręcz pokaleczy rolę batmana bo do tamtej pory nie grał w filmach o tej tematyce. Zagrał go jednak bardzo dobrze i to mimo tego idiotycznego, gumowego stroju. Zachowywał się niepewnie i naturalnie bez kostiumu, jako Bruce i bardzo pewnie i bohatersko jako batman. Do tego wyśmienicie kontrastująca z batmanem Keatona, rola Jokera, który również został świetnie zagrany przez Jacka Nicolsona i wychodzi nam najlepszy film o batmanie jakim (moim zdaniem) jest „Batman” (1989r).

  • Karmazyn Adogie

    Zdecydowanie Michael Keaton ze względu przede wszystkim na kunszt aktorski oraz naturalność nie był parodią jak Clooney czy sztywniakiem w wykonaniu Kilmera. Bale był blisko poziomu Keatona jednak ta modulacja głosu i ten zbyt lalusiowaty wygląd…a Keaton był facetem z krwi i kości..poza tym był najbardziej dojrzałym Brucem Waynem. A jak wiadomo Bruce miał swój wiek oraz doświadczenie..Bale przy nim natomiast był zdecydowanie zbyt młody..Jak dla mnie zdecydowany lider

  • Michał Akira Kucharski

    Oglądałem wszystkie filmy, ale mimo to najbardziej w pamięć wbił mi się Christian Bale. Może grał on czasem dość sztywno, ale moim zdaniem był to pierwszy aktor który odegrał Batmana jako takiego, który faktycznie mógłby istnieć naprawdę. Batman-Bale pokazuje że nawet bohater może się wypalić i poczuć słabo w natłoku obowiązków. Poza tym jego gra nie jest próbą wybicia się, czy odegrania bajki dla dzieci. Bale wczuwa się w swój charakterystyczny sposób w postać Bruce’a Wayne’a i dodaje mu jakiejś takiej świeżości, takiej siły. To nie jest lalus w pelerynce, a Mroczny Rycerz, tajemniczy obrońca Gotham i postrach wszelkiej maści przestępców, a jednocześnie biznesmen, człowiek z krwi i kości, który ma swoje problemy i słabości, co chyba widać najbardziej w ostatnim filmie z nim, gdzie wolał się zamknąć w pokoju i pić niż walczyć o Gotham.

  • Kamil Wójcik

    Michael Keaton – dlaczego? Ponieważ to on jest i był prawdziwym Batmanem. Z czyich ust po raz pierwszy w filmie padło zdanie: „I’m Batman…”? – właśnie z jego :) Reszta, to jacyś przebierańcy „wannabe Batman”.

  • Marek Koszczynski

    Przez długi czas Michael Keaton mi nie pasował do tej roli, poprostu jakoś inaczej sobie wyobrażałem tą postać, może to że nie był typowym mięśniakiem jacy byli wtedy na topie w filmach akcji lat 80tych, również może przez kreskówkę i komiks. Z biegiem czasu, kiedy pojawiały się kolejne części, a w rolę wcielali się różni aktorzy, Val Kilmer, potem Clooney, w tamtym czasie moim faworytem był właśnie Val Kilmer, jednak sam film odstawał już poziomem od dwóch pierwszych części, Dlatego po latach jestem zdecydowanie za Michaelem Keatonem, ze względu na klimat i jakość, Batman i Powrót Batmana to te „prawdziwe Batmany”, plus świetna obsada i wyważone połączenie elementów akcji z lekkim humorem. To tak jak stare Bondy, miały to czego nie mają nowe – dowcip i momentami przymrużenie oka. Bo ani Batman, ani Bond nie przemawiają do mnie jeśli silą się na mrok i powagę, wychodzi to wtedy na przekór i staje się niepoważne, bo to po prostu nie pasuje. Dlatego stawiam na podium Michaela Keatona jako Batmana, który jest idealnym wyważeniem dla tej roli.

  • Kamil Bobrowski

    Christian Bale. Jako Batman miał to co powinien mieć – posturę, głos, trochę mroku. Jako Bruce Wayne – styl, klasę, wyszukany żart i aparycję. Bezsprzecznie był najlepszym Mrocznym Rycerzem.

  • Rafał Pytlak

    Bezsprzecznie Kevin Conroy (licząc Mask of the Phantasm czy też po naszemu ekhm, Maskę Batmana). Jego głos nadał postaci barwy i człowieczeństwa, duszę o której często można zapomnieć widząc naszego herosa odzianego w ciasny, czarny latex. W jednym filmie kinowym oraz wielu sezonach kilku seriali animowanych wbił się w wyobraźnię przynajmniej jednego pokolenia fanów Gacka. Zresztą najlepiej o jego „batmanowości” świadczy fakt, że gdy pomagał on przy akcjach ratowniczych w Strefie Zero (po WTC) ludzie rozpoznali go po głosie. Ci nie do końca przekonani poprosili by powiedział coś z z serialu. wystarczyło jedno zdanie: I am vengeance, I am the night, I am Batman! Nikt nie miał wątpliwości kogo grał Kevin…

  • @Marcin_Sx

    Pewni ludzie są stworzeni do pewnych ról, w tym przypadku bohaterów komiksowych. Tak było z Robertem Downey Jr. jako Iron Manem, Heathem Ledgerem jako Jokerem, ale zaczęło się to wszystko w 1989 roku od Michaela Keatona i jego kreacji Batmana, którego to spróbuję przedstawić jako mojego kandydata na Batmana numer jeden.
    Tę trójkę łączy jedno – nikt nie dawał wiary w to, że mogą uciągnąć role. Listy, petycje, oburzenie fanów na wieść o ich zatrudnieniu – wszystko było, a tu proszę – każdy z nich stworzył rolę życia, postać ikoniczną. Nie jest to o wpis całej trójce, tylko o tym, od którego wszystko się zaczęło – Michaleu Keatonie.
    Aktor komediowy, Beetlejuice z Soku z Żuka – ten facet nie może być Mrocznym Rycerzem, postrachem przestępców w Gotham – tak myślał każdy fan Człowieka-Nietoperza w 89′ roku, do czasu premiery filmu…
    Co.zrobił Keaton, że zaskarbił sobie uznanie fanów na całym świecie? Dokładnie to samo, co RDJ i Ledger – nie grał swojego bohatera, tylko nim się stał.
    Był idelanym Brucem Waynem pod każdym względem: mrocznym, strapionym życiem samotnikiem z tajemnicą. Był idealnym Batmanem – siejącym grozę wśród przestępców bohaterem. Jego głos nie potrzebował modulacji jak w przypadku Bale’a, jedno zdanie „I’am Batman” i każdego przechodziły ciarki, jedno jego spojrzenie – tak, to Batman, już nie Keaton, on oddał się roli w 100%. Mimo średniego wzrostu i niezbyt imponujących warunków fizycznych, potrafił oddać cechy Wayne’a i Batmana tak, jak nikt inny, nie potrzebował efektów specjalnych za 200 milionów do tego, by widz uwierzył, że Mroczny Rycerz potrafi budzić lęk, wystarczyło, że stał w miejscu, tak po prostu, w swoim kostiumie, który także uważam za najlepszy jaki kiedykolwiek stworzono. Micheal Keaton to Batman, Batman to Michael Keaton – jest niezastąpiony, jest najlepszy i postawił poprzeczkę tak wysoko, że ciężko sobie wyobrazić kogoś, kto będzie w stanie ją przeskoczyć.

