KONKURS: Zgarnij grę FIFA 17

FIFA 17 Droga do sławy 5:0 NEW — FUL, 2. poł.
FIFA 17 Droga do sławy 5:0 NEW — FUL, 2. poł.

Przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym możecie wygrać zrecenzowaną przez nas – FIFĘ 17. W nowej produkcji Electronic Arts pojawił się tryb „Droga do sławy”, w którym wcielamy się w młodego piłkarza – Alexa Huntera – i stopniowo budujemy naszą reputację, rozwijamy umiejętności i wznosimy w górę coraz bardziej prestiżowe trofea z największymi klubami.

Zadanie konkursowe:

Napiszcie w komentarzu poniżej, ścieżką kariery jakiego piłkarza chcielibyście podążyć i dlaczego. Czy byłby to futbolowy obieżyświat Zlatan Ibrahimović świecący tryumfy z wieloma klubami Europy; lojalny jednej drużynie Andrés Iniesta, dla którego lokalne barwy okazały się najważniejsze, co przełożyło się na wygranie wszystkich najważniejszych rozgrywek z FC Barceloną; a może jeszcze ktoś inny.

Najbardziej kreatywna odpowiedź zostanie nagrodzona grą FIFA 17 na wybraną przez zwycięzcę platformę. Laureata wyłoni Jury Konkursowe.

Pamiętaj, by odpowiedź zamieścić pod tym wpisem w komentarzu!

Konkurs trwa od 30.09.2016 do 09.10.2016, do godziny 23:59!

Regulamin konkursu znajdziesz tutaj!

Powodzenia!


 

Aktualizacja: 12 sierpnia 2016 r., godzina 15:05

Zwycięzcą naszego konkursu jest MISTERENIGMA! Gratulujemy i dziękujemy wszystkim za zaangażowanie. Autora zwycięskiego komentarza prosimy o  kontakt z redakcją na redakcja@technologicznie.pl.

GRATULUJEMY!

  • Łukasz Czuba

    Myślę, że kariera Francesco Tottiego byłaby ścieżką, którą chciałbym podążać. Człowiek wierny swojemu klubowi jak i swojemu miastu, w którym to jego imieniem nazywane są pizzerie, a on sam nie uważa się za gwiazdę i czynnie uczestniczy w życiu społecznym. Mimo wzlotów i upadków, czasami nieprzychylnych komentarzy, gdy Romie się nie wiodło, on jako kapitan brał na swoje barki fale krytyki, by potem przekuć je w coraz to lepsze wyniki zespołu. Obecnie 40 latek nadal gra w barwach rzymskiego klubu, a co ważniejsze nie zwalnia tempa, patrząc na wyniki zarówno drużyny jak i statystyki Tottiego. To się nazywa charakter i kawał pięknej i wciąż trwającej kariery :)

  • Johnny Cash

    Zdecydowanie wybrałbym karierę Mario Balotelliego! Super Mario może i nie zdobył żadnego znaczącego tytułu, ale kogo by to obchodziło? Wypasione imprezy, supersamochody i piękne modelki to jego żywioł! Facet nigdy specjalnie się nie przepracowywał, a ma w portfolio takie kluby jak Inter, Milan, Liverpool czy Manchester City. Nawet jak mu wybitnie gdzieś nie idzie to ma w sobie pełen luz i zwis. Kto niechciałby prowadzić takiego bezstresowego życia z gigantyczną tygodniówką? :) A ile radości przynosi miłośnikom footballu? A tu koszulki nie idzie założyć, a tu podpaliła się chata od fajerwerek, a tu porzucam lotkami w darta w zespół młodzików… Mówcie co chcecie, ale Super Mario to król życia! A brameczki jakimi wyeliminował Niemców na euro 2012 każdy z nas będzie pamiętał. :)

  • Weronika Radwańska

    Wybralabym kariere Kuby Blaszczykowskiego. Jest on moim idolem, ale nie tylko dlatego, bo ‚kopie sobie w pilke’. Na to wszystko sam sobie zapracowal, a latwo w zyciu nie mial. W tak mlodym wieku stracil mame, ktora znaczy do dzisiaj dla niego bardzo wiele, a ojcowskiej milosci nie doswiadczyl. Wiele razy probowal ze soba skonczyc, nie bal sie smierci. Podniosl sie mimo tylu wzlotow, dal rade, uwierzyl w siebie i wlasnie teraz jest tam gdzie jest. Jeden z najlepszych pilkarzy na swiecie. Nie wstydzi sie wiary, ceni sobie pewne wartosci w zyciu min. przyjazn z Lukaszem Piszczkiem gdzie w sporcie liczy sie rywalizacja, ale nie dla nich. Nie jest on zepsutym czlowiekiem, kasa go nie zniszczyla. Pilka nozna to dla niego uzaleznienie, oderwanie sie i czerpanie tego co najlepsze. Nie wstydzi sie tego skad pochodzi i kim jest. Walczy dla siebie i dla klubu, a takze dla kraju. Najlepszy zawodnik. Nigdy nie da sie zmanipulowac. Uwazam, ze Kuba jest najlepszym przykladem na to, ze mimo wszystko da sie osiagnac wszystko i najwazniejsza jest sila i wiara w to co sie kocha.

  • Aleksandra Kawicz

    Gdybym mogła, podążyłabym ścieżką kariery Francesco Tottiego, gdyż chciałabym być „futbolowo nieśmiertelna”. Chciałabym potrafić być lojalna względem siebie i swojego klubu. Potrafić podnieść się po upadkach, a po 40 roku życia zaśpiewać „40 lat minęło jak jeden dzień” i strzelić kolejną bramkę.
    Kariera Tottiego to już nie ścieżka, to droga.

  • Lukasz Luki

    Chyba G.Buffon to zawodnik który sercem jest za Juventusem zawsze był nawet gdy spadli z serie A inny by już dawno odszedł to zawodnik Wielkiej klasy na boisku

  • Kacper Stój

    Zdecydowanie chciałbym podążyć drogą piłkarzy takich jak C.Puyol,P.Maldini czy J.Zanetti,czyli pilkarze którzy poświęcili swoją karierę dla jednego klubu i byli uwielbiani przez kibiców

  • Yacker Ab

    Jeśli miałabym wybrać tylko jednego piłkarza, którego ścieżką miałabym podążać (co jest bardzo trudnym wyborem) pewnie wybrałabym Gianluigiego Buffona. Może wydawać się to trochę dziwne, bo jego droga na szczyt nie była wcale prosta i kolorowa, jednak osiągnął wszystko ciężką pracą, determinacją i niestety kosztem zdrowia przede wszystkim psychicznego.
    Gra w Juventusie już 15 lat, zapłacono za niego ponad 50 milionów euro nie bez powodu. Był (i oczywiście nadal jest) świetnym bramkarzem, osiągnął bardzo wiele, rozegrał ogromną ilość spotkań, nie raz zostając najlepszym zawodnikiem. Miał ogromne wsparcie kibiców, ale wszystko zaczęło się z oskarżeniami w stronę klubu, że wykupywali mecze. Wycofali im 2 mistrzostwa, wygrane jak najbardziej słusznie… Wtedy właśnie Buffon popadł w depresje, miał chwile zwątpienia jednak nie poddał się i walczył dalej. Chodził do psychologa, udało się, był zdrowy i znowu walczył. W Juventusie gra do dziś i raczej jeszcze tam zostanie, gra też w reprezentacji, chociaż szczerze do najmłodszych zawodników już nie należy.
    Wracając do głównego pytania: dlaczego chciałabym podążać jego ścieżką? Może się powtarzam, ale po krótkim przedstawieniu historii na prawdę osiągnął wiele, na miejsce w którym się obecnie znajduje zasłużył w 100%, bo przecież jakby nie podjął decyzji o walczeniu z depresją mogłoby go tu nie być. Inny powód? Oddani kibice, którzy go ogromnie szanują i są razem z nim od wielu lat. Myślę, że mogłabym to jeszcze rozwinąć ale póki co powinno wystarczyć. ;)

  • Mateusz Cholewczynski

    Wybrałbym Karierę Jakuba Błaszczykowskiego.
    Na moją odpowiedź składają się różne czynniki.
    Sam jego charakter świadczy o jego wielkości, ponieważ miał szansę pójść do lepszego klubu za większe pieniądze, jednak wybrał drużynę, nie chciał podwyżki, nie zależy mu na pieniądzach a chce po prostu grać w piłkę.
    Jako reprezentant Polski zagrał wiele wspaniałych meczów, gdzie Euro 2016 moim zdaniem był dla niego najbardziej udanym turniejem
    Ludzie go kochają, nie za to jak gra, tylko za to jaki jest, umie strzelać bramki, umie motywować swoich kolegów z drużyny oraz sprawdza się jako kapitan.
    Moim zdaniem jest to wzór do naśladowania, nie tylko jako piłkarz, a także jako człowiek.