  • Robert Stachacz

    Wg. Mnie Christian Bale był najlepszym Batmanem czemu? Cóż, wszyscy wiemy, że za maską Batmana kryje się Bruce Wayne: multimilioner, którego nikt nie podejrzewa o bycie Gackiem. A pan Bale wygląda właśnie jak „seksowny multimilioner” którego nikt w życiu nie podejrzewałby o bycie Batmanem. Podobał mi się też jego głos i jako Bruce’a i jako Batmana. Z tego co pamiętam to w jego przypadku były osoby które twierdziły, że on nie nadaje się do tej roli a jednak udało się. I bardzo dobrze mu to wyszło

  • Tom Asz

    Michael Keaton, bo to jedyny Batman który mówił głosem mojej mamy. Kiedy miałem 8 lat, moja mama po długich namowach zabrała mnie do kina na pierwszego Batmana. Było to 25 lat temu, nikt jeszcze filmów nie dubbingował a ja z racji wieku nie umiałem czytać dostatecznie szybko żeby nadążyć za fabułą… Z pomocą przyszła najlepsza mama na świecie którą nie dość że zabrała mnie do kina to jeszcze zorganizowała dubbing najwyższych lotów czytając mi wszystkie kwestie do ucha i zmieniając barwę głosu w zależności od bohatera. Reasumując, wspaniałe odtwórstwo roli przez Pana Keatona połączone z dubbingiem w wykonaniu Pani Krystyny do dziś pozostawia w mojej głowie przekonanie że ten pierwszy Batman był po prostu najlepszy !

  • Raz Dwa

    Najlepszym aktorem który odwzorowywał rolę Batmana był Michael Keaton, jest to bez wątpienia według mnie najlepszy z odtwórców.
    Dlaczego? Odpowiem Wam, Michaela można zobaczyć (patrząc po jego karierze) w filmach które odniosły sukces, grał on jako postacie zagadkowe o bardzo zagadkowej przeszłości. Aktor doskonale wywiązuje się z każdej powierzonej roli w stu procentach. Keaton potrafi zmieniać się jak kameleon dlatego tak bardzo utkwił w mojej pamięci. W Batmanie owszem popełnił według mnie parę błędów ( parę min go zdradzało) , lecz mimo to nadrobił te błędy w scenach akcji które były bądź co bądź wisienką na torcie tego filmu.

  • Fit Kobiecość

    Bezsprzecznie najlepszym wcieleniem Batmana był Michael Keaton. Przede wszystkim jest to aktor, którego aktorska przeszłość to głównie postacie mroczne, zagadkowe i pełne charakteru. Nie oszukujmy się postać komediowa z pewnością do roli Batmana nie pasuje. Michael Keaton świetnie spisał się przede wszystkim w scenach akcji gdzie niczym prawdziwa postać fantastyki pokonywał z lekkością i swobodą stawiane mu przeszkody. Aktor wcielając się w bohater sprawia iż widzowie odnoszą wrażenie pewnej spójności i jedności pomiędzy postacią i aktorem – zupełnie jakby Michael Keaton w prawdziwym życiu miał sekret nieznany nikomu – był Batmanem, więc doskonale zna ruchy, gesty i jego sposób postępowania.

  • Iwona Kozera

    Według mnie najlepszym odtworcą roli Batmana był nikt inny jak Michael Keaton. Właściwie to nie – on był Batmanem i nadal nim jest! Urzekła mnie w nim w nim jego ultrarycerskość, jego szaleństwo przyczajone w oczach, jego niesamowity magnetyzm którym przyciąga widza do ekranu. Jego ograniczona mimika twarzy, ciche szepty tymi zmysłowym ustami doprowadzają mnie do szaleństwa za każdym razem kiedy po raz setny oglądam Batmana z 1989 r.

  • Olo

    Moim zdaniem Christian Bale najlepiej odwzorowal postac Bruce Wayne /Batmana doskonale przygotowanie pozwolilo mu idealnie wcielic sie w kazdy film z trylogii Nolana .Pod wzgledem fizycznym jak i psychicznym posatci kazdy aspekt byl odegrany przez niego z najwyzsza dokladnoscia i nie bylo tam miejsca na błąd.

  • Roksana Puzio

    Christian Bale, styl, klasa, szyk, elegancja, świetny wygląd, mrok, talent, mimika, maniera, cały Bale.

  • Maciej Muras

    4.2. Zadaniem napisanie, który aktorów wcielających się w Batmana sprawdził się w tej roli najlepiej i dlaczego. Nagrodę zdobywa najbardziej kreatywne uzasadnienie wyboru. – Nie ma ani słowa o tym, że musi to być aktorski batman, więc powiem, że dla mnie najlepszym batmanem jest Kevin Conroy, wieloletni odtwórca Batmana w serialach i filmach animowanych oraz grach wideo, w tym Arkham Knight. Aktor cechuje się groźnym i spokojnym jednocześnie, niskim głosem. Zachowuje należne Batmanowi powagę i opanowanie, słychać po nim, że miał ciężkie życie i ciąży na nim poczucie obowiązku i misji. Słychać to po nim nawet jak zmienia się z powrotem w Bruce’a Wayne’a, ale do niego też to pasuje (w końcu zabito mu rodziców). Wprawdzie nawet nie wiem jak wygląda, ale głosowo po prostu przebija każdego innego Batmana (tak jak zresztą Mark Hamil przebija wszystkich Jokerów).