  • Wika

    Ja wybrałabym oczywiście „piłkarza” Alexa Huntera i żadnego innego.
    Tak wiem jest to fikcyjny, nierzeczywisty piłkarz większość będzie wypisywać światowych i utalntowanych.
    Z demo w które grałam i oglądałam rozgrywki zachwycił mnie jego życiorys i ogromna determiacja.Alex stworzony przez twórców zachwyca….od początku wie czego chce, chce grać w piłke i dąży od małego do osiągnięcia swych celów.
    Właśnie postać wykreowana przez twórców Alex Hanter został piłkarzem którym będe grać.

  • Daniel Naimmad Kępka

    Osobiście wybrałbym karierę Bartoszem Kapustką. Zawodnik o niesamowitych zdolnościach dryblingu. Wschodząca gwiazda premier league ściągnięta z polskich boisk. Niesamowity drybling, podania i dobre odnalezienie się na skrzydle dało nie jeden punkt Cracovii w której grał ale teraz dobrze prezentuje się na zapleczach drużyny Leicaster. Zawodnik godny porówniania z fikcyjnym zawodnikiem Alexem Hunterem którego historia również jest ciekawa. Zachwyciłem się tym zawodnikiem od meczów w Ekstraklasie po dziś dzień obserwując jego przebieg kariery. Wspaniale byłoby mieć okazję by poprowadzić jego profesjonalną droge poprzez boiska PL.

  • Wiktor Sobieraj

    Wybrałbym Renato Sanchesa dlatego że pokazuje w Bayernie naprawde dużo i zasłużył na miano Wielkiego Talentu dlatego Bo Ma 18 Lat a pokazal bardzo dużo Na euro Na przykład Mecz Z Polską W Ćwiercfinale i jest bardzo dynamiczny i pokazuje że na prawde potrafi dryblować i wie jak się strzela bramki i nie przypadkiem Bayern Za Nie Go Dał 35 Milionów Jesli sie niemyle. W Benfice Grał Naprawde Dobrze Jak Zobaczył Jak Gra To Naprawde Mial Przeczucie że bedzie to duży talent.Jest bardzo Wszechstronnym Pilkarzem I Potrafi Grać W Napadzie Jak i W Pomocy naprawde zadziwia mnie jego technika i bardzo bym chcial gRAĆ jak on kiedys i ze bedą sie biły o mnie Najwieksze Kluby Świata I Dlatego Moim Wyborem Był Renato Sanches

  • Dariusz Łapciuk

    Witam, Drogę do sławy wybrał bym jednego piłkarza moim zdaniem legendę, Brazylijczyk Ronaldo de Assis Moreira (Ronaldinho) niesamowity piłkarz o doskonałym dryblingu, zaczął grę od klubu Gremio Porto Alegre od małego bym znakomity, zaczął się rozwijać co najważniejsze Kocha piłkę nożną. Trafił do silnego, dobrego kluby do Paris Saint-Germain. Zadebiutował w reprezentacji na mistrzostwach świata. Walczyły o tego piłkarza największe kluby świata, wkrótce przeszedł do potężnego klubu FC Barcelona. Strzelał niesamowite bramki, z łatwością kiwał przeciwników. Przeszedł do AC Milanu, może i nie był oddany jednemu klubowi lecz zdobywał doświadczenie, zwiedził klub Flamengo Rio de Janeiro później Atletico Mineiro. zdobywał tytuły, grał z gigantami piłki nożnej. Jedyny w swoim rodzaju piłkarz, Myślę że dzięki pasji, zamiłowania do piłki osiągał sukcesy. Został dwukrotnie uznany piłkarzem roku. Ronaldinho Był, jest i będzie mistrzem, Legendą. podziwiam tego piłkarza dlatego z czystą przyjemnością chciałbym zagrać nim. Nie ma tak niesamowitego, utalentowanego piłkarza. Dziękuję za uwagę.

  • Maciej Drzewicki

    Gianluigi Buffon, ponieważ jest to piłkarz który dał nowe spojrzenie na futbol. Nie jest typowym pilkarzem XXI wieku. Pokazuje swoje przywiązanie do piłki nie do pieniędzy które rządzą i dzielą w dzisiejszych czasach, a szacunek dla rywali, kultura i lojalność boiskowa ustanawiaja go najlepszym pod tym względem. Może nie bylo by to wszystko takie wyjątkowe gdyby nie to że Gigi jest caly czas na topie mimo wieku pokazuje swiatu co to znaczy bronic bramki oraz barw. Dla mnie jest to najlepszy bramkarz świata

  • Jaroslaw Jakubiec

    Roberta lewandowdkiego ponieważ jestem dumny z pochodzenia pozdrawiam

  • Paweł Łaszcz

    Francesco Totti „gladiator” taka ścieżka chciałbym podążać ponieważ jest to piłkarz który pokazuje prawdziwa wiarę w siebie ma obecnie 40 lat sam powiada ze czuje się i gra jakby miał 25 lat jest to piłkarz który się nie poddaje i przede wszystkim kocha tylko jeden klub As Roma w którym gra od 16 roku życia i mimo różnych przeciwności zostaje w jednym klubie. Dla mnie przede wszystkim liczy się przywiązanie do klubu nie pieniądze czy sława ale drużyna i klub.

  • Mateusz Gałka

    Czyją ścieżką w futbolu podążyć bym chciał,
    żebym trofea, sławę i szacunek miał?
    Odpowiedź jest prosta, bo pewnego bramkarza,
    legendy Hiszpanii – Ikera Casillasa.
    Przez niego inaczej dziś postrzegam sport,
    chociaż na 35 urodziny dostawał już tort.
    Przez 16 lat bramki Realu pilnował
    kariery w innym klubie nigdy nie planował.
    Dziś jest legendą w madryckim klubie
    nie bawi się w kochanki – jest już po ślubie.
    Młodzieżowy mistrz świata, mistrz Europy również
    z Realem równie często stawał na pudle.
    Podziwiam go za charakter i jego wolę walki
    gdyż najcięższa pozycja to – strzeżenie bramki.
    Kibice go szanują i szanować będą,
    bo jest dla Hiszpanów futbolu legendą.
    Zdobyte trofea robią wrażenie
    ile razy podnosił puchar w telewizyjnej antenie.
    Mistrzostwo z kadrą, Puchar Króla i Liga
    to wszystko kariera madryckiego magika.
    Całe życie podporządkował jednemu klubowi
    teraz już jest wśród piłkarskich idoli.
    Jest też ona – Liga Mistrzów wygrana
    miał też szacunek, gdy triumfowała blaugrana.
    Zdarzały mu się błędy, jak wtedy w Lizbonie
    pozostał Królewski – zawsze w koronie.
    Miał chwilę zwątpienia, głupcy hejtowali,
    na szczęście kibice w obronie stawali.
    Był gorszy okres, na Bernabeu gwizdano
    prośby do prezesa – Florentino składano.
    On jednak wierzył i ciężko trenował
    postawę profesjonalisty od zawsze promował.
    Zobaczcie go, wtedy uwierzycie
    za co dostawał złote rękawice.
    Zdecydowanie jego ścieżką chciałbym pójść
    żeby do tych sukcesów z klubem swoim dojść.
    Dziś już Iker baw FC Porto broni
    ale herb klubu z Madrytu, zawsze osłoni.
    Jednak miano legendy i powszechny szacunek
    to jest właśnie piękny w piłce kierunek.
    Na koniec dla całej redakcji pozdrowienia,
    Ikerowi po prostu – życzymy powodzenia.
    Od zawsze jego drogą chciałem podążyć
    nieistotne, ile razy bym musiał wielki świat okrążyć.
    Najlepszy bramkarz, przede wszystkim skromny człowiek
    patrząc na jego interwencje – nie mogłem zmrużyć powiek.
    I mimo, że w piłce szybko płynie czas
    legendą pozostanie zawsze… IKER CASILLAS.
    Dziękuję i Pozdrawiam!
    Mateusz :)

    ,

  • Krystian Doniec

    Moim zawodnikiem byłby napastnik Wisły Kraków, Paweł Brożek. W tym momencie legenda Wisły, Jest on zawodnikiem który we wczesnych latach gry zasługiwał na światową karierę, jednak coś nie wypaliło. I gdybym miał nim grać karierę to wyciągnąłbym go na wyżyny jego możliwości i osiągnął nim to czego sam pragnął i o czym marzył. Mierzyłby się z najlepszymi napastnikami świata i był z nimi na równi, Ciągnął grę Polskiej Reprezentacji razem z Lewandowskim i Milikiem.

  • 127losiu

    Moim zawodnikiem byłby Leo Messi, wychowanek Dumy Katalonii. Zawodnik którego nikt nie chcial ze wzgledu na swój wzrost, zawodnik którego przygarnela Fc Barcelona, zaufali mu. Nie pozalowali. Leo Messi spłaca sie im niesamowita pracą dla zespolu , nagrodami indywidualnymi jak i druzynowymi . Pilkarz o niesamowitym repertuarem zagran, jego wszechstronność jest niesamowita, nikt sie nie spodziewa co może w danej chwili zrobic . Dzięki niemu zacząłem ogladac piłkę, zacząłem grać w piłkę, wiem ze nigdy nie osiągne tego co Messi ale ciągle marze ,zawsze jest ta wiara,nadzieja.. A przeciez nadzieja matką glupich. Chociaż w fifie mogę nim zagrac , byc jak on , byc niesmowitym graczem jak Leo Messi , chociaż w Fifie .

  • Marcin N.

    Moim zawodnikiem byłby Kuba Błaszczykowski.uważam że miał ciężkie dzieciństwo widząc co zrobił jego ojciec….nie będę tu pisał co.mimo tego został gwiazdą…dzięki niemu zaszlismy tak daleko na Euro A mimo to nie strzelił karnego.No cóż…coś za coś.dla mnie to on powinien być kapitanem naszej reprezentacji.nie zasłużył sobie na odebranie opaski kapitana.skromny i najlepszy.

  • Józef Wadelski

    Jeżeli chodzi o ścieżkę wybrałbym tą, którą przebył „El Santo” czyli Iker Casillas
    Czemu akurat Casillas? Ponieważ pokazał, że w piłce nożnej nie są ważne tylko trofea oraz zarobione pieniądze. Football to także wierność w stosunku do swojej „Macierzy” oraz do kolegów z, którymi przeżywaliśmy różne chwile. Iker po „Obniżeniu lotów” pokazał również, że nie ma powodów do tego aby się załamywać ale szukał on dalej radości w tym sporcie. Zarówno w Realu Madryt jak , FC Porto jak i Reprezentacji Hiszpanii pokazał, że nie bez przyczyny wzniósł w górę m.in Puchar Europy, Mistrzostwo Europy i Mistrzostwo świata.
    Został również pięciokrotnie wybrany najlepszym bramkarzem świata co jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, iż Casillas zasłużył na to aby wielu ludzi podążało w jego ślady.

  • Bartek…

    Ja osobiscie wybrał bym kariere Franco Baresim ponieważ jest wielka legenda AC Milan nie ze względu że zarabiał miliony ale grał w latach w których liczyło sie przywiązanie do klubu pasja i ambicja nie było tych wszystkich nowinek technicznych przez które futbol jest niszczony ale to był czas w którym było pokazywane piekno futbol i walka do ostatnich minut i poświęcenie dla klubowych barw i szanowanie piłkarzy a nie ich traktowanie przez kluby jak zabawki do zarabiania pieniedzy

  • Karol

    Raczej wybral bym Milika:D, pewnie pytacie DLACZEGO?, a pomimo jego sukcesu chcialbym sprawic aby byl on najlepszym napastnikiem w historii, i nie rozczarowywal by mnie na euro :D (oczywiscie mowa tutaj o niewykorzystanych okazjach). Milik to również pilkarz na którym mozna polegać, nigdy sie nie poddaje i dazy do celow co daje efekty bramek obecnie w Napoli :)
    Oprocz tego warto by bylo tak go rozwinąć aby Messi i inne gwiazdy zostaly przycmione Milikiem:D
    Pozdrawiaam:) Karol.T

  • Krystian Wąsowicz

    Wybrał bym Cristiano Ronaldo, zacząłem mu kibicować odkąd pojawił się Manchestrze United. Ten piłkarz już tam osiągał wilekie sukcesy, w Reaulu Madryt już tylko dokończył dzieło i znalazł się niejednokrotnie na liście najlepszych piłkarzy na świecie. Na koniec dodam że ten zawodnik zrównał się z Michelem Platinim pod względem bramek zdobytych na mistrzostwach Europy. Gol strzelony przez Portugalczyka w meczu 1/2 finału Euro 2016 z Walią był już jego dziewiątym w rozgrywkach.

  • Bialas

    Nikogo bym nie wybrał! W UT bym grał bo 1lagi czeka. Dawać mi FIFE bo szkoda mi 230zł a zagrałbym ja skur…

  • Mariusz Kisiela

    wybrałbym Arka Milika, jestem jego fanem od jego poczatku od Rozwoju Katowice, jak chodziłem na jego mecze, już widziałem w nim ideał, pozniej jak przeszedł do Górnika Zabrze, do mojego miasta w którym mieszkał, spęłnił się jedno z marzen, mogłem patrzeć na jego treningi codziennie, płakałem jak odchodził zagranice, ale kibicowałem , i jak teraz jest sławny, to cieszę sie z tego, grałbym nim i osiągnął wiele, i napewno jest gwiązdą taki jak Messi czy Ronaldo, czasem tylko szczęscia nie ma ! pozdrawiam

  • Nikodem

    Chciałbym poprowadzić karierę Roberta Lewandowskiego. Rozpoczalbym karierę w Polsce, potem zgodnie z jego historia przyszedłbym do Bundesligi. Po kilku sezonach chciałbym spróbować gry w Premier League, jeśli byłaby taka możliwość. Uważam że Robert świetnie by się sprawdził na wyspach, moim zdaniem jego styl gry niesamowicie tam pasuje. Wątpię że kiedykolwiek się i tym przekonamy, bo jedynym potencjalnym transferem będzie Real, ale dzięki fifce 17 mógłbym to sprawdzić.

  • Piotr Sidek

    Mariuszem Stępińskim bym grał karierę bo grał w Widzewie kiedyś a teraz się wybił, gra pierwsze skrzynce we Francji (dziś znów trafił i to jak) a niebawem w Reprezentacji Polski. Mój klub też się kiedyś wybije jak on ;-) Moja konsola to PS3.

  • Łukasz Dobrowolski

    Ricardo Quaresma. Od dziecka podziwiałem jego drybling, kontrolę, to jak pięknie potrafi grać i czarować. Zawsze robił różnice i to przez niego tak pokochałem piłkę. Teraz mimo wieku , dalej czaruję i jeszcze trochę tą magię pociągnie. Chciałbym mu w tym pomóc w Fifie 17 :)

  • Grgamaet

    Gdybym mógł odwzorować drogę piłkarza do sukcesu byłby to Łukasz Fabiański . Pamiętam jego mecze dla Legii i bardzo chciałbym zobaczyć w Fifie coś takiego, że zaczynamy od najniższych polskich lig tudzież młodzieżówek, w tym przypadku od IV ligowego Lubuszanina Drezdenko, a potem pniemy się pod okiem takich specjalistów jak Dowhań i stajemy się jednym z bohaterów Euro, mimo braków w bronieniu rzutów karnych. Fabiański to świetny przykład piłkarza, który zaczynał od samego dna, by stać się jednym z cenionych polskich bramkarzy. Bardzo chciałbym właśnie móc trenować pod okiem takich mistrzów jak trener Dowhań, by potem móc się wybić do ligi angielskiej czy hiszpańskiej. Chciałbym Fifę na PS4

  • Michał Czarnecki

    Odpowiedź jest prosta! Francesco Totti, legenda AS Romy. Dlaczego? Totti jest przykładem lojalności od całą karierę spędził w Romie pomimo tego, że inne kluby wyrażały zainteresowanie tym graczem to on pozostał wiernym barwom swojego klubu. Odkąd interesuje się piłka nożna tacy zawodnicy mi imponowali dla nich nie liczyły się pieniądze. Francesco dostał pseudonim który pasuje do niego idealnie czyli ,,Król Rzymu”. Obecnie Totti ma 40 lat, a pomimo tego w tym sezonie pokazał, że wiek to tylko liczba i już w tym sezonie pokazał, że koledzy z drużyny, trener oraz kibice mogą na niego liczyć. Klasę Tottiego pokazuje to, że nie ważne z jakim klubem mierzy się AS Roma to i tak El Capitano jest witany jak król. Sam też gram w klubie pilkarskim Sokół Serock w tym roku będzie to już 7 lat gry jak gram w tym klubie powoli pnac się w gore hierarchi klubowej mam 16 lat ostatnio zadebiutowałem w pierwszej drużynie klubu. W swojej na karierze piłkarskiej chciałbym zostać Tottim i od poczatku do końca grać w jednym klubie czyli Sokole Serock. Dodatkowo Bardzo chciałbym, aby w Fifie 18 można by było odwozorować chociaż jeden sezon gwiazda która powoli będzie żegnala się z piłką. W tej fifie najbardziej czekam na tryb Droga do sławy i bardzo chętnie na wirtualnych boiskach zmierze się Alexem Hunterem z Francesco Tottim. Pozdrawiam :)

  • Grzesio

    Ronaldo, ale prawdziwy ronaldo. Wiele klubow, w tym inter i real. Sukcesy w reprezentacji brazyli. Technika, strzaly, finezja. Kikukrotnie najlepszy pilkarz świata. Czego chcieć wiecej. Legenda.