  • Krzysztof Szewczyk

    Christian Bale
    To mój numer jeden wśród aktorów wcielających się w Człowieka Nietoperza. Michael Keaton również jednak Bale i jego gra w trzech filmach o Batmanie przebiła go. Doskonale odegrana rola Batmana, wroga Jokera i jego psychopatycznych pomysłów, któremu pomaga Alfred (Michael Caine). Charyzmatyczny, zdeterminowany, przygotowany na wszystko Batman z krwi i kości. Taki Batman zagrany przez Christiana Balea to Batman XX wieku. Jego gadżety oraz pojazdy pomagają bronić mieszkańców Gotham przed Jokerem i innymi szaleńcami. Batman – Początek, Mroczny Rycerz oraz Mroczny Rycerz powstaje to moja najlepsza jak dotąd trylogia o Batmanie. Z chęcią zobaczył bym Christiana Balea w kolejnych częściach, filmach o Batmanie. Ten aktor najlepiej moim zdaniem wcielił się w Człowieka Nietoperza. Bezwzględny, przygotowany do walki w każdych warunkach oraz mający ciekawe pomysły Batman. No i ten głos, głos prawdziwego Batmana!!! Szepczący z takim, można powiedzieć, „charkotem”. Nawet maska na nim dobrze leżała ;) Christian Bale Batmanem!!!

  • Tomek Tomeczek

    Zdecydowanie Kevin Conroy! Aktor zasłynął z podkładania głosu Batmanowi. Dubbingował w około 30 produkcjach o Mrocznym nietoperzu: seriale, filmy pełnometrażowe i gry wideo. Aktor uwaga! podkłada głos naszemu bohaterowi już 23 lata! Dostał nawet nominacje do nagrody Annie za serial Batman – 20 lat później w 1999 roku. Posiada również mroczny głos jak tytułowy mroczny bohater i jest po prostu do tego stworzony. Według mnie to legenda Batmana na nim się wychowałem i ani Michael Keaton ani Christian Bale którzy byli świetni mu nie dorównują ;)

  • Mateusz Gałycz

    Christian Bale – Niesamowicie nadał się na Batmana w której zagrał 3 tytuły jako trylogia.Pasuje mu głos pod nietoperza,styl walki i poruszania się.

  • Szymon Salata

    Zdecydowanie Christian Bale człowiek pozamiatał oglądałem wszystkie cześciej a Batman jest ze mną przez całe życie ale tak jak Bale odtworzył role Batmana to jeszcze takiego nie było oczywiście dużo tez ten film zawdzięcza Nolanowi bo to on wszystkim kierował i czuwał. Bruce Wayne był przystojny można go postrzegac jako Playboya i Bale taki był lekko tajemniczy ale i inteligentny jako ze jest największym detektywem na świecie. Bardzo dobrze wyszkolony i zabójczy w walce wszystko to wypadło z Balem świetnie.

  • Jakub Klimczyński

    Michael Keaton , stworzył pierwszego mrocznego Batmana , był w tej roli niesamowity , jego gra aktorska nigdy nie wyjdzie mi z pamięci … Zresztą ten film był świetnym początkiem dzięki Tim Burton świetnemu reżyserowi który nadał filmowi ekstra klimat :)

  • Oliwia Kluk

    Wiele osób się z tym nie zgodzi, zakrywając się nostalgią.Sama również obejrzałam wszystkie 9 tytułów. Jednak to Christian Bale wywarł na mnie najlepsze wrażenie. Prócz nienagannej gry aktorskiej, pasującej jak ulał do niego roli, to oczywiście jako kobiecie bardzo mi się spodobał również fizycznie, no i ten jego głos..nie wyobrażam sobie innego Batmana ! Rola szyta na miarę dla Christiana Bale :)

  • Dawid Unterberger

    Michael Keaton. Pierwszy Batman na ktorym bylem w kinie. Byly to czasy gdzie przed seansem mozna bylo dostac wiele gadzetow, w tym plakaty, breloczki czy przypinki. Pierwsza czesc cenie za klimat i role w jaka wcielil sie Keaton. Idealne zestawienie z mrocznym i posepnym Gotham.

  • Ziom Ziomal

    Ciężko rozstrzygnąć kto lepiej wypadł jako Batman, z prostej przyczyny. Choć niekwestionowanie świetnie wypadł Michael Keaton, to moim zdaniem lepiej spisał się Christian Bale. Początkowo nikt nie spodziewał się, że nowy bohater tak dobrze wpasuje się w postać Nietoperza. Poza dobrą grą, ujął mnie przede wszystkim swoim przygotowaniem do roli. Codzienna siłownia, trudna dieta i wiele innych zadań. Bale poświęcił się roli, dzięki czemu znakomicie odegrał szarmanckiego milionera. Bruce Wayne w jego wydaniu to bohater realny i przyswajalny, a to głównie dlatego, że genialnie przypomina oryginalnego, komiksowego Bruce’a.

  • Paweł Felisek

    Zdecydowanie Christian Bale, jego rola zdecydowanie zapada w pamięć. Zagrał nie tylko perfekcyjnie Batmana ale też Bruce’a Wayne’a (a to nie jest takie oczywiste). Widać było, że grany przez niego bohater to nie tylko koleś w kostiumie, ale też multimilioner ze wszystkimi dot. tego zaletami i wadami. Było widać jego przywary, ale tez zdolność do poświęceń (poświęcenie własnego wizerunku oraz miłości w imię większego dobra). Grana z kolei przez niego postać Batmana wzbudzała respekt, widać było jego wyższość nad zbirami, przy jednoczesnym realizmie postaci, która tak samo jak inne mogła łatwo umrzeć.

  • Piotr Kowalczyk

    Witam Wszystkich!
    Według mnie najlepszym odtwórcą Batmana był Adam West. Pierwszy Batman i Bruce Wayne. Nie był pakerem i nie miał obcisłego stroju, a jednak kobiety za nim szalały, a mężczyźni chcieli być jak on. Miał takie gadżety, że najnowsze IPhone’y wymiękają i są niedoścignionym marzeniem wszystkich nas. Gdy wspinał się po pionowej ścianie to peleryna kładła mu się po nogach, a jak kogoś bił to nawet niesłyszący wiedział z jaką siłą, bo na ekranie pojawiały się super napisy typu: „boom”, „bachhhh” itp. Nie możemy zapomnieć o Batmobilu, tak eleganckim w kształcie, również teraz byłby szczytem lansu na mieście.

  • gostek

    Michael Keaton i tyle.

  • Bartolini Bartłomiej Wilamowsk

    Christian Bale – zywy Batman, zywy Bruce, od chodzacych kosci w wiezieniu, po Nocnego Lowce w Gotham. Po prostu Superbohater!

  • Patryk Jarzębski

    Clooney ;)
    Z „Batmana i Robina” najgorszego filmu o Batmanie kiedykolwiek. Po prostu on jest tak zły że dobry momentami. I one linery Arnolda. Ten film jest naprawdę zły.
    Tak serio Christian Bale – za innowacje. Rola Batmana jest wytarta przez czas i multum mediów w których każdy dodawał coś charakterystycznego od siebie do wrzącego kotła którym jest ta franszczyzna teraz. Bale dorzucił chrypkę :D

  • Sebastian Bzlmdfk

    Michael Keaton, bo tak.