  • MC Ravel

    David Luiz – Jeden z najlepszych obrońców świata, rewelacyjnie strzela z rożnego główką gole. Myślę że fajnie by było zagrać jego ścieżkąkariery.
    Fifa na PS4

  • Sergio Don

    Ścieżką która chcialbym podążać jest kariera Marka Nobla. Mark karierę piłkarską rozpoczął w szkółce drużyny West Ham United. Gdy miał 15 lat zadebiutował na rezerwach tego klubu i stał się dzięki temu najmłodszym zawodnikiem w historii drużyny, który tego dokonał. Jest on kapitanem młotów i robi to bardzo dobrze, pokazuje jak się to powinno robić. Motywuje innych graczy, pomaga im, napędza gre jak i w ataku jak i w obronie. Jest trenerem na boisku. Wczoraj dla przykladu (01.10.2016) w meczu z Middlesbrough, w którym bylo 1-1. Sam Byram doznał kontuzji i wynosili go na noszach, Mark pomagał lekarzą nieść go do przewoźnika żeby zawiezli go do szatni. Noble jest graczem jednego klubu, napewno nie zmieni go na inny i ciagle będzie grać na wysokim poziomie na którym gra teraz. Nigdy nie został powołany do głownej kadry Anglii, nie wiem dlaczego bardzo na to zasługuje. Byl on powołany do U-18 gdzie był kapitanem oraz do U-21. Mark był wypożyczony do 2 klubów w jednym roku, do Hull City oraz Ipswich Town. Łącznie w obu klubach zagrał 18 spotkań i strzelił tylko jedna bramke. W barwach West Hamu ma na koncie już około 325 meczy oraz strzelonych 28 bramek. Uważam, że jego kariera jest udana i jakbym mógł to taką bym wybrał.

  • Szymon Ciękosz

    Najbardziej chciałbym podążać ścieżką Zlatana Ibrahimovicia. Zlatan w młodym wieku nie przekonywał do siebie trenerów. Nawet nie grywał w pierwszym składzie w swoich rocznikach. Był znienawidzony przez kolegów z drużyny i ich rodziców. W domu nie miał łatwo jak sam często powtarza, nikt nie interesował się jego losem. Dopiero kiedy jeden z trenerów Malmo podał mu pomocną dłoń jego kariera wystrzeliła. Po dobrych występach w kraju trafił do holenderskiego Ajaxu. Tam pobierał rady od dobrze znanego nam Leo Beenhakkera i Marco Van Bastena. Później trafił do Juventasu, z którymi zdobył 2 mistrzostwa Włoch lecz po aferze Calciopoli nie chcąc stracić lat na powrót Juventusu do poprzedniej pozycji odszedł do lokalnego rywala Interu. Od razu po przyjściu Ibry Inter zdobył 3 tytuły mistrza Włoch pod rząd, pierwsze mistrzostwo zdobył po 18 latach. Później dołączył jako wielka gwiazda do Barcelony, pobijając jej rekord transferowy. W Barcelonie dalej strzelał regularnie bramki, ale doszło do konfliktu z ówczesnym trenerem Blaugrany Pepem Guardiolą. Ibra musiał ‚uciekać’ do Milanu. A później trafił do PSG i pomógł wyrobić klubowi światową markę. Teraz Ibra jest w Manchesterze United i dalej jest głodny trofeów i bramek. Szkoda tylko ze swoją reprezentacją nie udało mu się nic osiągnąć. Myślę, że kariera Ibrą byłaby bardzo ciekawa, ponieważ z niezapowiadającego się talentu został jednym z najlepszych napastników świata.

  • Dawid Konrad

    Gdzieś niedaleko Turynu? :), oczywiście w Turynie narodziła się wielka gwiazda….. Ucieleśnienie marzeń wszystkich tych, którzy kochają Italię,kochają Juventus…. To romantyczna historia, której początek w jakże niezwykłych latach 90’tych przyprawiała nas o uśmiech na twarzy. Alessandro Del Piero, ikona, gladiator, kapitan. W obecnym świecie przedstawiciel już „wymarłego” ” gatunku ” zawodowych piłkarzy. Heros na zawsze ze swoim klubem i jego kibicami. Zdobywca Ligi Mistrzów, triumfator Mistrzostw Świata… Na zawsze pozostanie w sercach wszystkich kibiców z przepięknej Italii i nie tylko. Jego ścieżka, jego kariera powinna być przedstawiana młodym adeptom…. Miłość i przywiązanie do klubu, pasja i dziecięce marzenia, spełniane na boisku. Szacunek i wielka sympatia poza nim…… Takie były lata 90 i taka była by moja ścieżka…. pełna pasji, marzeń, ciężkiej pracy….. Romantyczna historia w pięknej Italii z „futbolówką” u mego boku :).Zdecydowanie wybieram Alessandro Del Piero i jego drogę, ścieżkę do sukcesu.

  • Michał Misiurek

    Wybrał bym Maldiniego.Świetny defensor wierny jednemu klubowi (ok900 meczów),zdobywca wielu tytułów Serie A i trofeów międzynarodowych.Nigdy nie chodzilo mu o pieniadze on poprostu kochal pilke nozna i AC Milan.Ale najważniejsze świetny człowiek.Rzadkością jest by wybierano ścieżki obrońców i ich ciężki wkład jest niedoceniany.. FORZA PAOLO MALDINI !!!
    Innym zawodnikiem którym bym chcial zagrać jest KAKA i nigdy bym z Milanu nie odszedł

  • Dominik Grzegorzewski

    Chciałbym podążyć ścieżką Davida Beckhama. Jego kariera jest przykładem jak ciężką pracą, talentem, oraz przy odrobinie szczęścia można wspiąć się na wyżyny. Beckham miał to szczęście, że zaczął swoją dorosłą piłkarską przygodę pod okiem wybitnego trenera, sir Alexa Fergusona, który jak wiadomo od początku stawiał na mieszankę wybuchową szaleńczej młodości i doświadczenia. David mimo znakomitych piłkarzy wokół siebie z każdym rokiem stawał się coraz większą gwiazdą zarówno kkubu jak i reprezentacji. Wcześniej ManU razem z nim w składzie w niesamowitych okolicznościach wygrało finał LM z Bayernem, później pamiętny gol z Grecją. Dla takich momentów warto żyć. No i transfer do Galacticos jako ukoronowanie dotychczasowych osiagniec Davida. A sportowa emerytura w MLS i niestety galaktycznym tylko z nazwy pozwolila Beckhamowi spelniac marzenia rowniez jego rodziny. Jego rzuty wolne, wspanialy przeglad pola, wizja gry, wyczucie – dlatego jego sciezka kariery jest dla mnie najbardziej fascynujaca. Ps. Mam ps3 :)

  • Adam

    Jako chlopak z małej miejscowosci, który na wirtualnych stadionach wielkich klubów takich jak Real, Barcelona czy Bayern spędził setki godzin, najchętniej podazylbym ścieżką nie legend takich jak Ronaldo czy Messi, ale zawodnika miejscowego małego klubu grającego w najniższej polskiej klasie rozgrywkowej. Zamiast od początku kariery odwiedzać stadiony pokroju Camp Nou, wolałbym przebrnąć przez szczeble polskich lig, by ostatecznie wypracować sobie miejsce w składzie któregoś z piłkarskich gigantów.

  • Kamillo

    Chciałbym podążyć ścieżką Jakuba Wawrzyniaka. Dlaczego? Dlatego, żeby rozwinąć mu fizykę i szybkość – cechy, które (z całym szacunkiem dla tego świetnego piłkarza) nieco zawiodły podczas pamiętnego meczu z Niemcami w Gdańsku.
    Moją FIFĘ 17 poproszę na PS4 :-).

  • 127losiu

    Moim zawodnikiem byłby Leo Messi , wychowanek Dumy Katalonii , zawodnik którego nikt nie chciał ze względu na wzrost , zaryzykowala FC Barcelona i teraz na pewno tego nie żałują. Zawodnik wszechstronny, zawodnik który nie potrafi żyć bez piłki, zawodnik ktory cierpi bez piłki, cierpi gdy trener go zmienia lub nie wystawia go w pierwszej 11-sce. Messi zadziwia ciągle świat, zdobywając kolejne trofea indywidualne jak i drużynowe. Taki przegląd pola,taką wszechstronność zagran, takiego daru od Boga nikt nie ma . Dzięki niemu zacząłem oglądać mecze , dzięki niemu zacząłem grać w piłkę, mimo ze nie zdołam być jak Leo Messi to i tak ciągle marze ,marze o tym aby byc jak Leo Messi . Żywa 29-letnia Legenda Barcelony ciągle mnie inspiruje , jedynie w Fifie moge byc jak on, grac jak on.. ciągle jest nadzieja że uda mi sie być jak on , ale to tylko nadzieja,nadzieja matka głupich jak to mówią