  • kriss

    Christian Bale
    kiedy myślę o Batmanie, to jest to pierwszy aktor, którego widzę w stroju Batmana. Postać wykreowana przez niego była wyjątkowa i całkiem inna niż konkurentów. Mroczna postać doskonale wkomponowała się w specyficzny charakter miasta Gotham. Brutalne miasto potrzebowało prawdziwego twardziela, który nie okazuje emocji i chyba Christian Bale doskonale oddał charakter, jaki powinien mieć ten super bohater. Kamienna twarz, stalowe nerwy i szorstki głos…naprawdę złoczyńcy mieli się kogo bać.

  • Miki

    Christian Bale, bo Gotham potrzebuje prawdziwego rycerza!

  • mwalczuk

    W tym wypadku wyboru można dokonać wyłącznie między dwójką aktorów, którzy wcielali się w postać Batmana – Michael Keaton albo Christian Bale. O Clooneyu i Kilmerze należy jak najszybciej zapomnieć, a Adama Westa nikt nie pamięta.
    Wybór jest o tyle ciężki, bo i jeden i drugi zagrali świetnie, ale mieli inne role do odegrania.
    Dla mnie wygrywa Michael Keaton, bo to dzięki niemu pierwszy raz zetknąłem się z postacią Batmana.

  • Marek Jaroszek

    Bale, za głos godny mrocznego rycerza – nic więcej nie trzeba :)

  • ThatKidMike

    Całość rozbija się tutaj o Christiana Bale’a i Michaela Keatona. Osobiście podziwiam rolę tego pierwszego. To ile musiał zagrać na przestrzeni trzech filmów, to ile pracy włożył, a przy tym jak różnorodnie ukazywał postać samego Bruce’a Wayne’a – począwszy na „Batman: Begins” po „The Dark Knight Rises” odgrywał wiele wcieleń – od młodego mściciela/studenta po dojrzałego bohatera, jednakże wszelkie te starania przyćmiewa rola Michaela Keatona. Bale miał z góry utrudnioną sytuację – on musiał grać Batmana, a Keaton? Keaton po prostu jest Batmanem, nawet nie musiał się starać, a całość i tak wyszła fenomenalnie. Jego Bruce Wayne to człowiek z krwi i kości. Jest cichy, powściągliwy – czuć ból jaki niesie za sobą cała jego batalia, którą de facto, musi zakończyć sam. Zwyczajnie nikt by się nie spodziewał, że ów Bruce, zagrany przez Keatona, rzeczywiście może być Batmanem. Natomiast Bale wypadł w tej roli nie tyle słabo, co o wiele mniej naturalnie – patrząc na jego Wayne’a, można odnieść wrażenie, że gdyby otwarcie powiedział o swojej prawdziwej naturze, to każda postać z filmu powiedziałaby coś w rodzaju: „Tak myślałem. Od początku coś z nim było nie tak” – widać, że postać grana przez Christiana zwyczajnie próbuje coś ukryć, np. scena z bankietem w The Dark Knight jest świetnym tego przykładem. Natomiast Michael Keaton stworzył kreację nie do podrobienia. Jego Batman był po prostu straszny, w dobrym znaczeniu tego słowa. Nawet kiedy się uśmiechał, to wyglądał groźnie. Sceny, w których Keaton miał pokazać swój „mrok”, wychodziły cholernie dobrze, a przede wszystkim naturalnie. Jego głos, postawa, dolna część twarzy były tak przekonujące, że można rozwodzić się nad tym w nieskończoność. W przypadku Christiana Bale’a całość wypadła… groteskowo. To charczenie zamiast mowy zyskało status kultowy w prześmiewczy sposób. Brzmiało to tak idiotycznie, że ja osobiście czułem się niekomfortowo. Doceniam inwencję, ale to nie ta droga. Keaton nie potrzebował dziwnych „chwytów”, aby stworzyć kreację Batmana niemal doskonałą, stąd punkt leci do starzejącego się już Michaela. Całe szczęście, że obaj zagrali w fenomenalnych filmach o Batmanie. ;)

    • technologicznie

      Cześć! Gratulujemy zwycięstwa w naszym konkursie! Prosimy o bezpośredni kontakt na adres redakcja@technologicznie.pl celem ustalenia szczegółów przekazania nagrody. Najlepiej, jeśli odezwiesz się do nas z e-maila, którym posługujesz się przy logowaniu do Disqusa. Czekam na odzew! :)

  • Konrad Gryta

    Oceniając aktorów wcielajacych się w rolę batmana trzeba wziąć pod uwagę, że batman to nie tylko człowiek w przebraniu walczący z przestępczością, ale jest to również ekscentryczny multimiliarder Bruce Wayne. Christian Bale okazał się świetnym uosobieniem tych dwóch jakże różniących się od siebie postaci. Bale swoim usposobieniem i grą aktorską stworzył batmana, który przestał być superbohaterem z komiksów, a stał się mrocznym, nocnym rycerzem, którego głos i zimna krew niejednego widza przyprawiają o gęsią skórkę.
    Z drugiej strony Christian wykreował postać Bruca Wayne’a multimiliardera, który swój ból po utracie rodziców ukrywał pod maską wyluzowanego i niczym nieprzejmującego się celebryty.
    Żaden z aktorów dotychczas odgrywajacych rolę Batmana i Bruca Wayne’ a nie stworzył dwóch tak dopracowanych i różniących się od siebie osobowości jednego człowieka. Klimat i jakość jaką daje Christian Bale jako batman oraz Bruce Wayne daje mu tytuł najlepszego aktora odgrywającego te role.

  • feroo

    Chrystian Bale – za swój talent aktorski . A jako Batman –> ponieważ sieje spustoszenie a wrogowie na samą myśl jego pojawienia się czuja kisiel w gaciach :) A gdy już sie pojawi i zrobi pożądek to internaci i gracze mogą grać i surfować spokojnie !!!

  • Emilek

    Chrystian Bale-Jako jedyny odtwórca roli Batmana zagrał go bardzo Mrocznego takiego jakim powinien być Batman, by wrogowie na samą myśl o Nim byli przerażeni.

  • Pataon

    Bezkonkurencyjny był Michael Keaton. O ile Christian Bale świetnie pokazał Wayne’a jako miliardera za dnia, dość ekscentrycznego, pewnego siebie i nie podejrzewanego o bycie zdolnym do walczenia z przestępczością po zmroku. Dobrze także były pokazane jego zdolności do walki oraz motywacje. Jednak to Keaton stworzył prawdziwego Batmana – najlepszego detektywa na świecie. Trzeba pamiętać, że to w kocu postać wykreowana przez DC – Detective Comics. Keaton świetnie radził sobie z układaniem wszystkiego w całość, fantastycznie dodał mroku do postaci batmana i koniec końcu stworzył bohatera na jakiego Gotham zasłużyło.

  • Bartosz Piekarski

    Michael Keaton za rolę w pierwszym Batmanie i Powrót Batmana, jako ze bylem wtedy dzieckiem i jeszcze nie do końca rozumialem na czym polega telewizja i aktorstwo od najmłodszych lat był on dla mnie prawdziwym Batmanem i bohaterem w którego wcielalem się w podwórkowych zabawach i balach przebierańców. Teraz chciałbym przenieść te młodzieńcze fantazje na ekran telewizora.

  • JuSko JuSko

    Christian Bale ponieważ części Batmana z jego udziałem były najlepsze !!!!

  • David Paweł Pławecki

    A ja tam wierzę, że najlepszy odtwórca dopiero przed nami… ;)

  • Artur Kulita

    Christian Bale
    Świetnie ukazał zarówno postać Batmana jak i ekscentrycznego miliardera Bruca Wayne’a. Pomimo jego genialnej gry aktorskiej w każdej części najbardziej chciałbym zwrócić uwagę

  • Artur Kulita

    Christian Bale
    Świetnie ukazał zarówno postać Batmana jak i ekscentrycznego miliardera Bruca Wayne’a. Pomimo jego genialnej gry aktorskiej w każdej części najbardziej chciałbym zwrócić uwagę na jego poświęcenie do ról co szczególnie powinno być docenione. Najpierw rola w mechaniku po czym nabranie masy mięśniowej aby zagrać w Batmanie po czym kilka lat później ta sama sytuacja, rola narkomana w Mechaniku, a później rola w Mroczny Rycerz powstaje. Czapki z głów dla tego pana, bo widać ile pracy i poświęcienia w to włożył Osobiście gdy myślę o Batmanie wyobrażam sobie jego na tym miejscu.

  • Mikołaj Zawada

    Christian Bale
    Ostatnie trzy filmy o Batmanie („Batman: Początek”; „Mroczny rycerz”,
    „Mroczny rycerz powstaje”) to już Christian Bale w dziełach
    reżyserowanych przez Christophera Nolana.

    Nie brakuje głosów, że Ben Affleck będzie miał wyjątkowo trudno także
    dlatego, że wcieli się w rolę człowieka nietoperza właśnie po Bale’u,
    który jest wymieniany jako najlepszy odtwórca tej roli prawie tak często
    jak wspomniany wcześniej Michael Keaton.

    Widać napracował się żeby odegrać rolę Batmana. Podziwiam go.

  • http://blog.aleksanderadamski.pl/ Aleksander Adamski

    Stawiam na Michaela Keatona.

    W tamtych czasach komiksy wciąż były traktowane przez mainstream jako rozrywka drugiej kategorii, raczej dla młodszych i na pewno nie traktowana na równi z filmem. Wtedy pojawił się Batman. Prawdziwie hollywoodzkie kino pełną gębą. Z wielkimi nazwiskami, przede wszystkim Nicholsona a i również Burtona. Batman miał pokazać, że świat rysowanych superbohaterów może również istnieć na wielkim ekranie.

    Cały wysiłek opierał się jednak na głównym bohaterze, postaci, która miała stać się prawdziwą ikoną światowej popkultury. Nie jeden film zawiódł, gdy aktor nie podołał całej otoczce wokół bohatera, w którego miał się wcielić. Jednak nie Michael Keaton. Artysta znany raczej ze zgoła odmiennych gatunkowo produkcji wcielił się w rolę zamaskowanego strażnika. I zrobił to koncertowo. Wszystko w tym filmie zagrało idealne nuty, z Keatonem na czele. Powstał obraz, który nie dość, że sam w sobie był niezwykle udany, obronił się jako artystyczny twór, pomimo swoich źródeł i przeszedł do historii kina. A wszystko w nim obracało się wokół Batmana i nawet Nicholsonowy Joker nie zdołał skraść całego show. Ponadto jednak utorował drogę do kina superbohaterskiego, które miało przyjść jakiś czas później, ale które dzisiaj znamy i uwielbiamy.

    Dlatego właśnie Michael Keaton.

  • Bartosz Borys

    Christian Bale poniewarz bardzo dobrze odegrał swę rolę w trzech ostatnich filmach

  • Adrian Wilczyński

    Christian Bale swoją grą aktorską perfekcyjnie ukazał kontrast charakterów batmana i Wayne’a. W postaci człowieka nietoperza, aktor bezbłędnie ukazywał w najcięższych dla niego chwilach pokerową twarz, aby następnie zrzucić maskę pokazując emocje i łzy człowieka. Dzięki temu, że Bale stworzył najbardziej ludzką wersję Batmana, jestem w stanie uwierzyć, że gdyby postać ta istniała naprawdę właśnie tak by się prezentowała. Tak wyglądałby Mroczny Rycerz, ze wszystkimi wadami człowieczeństwa, które niezwykle utrudniają mu drogę do wizerunku upragnionego „symbolu”.

    Ps. Na koniec legendarny już cytat, który nie raz w życiu stawiał mnie na nogi:

    „Why do we fall?
    So we can learn to pick ourselves up” :)

  • Radosław Maleszewski

    Michael Keaton. To pierwszy batman jakiego obejrzałem, i według mnie idealny. Dobrze grał w kostiumie i bez niego, oraz świetnie zagrał sceny emocjonalne, kiedy wspominał śmierć swoich rodziców, czy sceny spotkań z Jokerem. Tajemniczy, ukrywający swe myśli i emocje ale jednocześnie potrafiący okazać swoje uczucia.

  • Adrian Jaworski

    Christian Bale.
    Pokazał wszystko to z czym utożsamiany jest Batman. Jego twardość charakteru, mimikę twarzy, która odzwierciedla jego ból i przeżywanie wszystkich krzywd tego świata ale i jego własnej wewnętrznej krzywdy, której nie potrafi się pozbyć. Nie raz pokazywał na ekranie jak mocno jego psychika jest połączona z czarnym kostiumem. Na co dzień będąc Bruce’em i patrząc na Bale i tak widzę w wyobraźni strój nietoperza. Po prostu ta postać zlewa się w całość z tym superbohaterem. Podsumowując: w chwili obecnej najlepsza adaptacja komiksów na ekranie to Batman, a najlepszy odtwórca roli superbohatera to Bale.