  • Sebastian Wałachowski

    Sprawa jest oczywista, ścieżka kariery Bartosza Kapustki to jest to czego chciałbym doświadczyć w grze FIFA.
    Jest młodym dobrym zawodnikiem z wielkim potencjałem. Drzwi do wielkiej kariery stoją przed nim otworem i własnie tego chciałbym doświadczyć, czyli rozwijanie młodego Bartka i stworzenie z niego gwiazdy na światowym poziomie, dorównującemu poziomem np. Ronaldo, oraz zdobywającego światowe trofea. Gra zawodnikiem który już jest bardzo dobry np. Ronaldo, Messi czy Ibra nie sprawiłaby aż takiej frajdy, za to granie zawodnikiem który zalicza wzloty i upadki, który rozwija się z dnia na dzień i może zostać światową gwiazdą, ale i nie koniecznie to jest coś. To jest to co może wciągnąć na wiele godzin oraz sprawić wiele radości z gry. Bo takie własnie jest zadanie gry ma bawić i wciągnąć oraz nie znudzić się po gładkim wygrywaniu non stop, a ciągłe udoskonalanie postaci i granie lepiej z meczu na mecz jest właśnie czymś co wciągnie i będzie wspaniałą rozrywką.
    Pozdrawiam i liczę na wygraną ;)

  • Filip Jadwiszczak

    Chciałbym podążać ścieżką kariery Dirk’a Kuyt’a, legendy Liverpool’u, w
    którym strzelił podczas 6 sezonów 51 bramek w 208 meczach, wygrał z nimi
    ligę a na Mundialach razem z Holandią wygrali srebro w 2010 i brąz w
    2014. Wygrał też różne trofea w Turcji w Fernenbahce, w którym strzelił
    71 bramek. Obecnie gra w Feyenoordzie i strzelił jak na razie 10 goli w
    11 spotkaniach

  • Aizo

    Marcin Wasilewski. Niezmordowany bohater Anderlechtu! po ciężkiej kontuzji powrócił i zdobył mistrzostwo Anglii z Licester.Jego historia życia nadaje się na film :)

  • Michal CzP

    Zdecydowanie kariera jaka bym chcial odtwozyc jest kariera Raula Gonzalesa Blanko. Raul jeszcze jako junior podjal decyzje o przejsciu z Atletico do Realu Madryt, odwiecznego rywala by krok po kroku budowac legende jaka jest dla Realu bez 2 zdan. Niezwyle utalentowany strzelal srednio w co drugim meczu realu , ponad 220 bramek w nieco ponad 500 meczach nie liczac reprezentacji w ktorej byl gwiazda. Bajeczna technika, zawodnik klasy swiatowej nie doczekal sie niestety zlotej pilki. Ta zlota pilke za caloksztalt kariery chetnie bym mu dopisal wirtualnie w trybie fabularnym. Niekwestionowany Pan ligi mistrzow wystepujacy w realu przez lata gral zawsze na miare oczekiwan „krolewskich” . Wzor napastnika „tamtych” czasow. Zdecydowanie Raul i jego historia. Pozdrawiam
    Hala Madrid

  • Kamil Lampkowski

    Ścieżką która chcialbym podążać jest kariera Tottiego poniewaz mimo w przeszlosci mozliwosci zarobienia wiekszych pieniedzy pozostał w Romie nawet gdy obnizyli mu wypłate on dalej pozostaje wierny klubowi i widac ze kocha swoj klub .Wiek 40 lat asystuje i strzela bramki .Wzor tego piłkarza pokazuje ze pieniadze nie sa najwazniejsze w zyciu :)

  • Adrian

    Ostatnio przeczytałem biografię Zlatana Ibrahimovicia , i to jego ścieżkami kariery chciałbym podążać, gdybym mógł zostać piłkarzem . Nie będę pisał jego życiorysu skopiowanego z wikipedi jak niektórzy poniżej lecz opisze swoimi słowami jakim piłkarzem jest dla mnie Zlatan. Dorastał on w jugosłowiańskiej rodzinie w której panowały odmienne charaktery . Dzięki temu wyrósł na twardego mężczyzne. Nie miał łatwo nie należał do bogatej rodziny, często chodził głodny bo nie miał pieniędzy.Gdy zostawił ich ojciec sam musiał stać się mężczyzną w rodzinie. Gdy trafił do 1 klubu pomimo że nie był oceniany przez innych jago dobry piłkarz , nie poddawał się ciężko pracował i dążył do celu. W swoim życie wiele razy zmieniał miejsce zamieszkanie co wiązało się ze zmianą klubu. Jako nieliczny piłkarz na świecie zdobył mistrzostwo w tak wielu ligach ( mam nadzieje że teraz zdobędzie je z MenU ). Dzięki swoim podróżom zwiedził wiele krajów i poznał wielu ludzi. Dzięki swojej postawie nigdy nie odnosił się ze swoim bogactwem , i traktuje ludzi na równi. Piłkarski świat przyćmiły media które faforyzują CR7 czy Messiego zapomina jaką legendą jest Ibra. Ja przegapiłem moją szanse piłkarzem już nie zostanę mam nadzieje że Ibra będzie wskazówką ścieżki kariery dla innych młodych chłopców.

  • DanielCzerczak

    Ścieżką, którą chciałbym podążać jest kariera S. Peszki. Sławomir Peszko swoją karierę piłkarską rozpoczynał, w wieku 11 lat, w Nafcie Jedlicze, skąd w 2000 roku przeniósł się do Wisły Płock (Orlen Płock). W 2002 został włączony do składu pierwszej drużyny Wisły, która ówcześnie funkcjonowała pod nazwą . W Ekstraklasie zadebiutował 05.04.2003 w przegranym 0:1 wyjazdowym meczu z Widzewem Łódź. W swoim pierwszym sezonie w Wiśle wystąpił w czterech spotkaniach Ekstraklasy. Od następnego sezonu pojawiał się na boisku regularnie. W rozgrywkach 2005/06, 26.04.2006 roku, po wyeliminowaniu w finale Zagłębia Lubin (w dwumeczu 6:3) zdobył z Wisłą Puchar Polski- pierwsze trofeum w swojej zawodowej karierze, a 22 lipca tego samego roku również Superpuchar Polski. W sezonie 06/07 spadł z Wisłą do II ligi, zaś w sezonie 07/08 zdobył 16 goli i został najskuteczniejszym zawodnikiem Nafciarzy. Bilans Peszkina w Wiśle Płock: 112 meczy, 21 goli, 2 puchary (6 sezonów).
    Przed sezonem 08/09 trafił do Lecha Poznań. W trzech meczach towarzyskich zdobył 4 gole. W Ekstraklasie jako piłkarz Kolejorza zadebiutował 08.08.2008 r. w meczu z GKSem Bełchatów (2:3). Odegrał dużą rolę w meczach Pucharu UEFA, m.in. strzelił bramkę w 85 minucie w meczu z Austrią Wiedeń. (2:1) Bilans w Kolejorzu: 68 meczy 11 goli 3 puchary. (2 sezony)
    2.01.2011 r. trafił do niemieckiego FC Koln. Zadebiutował w meczu z Kaiserslautern 16.01.2011 r. Bilans: 43 mecze, 2 gole ( 2 sezony)
    Na sezon 12/13 trafił na wypożyczenie do angielskiego Wolverhampton gdzie rozegrał 13 meczy, lecz nie trafił do siatki rywali ani razu. Zadebiutował 18.08.2012 r. w meczu z Leeds (0:1)
    31.07.2013 r. podpisał kontrakt z włoską Parmą, nie zdołał tam zadebiutować, gdyż trafił na wypożyczenie do swojego byłego klubu FC Koln występującego wówczas na zapleczu Bundesligi. W 2.Bundeslidze zadebiutował 1.09.2013 r. Bilans: 24 mecze, 3 gole.
    1.07.2014 r. po udanym, zwieńczonym awansem do Bundesligi sezonie, niemiecki klub postanowił wykupić Peszkina z Parmy. Kwota transferu wyniosła 500 tyś euro. Bilans:
    18 meczy
    31.08.2015 r. powrócił do Polski i podpisał kontrakt z Lechią Gdańsk. Zadebiutował 11.09.2015 r. w meczu z Koroną Kielce (0:0), zaś pierwszego gola zdobył 13.02.2016 r.
    Bilans na dzień 2.10.16: 28 meczy, 2 gole
    KARIERA W REPREZENTACJI

    Peszko grał w reprezentacji młodzieżowej U-21. W kadrze A zadebiutował 19 listopada 2008 wchodząc na boisko w 69 minucie wygranego 3:2 towarzyskiego meczu z Irlandią. Pierwszą bramkę strzelił 17 stycznia 2010 w spotkaniu z Danią, które rozegrane zostało w ramach Pucharu Króla Tajlandii. We wrześniu 2010 został wyrzucony z kadry narodowej przez selekcjonera Franciszka Smudę, po tym jak spożywał alkohol podczas zgrupowania. W marcu 2011 został przywrócony do kadry. W 2012 roku, w Kolonii, będąc pod wpływem alkoholu wdał się w awanturę z taksówkarzem w wyniku czego został zatrzymany przez policję i umieszczony w izbie wytrzeźwień. W konsekwencji został skreślony przez trenera Smudę z kadry na Euro 2012 i zawieszony w prawach reprezentanta. We wrześniu 2013 roku został ponownie powołany przez selekcjonera Waldemara Fornalika na mecze eliminacji do Mistrzostw Świata z Ukrainą i Anglią[14]. 29 marca 2015 roku strzelił jedynego gola dla reprezentacji Polski w zremisowanym 1:1 meczu z Irlandią w ramach eliminacji Mistrzostw Europy 2016[15]. 30 maja 2016 został powołany przez selekcjonera Adama Nawałkę na Mistrzostwa Europy 2016 we Francji.