  • Ada Wichłacz

    Moim zdaniem najlepszym aktorem w roli Batmana był Adam West. To on wykreował postać Batmana. Na jego podstawie tworzono późniejsze części. Moim zdaniem zawsze pierwsza część filmu jest najlepsza. ;)

  • Marek Balczyński

    Każdy z Batmanów miał coś w sobie, ale nie da się oszukać prawdy ekranu! Christian Bale-za swoje zaangażowanie w rolę mr Wayne’a, zresztą jak jego inne filmowe kreacje! Niewielu jest takich uniwersalnych a zarazem wyjątkowych artystów jak Bale.

  • http://delightfulmind.pl/ Paula Pojnar

    Christian Bale (+ krótkie uzasadnienie)
    Kiedy do kin wchodził pierwszy film z nim jako Batmanem pomyślałam „No nie. Batman bez „Batmana”, to już nie to samo. Ale będzie shit.” (dosłownie tak pomyślałam). Jednak okazało się, że Bale jest i zawsze był jedynym Batmanem. Kiedy ktoś mówi „ale Keaton…”, odpowiadam „Keaton? Nie znam”.

  • Paweł Ołowski

    Osobiscie wedlug mnie najlepszym aktorem ktory wcielil sie w role „gacka” jest Michael Keaton. Zapytacie why?
    Po pierwsze jak nikt zagral Batmana, wcielil sie w te postac od A do Z. Zagral zariwno dobrze pogromce Gotham jak i skrytego i ponurego multiminonera.

    Chcialbym jeszcze napomknac ze NIE MA BATMANA BEZ Kevina Conroya. Czlowiek ten od 1992 roku podklada glos pod nietoperza w serialach i grach z mrocznym rycerzem. Stworzyl niesamowity klimat tej postaci.

  • Bartosz Sosnowski

    Christian Bale.
    Jest mroczny i brutalny czyli taki jakim Batman jest na prawdę. Jego rola przekonuje że płaci cene za życie które wybrał, a każda walka pogrąża go co raz bardziej w szaleństwo i mroki własnej duszy. Bale maskuje tożsamość Batmana poprzez zmianę tonu głosu i sposób poruszania się. Wszystkie te czynniki powodują że postać ta w jego wydaniu wydaje się prawdziwą czego inni aktorzy nie potrafili osiągnąć.

  • Arkadiusz Szmytkowski

    Christian Bale dlaczego bo to nie aktor jednej twarzy. Batmana zagrał epicko tak jak i mechanika.Batman to postac raczej mroczna i samotna w końcu stracił rodziców i jak na razie tylko Bale był w stanie pokazać to w każdym ruchu i geście.

  • Agnieszka

    Zdecydowanie Christian Bale!
    Facet ma na imię jak mój syn, nazywa się jak ulubiony piłkarz męża, a w czarnym mu bardziej do twarzy niż mnie samej, choć podobno ten kolor najbardziej wyszczupla! :) Batmana zagrał tak autentycznie i prawdziwie, że gdyby chciał to by nawet kandydując na prezydenta Polski przekonał ludzi, że jest „bardziej swojski i stąd” niż Kukiz, Duda i Komorowski razem wzięci. Bale to ten typ aktora, który scenę walki potrafi zagrać sama twarzą, a kamienne spojrzenie ma więcej emocji niż wystąpienie Macierewicza na konferencji telewizyjnej.

  • Andrzej Doryń

    Christian Bale – Podziwiam wkład pracy jaką włożył by perfekcyjnie odegrać rolę Bruce’a Wayne’a w trzech filmach autorstwa Christophera Nolana

  • Krzysztof Gawryś

    – Dzieci, chodźcie tutaj wszystkie, usiądźcie już grzecznie na podłodze, czas na kolejne spotkanie z naszego cyklu „Kto był najlepszy jako…”. Dziś przyniosłem ze sobą takie małe, zasuszone zwierzątko, ktoś wie co to takiego? – zapytałem wpatrzone we mnie dzieciaki.
    – Sciur!
    – Kłet!
    – Toperz!
    – Oo, blisko byłeś Piotruś, blisko. To jest nietoperz. Takie niewinne zwierzątko, które w nocy zmienia się w wampira i wysysa z nas krew. Ale nie bójcie się, są też dobre nietoperze. Takie, które zmieniają się w nocy w… no właśnie, w kogo?
    – W wujka Jarka?
    – No nie Andrzejku, nie do końca… Zmieniają się w Batmana!
    – Łaaaał!!
    – Hullaaa!!
    – Jeeee!!
    – A teraz najważniejsza część naszej zabawy, zdecydujemy wspólnie… który Batman był najlepszy!.
    – Łooooł… według mnie Chlistian Bale… Mój tato zawse mówi, ze to amelican psychol i jak go zobacę to w takiej chwili mam spiepsać.
    – Oj na pewno tak nie mówi, musiałeś się przesłyszeć, pewnie mówi inaczej.
    – To znacy mówi inacej, ale tu są dzieci więc nie chce psy nich pseklinać.
    – Wojtuś! Wystarczy! Poza tym jak widzisz nikt nie podziela twojego zdania. Może jakieś inne pomysły?
    – Pse pana, to ploste. Głol…Goldż…Głoldz…Kluniej…
    – George Clooney?
    – Psecies mówię.
    – A dlaczego właśnie on? On chyba raczej nadaje się na „Ostry dyżur”?
    – Poniewas pse pana, moja mamusia mówi, ze on jest taki cudowny, ze się w pale nie mieści…
    – Jezu, Tomek…
    – No tak mówi pse pana. Ja jej zawse mówię, ze to bsydko ale wie pan jak to z kobietami. Nic do nich nie dociela. Bo wygląda jak ciacho i jus…
    – Nie widzę entuzjazmu po pozostałych zgromadzonych, więc ta kandydatura chyba również nie jest doskonała. No co z wami, dziewczynki się nie odzywają, a jak rozmawialiśmy o tym, kto był najlepszy jako James Bond to nie dawałyście mi dojść do głosu. No, ktoś jeszcze chętny?
    – To może ja…
    – Prosimy Krzysiu.
    – Moim zdaniem najlepszy był Michael Keaton. To był prawdziwy Batman z krwi (mam nadzieję, że swojej a nie wypitej z czyjejś szyi) i kości. Jedyny słuszny obrońca Gotham City, którego namaścił tym tytułem największy szaleniec wśród reżyserów i największy reżyser wśród szaleńców, czyli Tim Burton. Keaton miał wszystko. Charyzmę, siłę, prawdziwą seksbombę u swojego boku, bo Kim Basinger wtedy rządziła, a także najgroźniejszych przeciwników w postaci Nicholsona i DeVito, przy których złoczyńcy z kolejnych filmów nie załapaliby się nawet do roli zwykłych żołnierzy. Bruce Wayne w jego wykonaniu to dla fanów Batmana postać kultowa. Klasyk. Prawdziwy pierwowzór i ideał do którego nikt przez blisko dwadzieścia lat nawet się nie zbliżył dopóki Nolan nie pokazał swojej wizji. Jednak nawet Bale ze swoim głosem jak ze studni nie był w stanie oddać tego, co pokazał tak dawno temu Keaton. Żadne spektakularne wybuchy, efekty specjalne i piękne ujęcia miast z lotu ptaka nie przysłonią głównej postaci, wokół której wszystko się kręci i która musi być charyzmatyczna i wyrazista. Batman to symbol popkultury, postać na granie której trzeba zasłużyć i której trzeba oddawać hołd. A ten, kto oglądał w tym roku „Birdmana” wie jakiej postaci i jakiej roli był to hołd oddany. Batman jest tylko jeden. I nie nazywa się Wayne. Nazywa się Keaton… Możemy już iść się bawić?
    – Yyy… No tak… Krzyś jak zawsze w punkt. Tak, możecie iść się bawić…
    – Huulllaaaa!!
    – Hej! Ale pamiętajcie, że za tydzień rozmawiamy o tym, kto był najlepszy jako morderca w serii filmów „Krzyk”! Proponuję lepiej się przygotować! Ech…

  • Robert

    O poszczególnych wcieleniach Batmana mógłbym powiedzieć milion rzeczy. Każdy film oglądałem co najmniej kilkukrotnie i niejedną osobę do oglądania tych filmów przekonałem. Może moja odpowiedź na to pytanie nie będzie dotyczyła stricte postaci, która pojawiła się na ekranach bo w tym temacie uważam, że Batmana dopiero czeka najlepsze. Nie uważam, żeby ani Michael Keaton czy Christian Bale dotrzymali tempa nadchodzącej odsłonie Batmana, który zostanie odegrany przez Bena Afflecka – wierzę w niego jako Mrocznego Rycerza. Ale ja nie o tym, chcę napisać o kimś kto jak Bill Finger dla stworzenia Batmana jest ważny dla Mrocznego Rycerza w kwestii jego ekranizacji. Ta osoba to Kevin Conroy – aktor, który, wcielał się postać Bruce’a Wayne’a najczęściej. Nie były to jednak ekranizacje w standardowym wykonaniu Hollywood ale dubling, którego Conroy jest weteranem. Dość powiedzieć, że podkładał on głos Batmanowi w serialu animowanym, który uważany jest za najlepszą ekranizację przygód Batmana, film animowany Maska Batmana, który był wyświetlany w kinach, czy grę o którą tu walczymy. Co będę dużo pisał o jego dokonaniach, wystarczy spojrzeć, na jego filmografię, ten człowiek to Batman a właściwie jego głos. Każdy, kto żywi choć niewielką sympatię do Batmana powinien pamiętać, dwie rzeczy: Batmana nie stworzył wyłącznie Bob Kane ale i Bill Finger i to, że najbardziej zasłużonym aktorem dla tej postaci pozostaje Kevin Conroy.

  • Mirosława Wawrzyniak

    Nie należę do najmłodszych, mam już lat 58
    i wszystkie zasady oraz konwenanse też mam – w… nosie! ;)
    Toteż powiem Wam tu jedno – CHRISTIAN BALE, mój mroczny rycerz,
    na ekranie pojawieniem każdym sprawia wręcz, że krzyczę
    z rozkoszy na jego widok – nieoczywista uroda,
    iskra w oku i postawa godna Batmana – nagroda
    to dla mnie za wiele dekad czekania, aż Batman-laluś
    w końcu stanie się mężczyzną. Żegnam więc resztę bez żalu
    odtwórców roli Batmana – Bale to nietoperz z jajami!
    Czy Affleck udźwignie rolę? Zastanawiam się czasami…
    W moim sercu jednak miejsce niezmiennie zawsze zostanie
    dla Bale’a. Wracaj ,Christianie! Wracaj, ratuj film, Batmanie!

  • Gusiol

    Zdecydowanie Christian Bale, Zdecydowanie musiał on odegrać najbardziej ludzką rolę, musiał przedstawić jak się to zaczęło. Pokazać przemianę Bruca w Batmana co wręcz było dla mnie jak narkotyk to zapoznania się z przygodami Batmana, granie w gry z nim związane oraz oglądanie bajek przez całe dzieciństwo. Bale Jako jedyny poświęcił się dla roli w pełni, przytył, trenował – wykonał nadludzką pracę godną samego Bruca! On w pełni przemienił się w Batmana i w pełni odwzorowywał go fizycznie.

  • Kuba Zabraniak

    George Clooney – zaskoczyłem Was? Wiem, że tak. Kapelusze nisko za najodważniejszą kreacje aktorską w historii kina, bo kto odważyłby się zagrać w filmie, który ma potencjał na definitywne zakończenie kariery zanim się dobrze zaczeła. Spróbujcie utrzymać pokerową twarz, kiedy słyszycie od Mr. Freeze’a takie klasyki jak: „Allow me to break the ice”, lub choćby nosząc niesławny kostium z batsutkami – wyzywam Was. Będąc sprawiedliwym, George Clooney był bardzo dobrym kandydatem do tej roli – ten człowiek to Bruce Wayne nawet poza ekranem – a widząc jego zażenowanie wraz z każdą kwestią wypowiadaną w filmie należałoby zwrócić uwagę na to, że to jednak na reżyserze filmu spoczywa odpowiedzialność za zbrodnię popełnioną na tej serii, nie na aktorze.

  • https://www.youtube.com/user/boosman2000 BoosmanTV

    Michael Keaton
    Mój osobisty faworyt. Zaskoczył wszystkich. Aktor kojarzony głównie z komediowymi rolami, budził kontrowersje i skrajne emocje. Jednak talent Keatona w połączeniu z magią filmowych światów, kreowanych przez Tim Burtona, stworzył Batmana idealnego. Każda minuta w filmie to przyjemność. Mroczny klimat, tajemnica, pierwsze słowa „I’m Batman” przyprawiały o gęsią skórkę. Keaton genialnie wykreował Bruce Wayne. Intrygującego, łagodnego, owianego mgiełką tajemnicy filantropa. Natomiast przeobrażając się w Batmana, zmieniał swoje stonowane oblicze w budzącego strach pogromcę. Metamorfoza idealna. Wszystko zostało przemyślane i dopracowane do perfekcji. Bohater, miasto, główny antagonista. Jest to również pierwszy film o superbohaterze, który obejrzałem wielokrotnie. Nieustannie i bez przerwy z każdej klatki filmu, czerpałem taką samą przyjemność.