    • Dd

      Zerzniete z Wikipedii szmatooooo

  • Mateusz

    Witam. Moim marzeniem byłoby zrobić karierę jak Paulo Dybala wiem,że jest to jeszcze młody zawodnik,ale o wielkich umiejętnościach i przyszłością jest to jeden z największych młodych talentów na całym świecie dowiedziałem się o nim gdy zaczął grać w Palermo i coraz bardziej podobał mi się jego styl gry ruchy,podania i umiejętności techniczne np: zmyłka, świetne zagrani a z pierwszej piłki bardzo lubie gdy zawodnik gra pewnie i bardzo dokładnie dlatego zacząłem śledzić jego kariere i oglądać każdy jego mecz dopóki nie dowiedziałem się,że jest on w stanie wyrobić Polski paszport i grać z orzełkiem na piersi,ale niestety jak mówił w jednym z filmów o nim nie potrafił znaleść niezbędnych dokumentów,powiedział,że chciałby zagrać dla Polski albo chociaż w polskiej lidze choćby dla nowego doświadczenia,ale jego marzeniem zawsze było bronić swoich barw i grać dla kadry Argentyny z samym Lionelem Messim.Po bardzo dobrym sezonie w Palermo przeszedł on do Juventusu co było jego marzeniem założyć koszulkę starej damy, zagrał kilka świetnych meczy,a nawet strzelił kilka bardzo ładnych goli. Naprawdę chciałbym w tak młodym wieku mieć taki talent i umiejętności jak Paulo Dybala i w dodatku grać w Juventusie jako jeden z największych gwiazd zespołu i być w podstawowym składzie. Dzięki temu,że gra i jest w podstawowym składzie jest to bardzo dobry sposób na rozwijanie się dlatego jestem przekonany,że za kilka lat zrobi on fantastyczną karierę i będzię on jako jeden z najlepszych,dlatego moim marzeniem jest zagrać u jego boku.Imponuję mi on techniką, tak samo jak ja jest lewonożny z wielkimi umiejętnościami. : ) Dziękuje za przeczytanie i możliwość wygrania takiej fajnej gry życzę jak najwięcej klientów.
    Pozdrawiam : )

  • Szymon Szajkowski

    A ja chciałbym przeżyć karierę Ryana Giggsa, tylko jeden klub – ten najukochańszy, Manchester United. Zdobyć tyle pucharów i bramek co on, objechać pół Arsenalu, wsadzić pod ladę bramkarzowi i zapewnić Puchar Anglii, ściągnąć koszulkę i pomachać nią (na szczęście nie mam takiego małpiego owłosienia, i wziałbym się trochę za muskulaturę bardziej bo trochę siara z taką klatką). Być legendą tego klubu i popracować w nim też po powieszeniu trampkokorków na kołku.

  • lukaszowy lukasz

    Dobry wieczór , ścieżka kariery którą ja bym wybrał to ścieżka Davida Beckhama (Manchester United, Real Madryt)
    David już jako młody człowiek miał w sobie klasę oraz sportową złość. Nie bał się wyzwań i zawsze walczył o swoje. Beckham stworzył z siebie wielką markę i według mnie on zapoczątkował to co możemy obserwować teraz czyli piłkarza i człowieka poza boiskiem – osobę medialną.
    Beckham posiadał korki z własnymi inicjałami i specjalnym wyglądem, co sezon nowe fryzury, perfumy, odzież jak i inne rzeczy. Globalna marka wyłoniona z własnej podwórkowej pasji.
    Gra w Manchesterze United a później wielki globalny transfer do gwiazdorskiej ekipy „królewskich” Realu Madryt.
    Kapitan w klubie jak i w reprezentacji. Udział na euro jak i mistrzostwach świata.
    To jest szczyt marzeń nie jednego dziecka.
    David to nie tylko piłkarz i marka, to także człowiek i przykład dla młodych ludzi. Myślę, że to jest bardzo ważny i często zapominany aspekt – przykład. Sportowcy często myślą o sobie i zapominają o tych młodych małych którzy bacznie śledzą ich kariery i kupują koszulki z ich nazwiskami przypinając je na ścianie.
    David Beckham to świetny przykład ścieżki kariery – jak z samej woli walki i dążenia do celu możemy stać się kimś i zostać zapamiętanym na świecie przez to co sobą reprezentujemy.
    Dlatego chciałbym przeżyć ścieżkę kariery tego piłkarza.

  • Paweł

    Moim marzeniem jest droga do kariery piłkarskiej jaką miał Jakub Błaszczykowski. Kuba od dziecka kochał grać w piłkę, Aby dojechać na trening poświęcał bardzo dużo czasu. Kochał to co robił , ale również kochał swoją rodzinę. Gdy pewnego dnia stracił swoją Matkę chciał zakończyć swoją karierę a nawet ŻYCIE ! Pomimo tak okrutnego losu Kuba postanowił zwalczyć o swoją przyszłość aby pewnego dnia zagrać w Wiśle Kraków a potem Borussi. Kuba wiele razy wspominał że dla niego najważniejsza jest Ojczyzna. Zostawiał serce i krew na boisku a każdego swojego gola dedykował zamordowanej matce. Gra dlatego że kocha to co robi nie dla pieniędzy. Nigdy nie daje się sprowokować. Gdyby nie Kuba prawdopodobnie nie osiągnęli byśmy takiego sukcesu na Euro. Pomimo wielu kontuzji nie podał się ! Kibice pokochali go zarówno w Niemczech jak i Polsce. Zbyt wiele razy upadał żeby nie wiedzieć jak się podnieść! Prawdziwy przykład piłkarza. Osiągnąć taki sukces pomimo tyle przeciwieństw losu takim właśnie piłkarzem,wiernym,odanym,walecznym,uwielbianym piłkarzem chciałbym być.

    Xbox360

  • Maciej

    Ja bym chcial podążyć ścieżką kariery Ronaldo luis nazario de lima.
    Napewno bym troche pozmienial w jego karierze m.in nie dal bym sobie wcisnąć sterydow na przyrost masy które kazali mu wziasc w jedym klubie holenderskim przez co później były problemy z kolanami. Na mistrzostwach 98 we Francji prosiłbym o posadzenie na lawce w meczu półfinałowym aby miec sily na final. Bo byl cieniem samego siebie.Raczej nie zgodzilbym sie na transfer do Realu bo tam przewaznie gwiazdy tracą na formie itp. Kariere bym zakonczyl w Brazyli

  • Kamil Wojciech Tyndyk

    Ja wybralbym sciezke taka jak Kamil Glik, czyli po prostu ciezka praca i jeszcze raz ciezka praca, zeby byc tam gdzie jest w tej chwili. Podziwiam tez tego zawodnika naprzyklad za to jak bardzo potrafi przywiozac sie do swoich barw na cale zycie (mam tu na mysli konkretnie Piasta Gliwice, o ktorym zawsze dobrze mowi i do dzisiaj nosi w czasie meczu ochraniacze Piasta) Małymi krokami przez cale zycie wspinal sie coraz wyzej i jest dla mnie wzorcem do nasladowanie nie tylko jezeli chodzi o pilke nozna :)

  • Piotr Kuffel

    Edgar Davids. Poprostu, świetny piłkarz, dotknęła go choroba. W życiu osobistym był jaki był. Idealna postać do Fify 17

  • Krzysztof Tadzik

    Ścieżką
    kariery podążałbym w 100% Robertem Lewandowskim.Dlaczego?Po pierwsze,że
    jest to POLSKI zawodnik,który swoją pracą i mądrością na boisku
    osiągnął najwyższy światowy poziom.Drugie ,jego niesamowite wyniki,w
    klubie i reprezentacji.Rekordy ,które ustanawia i ten pamiętny mecz z
    Wolfsburgiem 5 goli w 8 minut i 59 sekund.Co roku zostaje królem
    strzelców.Tworzy historie i daje przykład następnym pokoleniom,że ciężka
    praca zaowocuje w przyszłości.POLAK potrafi Pozdrawiam