  • Anna Dudkowiak

    Christian Bale. Dlaczego? Bo to nie Ben Affleck. :D

  • Grzegorz Żebrak

    Christian Bale. Dlaczego on? To dzięki niemu poczułem trudy i pełną ścieżkę powstawania i kształtowania super-bohatera. Nigdy przed nim nie potrafiłem się zidentyfikować z moim ulubionym bohaterem. To jego gra aktorska podziałała na moje ja, tak, że poczułem w sobie Batmana i z każdym krokiem czuję Jego obecność…

  • Piotr Bulej

    Po pierwsze szacunek dla aktorow za probe zagrania Batmana,
    ktory tak naprawde jest dwoma roznymi ludzmi. Za dnia jest miliarderem i
    playboyem Brucem Wayne, a noca Batmanem – czlowiekiem wymierzajacym
    sprawiedliwosc i budzacym groze wsrod przestepcow. Kazdy z nich mial tez z kolei
    do zagrania inny rodzaj filmu np. Van Kilmer i Geroge Cloney otrzymali film, ktory mial byc
    bardziej przyjazny dla dzieci i z mrocznego klimatu zostaje przeniesiony do
    bat-kart kredytowych, bat-stukow(wtf) w kostiumie itd., filmy z Keatonem(jak na
    zlosc – aktorem grajacym glownie w komediach) i Balem staraly sie byc mroczne
    jak tylko sie da bez zadnych udziwnien(moze oprocz belkotu batmanowego Bale’a,
    ktory mial byc przerazajacym glosem batmana -_-). Najlepszy byl…. George
    Cloney – żartowałem :) Pomijajac Georga Cloney’a, ktory dostal beznadziejna fabule filmu, w ktorym gral –
    zostaje Van Kilmer, Micheal Keaton i Christian Bale.

    Christian Bale znany jest z tego, ze dla swoich rol robi
    rozne szalone rzeczy, jak np. znaczna strata wagi dla filmu
    „Mechanik”, a pozniej zmiana z tamtej na umiesniona sylwetke
    specjalnie dla filmu „Batman
    Poczatek”. Chrisitan niezle wypadal w roli Wayne’a w przeciwienstwie do
    roli samego mrocznego rycerza – jego proba zmiany glosu i nadymana twarz, jakby
    wlasnie cwiczyl na silowni, powodowaly u mnie ( i u wielu innych) smiech w dosc
    waznych momentach filmu. Gdy w pierwszej czesci trylogii, jego zmieniony glos
    byl jeszcze do przyjecia i malo bylo tam samego Batmana a wiecej Bruce’a
    Wayne’a, tak w trzeciej czesci byla to parodia nietoperza. Sam Batman w
    komiksach staral sie byc zawsze opanowany czym, moim zdaniem, wzbudzal wiekszy
    strach. Wyobrazacie sobie, ze ktos was chce przestraszyc i wydaje taki belkot z
    siebie? No wlasnie.

    Michael Keaton, hmm jest to dla mnie trudne bo najbardziej
    zapadly mi filmy z jego udzialem. Michael
    Keaton gral we wspanialych dwoch filmach o Batmanie, z nie gorszymi aktorami
    grajacymi Pingwina, Jokera i rezysera Tima Burtona. Wszystko to tak naprawde
    zapoczatkowalo dalszy rozwoj filmow. Patrzac na to jak wyglada Keaton wydaje
    sie, ze taki facet nijak ma sie do postaci majacej zagrac Batmana. Przymykajac
    oko na Bruce’a Wayne’a, jak juz podkreslilem na poczatku playboya i to, ze
    Batman byl raczej postawnej postury – rola Batmana wypadla u niego naprawde
    dobrze. I’m a Batman Keatona do tej pory pozostaje ludziom w uszach. Michael w
    przeciwienstwie do Bale’a, mowil jako Batman duzo lepiej , nadajac smak kazdej
    ze scen. Niestety moim zdaniem, jako Bruce, wypadal malo przekonujaco.

    Ostatni zostaje Van Kilmer, osoba przejmujaca paleczke po
    aktorze wyzej ktory nie chcial grac w nastepnych czesciach ze wzgledu, jak juz
    wspomnialem, na przechodzenie z klimatu mrocznego rycerza do klimatu rycerza z
    bajek Walt Disney :) Kilmer jako Bruce’owy playboy spelnial swoja role
    doskonale co mialo takze potwierdzenie w nagrodach MTV za najbardziej
    pożądanego mężczyzne. Poza Geroge’em Cloney’em jako jedyny wspolpracowal z
    Robinem, pokazujacym Batmana z troche z innej strony ( co ciekawe oryginalnej,
    na co nie zdecydowala sie wiekszosc filmow z Batmanem).Wystarczy tez spojrzec na Bruce’a z gry, serialu, komisow
    np. w komiksie „Ziemia Jeden” gdzie Batman powraca do korzeni Bruce
    to drugi Van Kilmer czy odwrotnie :) Szeroka twarz, dobrze wygladajacy i pewny
    siebie swietnie dawal sobie rade rowniez w roli Batmana zarowno glos i
    gastykulacja byly na dobrym poziomie. Niestety nie dane mu bylo grac w wiekszej
    ilosci filmow z Batmanem niz Batman Forever i nie mogl sie tak wykazac jak
    dwoch powyzszych aktorow ale biorac pod uwage luki dwoch powyzszych postaci,
    wydaje mi sie najlepszym Batmanem ze wszystkich powyzszych. Nawet Bob Kayne byl
    bardzo przychylnie do tego aktora nastawiony w „Batman Forever”. Jego
    zdaniem, podczas recenzji Batmana Forever, Van Kilmer najbardziej pasowal do jego
    wyobrazen Batmana.

  • Marek Kamiński

    Wild, wild West…
    Jego Batman jest the best!

    Po pionowej wchodzi ścianie,
    lekko, choć zdecydowanie.
    Dla dzieciaków wzór prawdziwy,
    choć ma płaszcz dość połyskliwy.
    Na imprezce on być musi,
    by zatańczyć tam Batusi –
    – jego sztandarowy taniec…
    Po czym zbirom dać kuksaniec:
    „POW!”, „SWISH!”, „BANG!”, „CRASH!”, „BAM!” i „BONK!”…
    No i masz, przestępco, zonk.
    Żaden Keaton, Kilmer, Clooney…
    Adam West – to się rozumi! :)

  • Paweł Ołowski

    And the winner is ??

  • Adrian Jaworski

    Kiedy wyniki :) ?

  • Piotr Bulej

    :)