  • Dawid

    Chciałbym podążać drogą Roberta Lewandowskiego. Zaczynał w Varsovii Warszawa. Stawiał tam swoje pierwsze kroki, szlifował swoją technikę. Przyciągał uwagę większych klubów takich jak Legia Warszawa. Niestety nie poznali się tam na talencie Roberta, zagrał tylko kilka meczów w drugiej drużynie Legii. Przeniósł się do Znicza Pruszków gdzie swój talent wykorzystywał na boisku gdzie strzelał bramki za bramkami, co owocowało koroną króla strzelców III i II ligi. Dzięki temu przyciągnął uwagę takiego klubu jak Lech Poznań. W debiucie w ekstraklasie strzelił pięknego gola, wykorzystując swoją bardzo dobrą technikę. Jego kariera rozkwitała, rozwijał się sportowo. Zaczęli go obserwować zagraniczne kluby i w 2010 roku trafił do Borussia Dortmund. Pod batutą Jurgena Kloppa stał się bardzo dojrzałym, pełnym profesjonalizmu piłkarzem. Strzelał gole, asystował i stwarzał sytuację swoim kolegom z zespołu. Jednym z najbardziej pamiętnych momentów w przygodzie z Borussia jest na pewno mecz z Realem w Lidze Mistrzów. Jego 4 gole zapewniły pewną wygraną mistrza Niemiec. Po ponad 4 latach przeniósł się do jednego z największego rywala do wygrania ligi – Bayernu. Obecnie nasz kapitan gra, strzela piękne bramki, śrubuje swoje statystyki. Ostatnio zagrał swój 200 mecz w Bundeslidze i strzelił 126 bramek co jest bardzo dobrym wynikiem. Robert jest uważany za jednego z najlepszych napastników na świecie i jego wartość rynkowa jest szacowana na około 70 milionów euro, co jest niewyobrażalną kwotą. Chciałbym podążać jego ścieżką ponieważ Robert pokazał że ciężka pracą i odrobiną talentu można stać się jednym z najlepszym napastnikiem na świecie, kapitanem reprezentacji Polski i wielką osobowością. Godny człowiek do naśladowania. PS. Zapomniałbym o jego największym popisem piłkarskim czyli strzeleniu 5 bramek w 9 minut. Pobił kilka rekordów i został wpisany do księgi rekordów Guinessa.

    • Michał Kalinowski

      a gdzie Dolcan Ząbki ? :P

  • Paweł Włosek Kałużniak

    Witam. A ja pójde inna ściężką niż wszyscy :) Ścieżką która chciałbym podążać jest postać fikcyjna. Santiago Munez! Skromny chłopak pochodzący z Meksyku. Wypatrzony przez byłego gracza i skauta. Ryzykuje wszystko i zmienia swoje życie żeby robić to co kocha GRAĆ. Walczy o przebicie się do składu. Wie co to ciężka praca i mimo przeciwności losu udaje mu sie osiągnąć swój cel. Potem transfer do Realu jego ulubionego klubu i wielka kariera. :) Pozdrawiam ;)

  • Radek Sendra

    Nie chciałbym deptać po śladach innych – w ten sposób nigdy nie trafiłbym tam, gdzie nie było nikogo przedtem! Jeśli jednak miałbym wybierać, z pewnością byłby to Carles Puyol. Przywiązanie do klubowych barw to jedna strona medalu, druga zaś to szacunek wśród rywali i kibiców innych drużyn. Na tę drugą zasłużyło sobie niewielu, połączenie obu to domena zaledwie garstki zawodników w całej historii piłki. Puyol należy do tego grona. Kapitan pierwszej wielkiej Barcelony XXI wieku, a więc tej Franka Rijkaarda i Ronaldinho. Później lider zespołu Guardioli, który dominował na europejskiej scenie od 2009 roku. Przy tym wszystkim genialny defensor oraz dobru duch, który nigdy nie dopuściłby się obrażania przeciwnika czy rękoczynów. Co więcej, kiedy do takich dochodziło, to właśnie Puyol był tym, który łapał kolegów za ręce. Nie tylko w barwach „Dumy Katalonii” podnosił puchary – podobnie było w reprezentacji Hiszpanii, z którą wygrał mistrzostwo świata oraz europejski czempionat. „Nawet przy czterech golach straty on wciąż wierzy, że możemy wygrać – powiedział o Puyolu Gerard Pique, i właśnie to, prócz bujnej czupryny, było jedną z najbardziej charakterystycznych cech Hiszpana. Nieustępliwość. Na palcach jednej ręki można policzyć piłkarzy, którzy byli jednocześnie boiskowymi dżentelmenami i specami od czarnej roboty. O takim kapitanie może dziś marzyć każda drużyna z wyjątkiem Romy Francesco Tottiego.

    Miano legendy, którą cieszy się Carles Puyol, to efekt żmudnej pracy przez 21 długich sezonów. Każda kropla potu, który przez ten czas wylał Katalończyk, była częścią drogi ku wszystkim pucharom, o jakich marzą młodzi chłopcy kopiący futbolówkę na ulicach. Podążyłbym ścieżką Puyola, ponieważ nigdy się nie poddał.

  • Radek Sendra

    Nie chciałbym deptać po śladach innych – w ten sposób nigdy nie trafiłbym tam, gdzie nie było nikogo przedtem! Jeśli jednak miałbym wybierać, z pewnością byłby to Carles Puyol. Przywiązanie do klubowych barw to jedna strona medalu, druga zaś to szacunek wśród rywali i kibiców innych drużyn. Na tę drugą zasłużyło sobie niewielu, połączenie obu to domena zaledwie garstki zawodników w całej historii piłki. Puyol należy do tego grona. Kapitan pierwszej wielkiej Barcelony XXI wieku, a więc tej Franka Rijkaarda i Ronaldinho. Później lider zespołu Guardioli, który dominował na europejskiej scenie od 2009 roku. Przy tym wszystkim genialny defensor oraz dobry duch, który nigdy nie dopuściłby się obrażania przeciwnika czy rękoczynów. Co więcej, kiedy do takowych dochodziło, to właśnie Puyol był tym, który łapał kolegów za ręce.

    Nie tylko w barwach „Dumy Katalonii” podnosił puchary – podobnie było w reprezentacji Hiszpanii, z którą wygrał mistrzostwo świata oraz europejski czempionat. „Nawet przy czterech golach straty on wciąż wierzy, że możemy wygrać” – powiedział o Puyolu Gerard Pique, i właśnie to, prócz bujnej czupryny, było jedną z najbardziej charakterystycznych cech Hiszpana. Nieustępliwość. Na palcach jednej ręki można policzyć piłkarzy, którzy byli jednocześnie boiskowymi dżentelmenami i specami od czarnej roboty. O takim kapitanie może dziś marzyć każda drużyna z wyjątkiem Romy Francesco Tottiego.

    Miano legendy, którą cieszy się Carles Puyol, to efekt żmudnej pracy przez 21 długich sezonów. Każda kropla potu, które przez ten czas wylał Katalończyk, była częścią drogi ku wszystkim pucharom, o jakich marzą młodzi chłopcy kopiący futbolówkę na ulicach. Podążyłbym ścieżką Puyola, ponieważ nigdy się nie poddał.

  • Szczepan Jędrusik

    Osobiście wybrał bym drogę Thierego Henry. Piłkarz-legenda mimo że wcale nie tak dawno skończył karierę! W futbolu klubowym jak i reprezentacyjnym wygrał wszystko, zapisał się jako legenda Arsenalu i Premier League. Oprócz bycia świetnym piłkarzem, jest również świetnym człowiekiem, któremu sława nie uderzyła do głowy i pozostał tym samym skromnym chłopakiem jak wtedy gdy miał 17 i wchodził do pierwszego składu AS Monaco. Imponował skutecznością, spokojem, instyktem, mądrością boiskową, szkoda że zakończył karierę! Pozdrawiam

  • Łukasz

    Myślę że Cristiano Ronaldo powinien znaleźć się w drodze do sławy gdyż jest to Piłkarz którego historia jest niesamowitym materiałem na taki tryb . Człowiek ten miał chore serce ale się nie poddał. Potencjał był w nim już od najmłodszych lat . Myślę że jest on przykładem dla wielu młodych ludzi którzy również chcą podążać drogą którą obrał cristiano . Myślę że jest wzorcowym piłkarzem i swoim zachowaniem daje przykład każdemu. Jego postać w tym trybie była by arcy ciekawa i mogła by nauczyć czegoś młode pokolenie

  • Artur Korcz

    Wybrałbym karierę Jamiego Vardy’ego.

    Jeszcze trzy lata temu grał na
    poziomie piątej ligi, a dziś – wart nawet 30 milionów funtów – jest
    pierwszym w historii zawodnikiem, który strzelił bramki w 11 kolejnych
    meczach angielskiej Premier League.Ta historia zaczyna się tam, gdzie wiele innych się kończy. Jego kariera to gotowy scenariusz na hollywodzki film.

  • Katarzyna Modelska

    Dla mnie odpowiedź jest oczywista, Cristiano Ronaldo. Śledzę jego karierę od ponad 7 lat, to niemalze polowa mojego zycia. Chłopak ze zwyczajnej rodziny, w wieku 12 lat sam wyleciał do Lizbony ponieważ ludzie już dostrzegli w nim coś unikalnego. Do domu leciał 3 razy w roku. Do wszystkiego doszedł sam, jako 17 latek zagrał w pierwszym składzie Sportingu. Później Manchester za 15 mln euro, rekord bo nikt z anglii nigdy nie zapłacił tyle za w sumie dzieciaka. Numerek „7” od zawsze był wyjątkowy, nie ulegało wątpliwości ze Cris będzie wielki skoro dostał go od Davida Beckhama. W 2004 nie udało się na euro z Grecją, ale udało się 12 lat później, czasem warto czekać. Najdroższy transfer w historii, przeszedł do Realu Madryt, na prezentacji został pobity kolejny rekord, oglądać młodego piłkarza przyszło 80 tysięcy kibiców. Dostał koszulkę z numerem 9 ale nowy trener wiedział ze 7 juz należy do niego. Ma synka, jest jego oczkiem w głowie, przykład wspaniałego ojca, który sam go wychowuje. Jest to człowiek chodzące trofeum, zdobył dosłownie wszystko. Niesamowity piłkarz i człowiek, dlatego jest moim idolem i inspiracją.

  • Marcin Szkudlarek

    Ja wybrał bym Naszego Kube Błaszczykowskiego :).Dla mnie ten piłkarz który w dziecinstwie przezyl straszną historie ,gdy miał 11 lat jego tata zamordował mame Kuby.Podziwiam go niesamowicie zaczynal jako obronca Wisly a trafil do Borusji Dortmund teraz gra w Wolfswurgu ale ja go podziwiam za to jakim jest czlowiekiem ma On niesamowity szacunek do zwyklych i przecietnych ludzi jak ja jest szczery skromny mimo to ze zostal pilkarzem formatu europejskiego to nadal mu nie odbilo .od wielu lat jest wierny swojej zonie co nie jest oczywiste w tym swiecie :) nie wstydzi sie swojej wiary i nie boi sie o niej mowic Kuba to fantastyczny czlowiek i pilkarz kapitan i przyjaciel jest moim idolem wybral bym wlasnie jego kariere :)

  • Krzysztof Saławiła

    Witam, kariere ktora bym obral to kariera Francesco Tottiego. Jest zwiazany z AS Roma od samego poczatku swojej kariery i nie zmienil barw do teraz czyli do wieku 40 lat i nadal potrafi grac na wysokim poziomie i zmienic oblicze meczu nawet jesli wchodzi na ostatnie minuty. Brakuje mu tylko tytulu najlepszego pilkarza na swiecie a wg. mnie w pelni na to zasluzyl. Byla by to wisienka na torcie i uwazam ze bylby wtedy juz wewnetrznie spelniony. I nastepna Ciekawa rzecz to taka ze napewno milo sie robi jak ktos jest w kazdej, od samego poczatku , grze serii Fifa . Bo ttaki jest wlasnie Francesco Totti. Uwielbiany w Rzymie i szanowany na calym swiecie. Dlatego taka kariere bym obral gdybym tylko mogl. Pozdrawiam I

  • Mateusz Piwarski

    Osobiście wybrałbym ścieżkę kariery 18 letniego napastnika Manchesteru United Marcusa Rashforda,który w swoim debiucie w seniorskiej piłce Manchesteru w meczu ligi Europejskiej przeciwko Midtjylland zaliczył dwa trafienia wygrywając mecz 5:1.Trzy dni później zadebiutował w Premier League w meczu przeciwko Arsenalu w którym zanotował 1 asystę i dwie bramki.Wybrałem go ponieważ widzę w nim kolejnego Michaela Owena

  • Groncik

    Ja jako wieloletni fan Arsenalu FC podążyłbym ścieżką mojego idola, którym jest „Titi”, czyli popularny Thierry Henry. Nie wyobrażam sobie innej postaci, dla mnie to oczywisty wybór. Henry na początku kariery seniorskiej rozwijał swój talent w AS Monaco, pod okiem Arsene Wengera. Mimo trudności jakie napotkał na swojej drodze po transferze do Juventusu, odnalazł się piłkarskim świecie. Los szczęśliwie sprawił, że dostał się ponownie pod skrzydła niezastąpionego Wengera, który do końca wierzył w jego potencjał i umiejętności, angażując go na pokładzie „Kanonierów”. Najbardziej interesuje mnie właśnie ten okres, gdzie przez najbliższe 8 lat zadziwiał kibiców na wyspach i nie tylko.

    Chciałbym przekonać się jak przebieg kariery wyglądał z jego perspektywy. Dla mnie najważniejszym momentem jego kariery, który jest szczególnie ważny jest sezon, w którym z armatą na piersi poprowadził drużynę do skończenia rozgrywek bez porażki, zdobywając 30 bramek. Czterokrotny król strzelców, podwójny złoty but, te osiągnięcia indywidualne mówią same za siebie, poza tym osiągał liczne sukcesy z klubami i reprezentacją, co czynią jego karierę jeszcze bardziej interesującą. Oprócz aspektów czysto piłkarskich cenię go też za szczególną miłość i przywiązanie do klubu, którymi do tej pory darzy drużynę z północnego Londynu.

  • Przemek

    Dziś ten Pan ma urodziny, więc wiadomo: Zlatan Ibrahimovic
    Człowiek, który zaczynał profesjonalną piłke w Malmo a zwiedził największy kluby europy.

    Zlatan to niewątpliwie jedna z najwybitniejszych postaci w futbolu w
    ostatnich dwóch dekadach, a jego bramki z NAC Breda gdzie samotnie
    okiwał całą obronę rywali, czy przewrotka w meczu z Anglią, to coś, co
    się już w nowoczesnym, zautomatyzowanym futbolu raczej nie zdarza. To
    jeden z ostatnich prawdziwych magików futbolu, a przy tym facet, który
    mistrzostwo zdobywał w Holandii, we Włoszech (z 3 różnymi klubami!),
    Hiszpanii, Francji, a teraz ma szansę to zrobić jeszcze w Anglii.

  • Nihatek

    Wybrałem ścieżke Ricardo Izecsona dos Santos Leite czyli poprostu Kaka, piłkarz który skradł całe moje dzieciństwo. Zaczął całą swoją przygodę z brazylijskim Sao Paulo gdzie grał od 16 roku życia jednak jego kariera mogła skończyć się szybciej niż by tego chciał, gdyż 2 lata później doznał bardzo ciężkiego urazu po skoku do wody i całkowicie stracił czucie w nogach i to właśnie powód dla którego go wybrałem, ponieważ Kaka nigdy się nie poddał. Wyleczył kontuzje, a zaraz potem trafił do AC Milan gdzie odniósł same sukcesy (Liga Mistrzów, Scudetto, Puchary Włoch), także ma na swoim koncie Puchar Mistrzostw Świata. W 2007 roku otrzymał Złotą Piłkę co było zwieńczeniem jego kariery. Czym najbardziej mi imponował? Swoim uśmiechem i pasją do gry, zawsze grał fair play nigdy nie prowokował, nie symulował. Do tego co roku oddawał sporą część swoich zarobków na akcje charytatywne i tego typu przedsięwzięcia. Kaka jest wspaniałym człowiekiem i piłkarzem, może nie prezentuje już tego poziomu co kiedyś jednak na zawsze pozostanie w moim sercu!

  • Daniel Wojtyniak

    Gdyby była taka możliwość wyboru ścieżki kariery to wybrałbym karierę Ronaldo de Assis Moreira Junior czyli Ronaldinho ponieważ jest to prawdziwy magik futbolu oraz niepodważalny talent. Karierę zaczynał w Grêmio Porto Alegre, a w Europie zadebiutował w barwach Paris Saint-Germain (2001-2003) następnie FC Barcelona (2003-2008) oraz AC Milan (2008-2011) później powrócił do swego kraju by grac dla Flamengo (2011-2012) i Atlético Mineiro (2012-2014). Kolejnie grał w meksyku jeden sezon w Querétaro (2014-2015) aktualnie gra w barwach Fluminense. Jest to piłkarz jedyny w swoim rodzaju z niepowtarzalnym stylem gry technika oraz charakterem dlatego wybrał bym tego piłkarza by móc podążać ścieżką jego kariery

  • Mateusz

    Podążył bym karierą Bartosza Kapustki. Bartek to młoda wschodząca gwiazda. Lubie tego piłkarza i chciałbym wyprowadzić w karierze w Fifa 17 do poziomu gry w Realu Madryt, wygrania ligi mistrzów i zdobycia Mistrzostwa Świata w reprezentacji Polski. Bartek ze swoim potencjałem dojdzie do wysokiej formy i będzie jednym z najbardziej rozpoznawanych i lubianych piłkarzy na świecie. W Fifie 17 doprowadził bym go do tego poziomu wcześniej tylko tyle że wirtualnie ale zawsze coś. Jestem wielkim fanem gier z serii Fifa i lubię grać kariery młodych piłkarzy i wyprowadzać je na sam szczyt. W Fifie 16 do takiego poziomu doprowadziłem Arka Milika a teraz pora na Bartka Kapustkę.

  • Łukasz G

    Gdybym mógł, chciałbym poprowadzić karierę Krystiana Bielika. Został on dostrzeżony przez skautów Arsenalu Londyn, wróżona jest mu kariera piłkarska na wysokim poziomie. Sprawdziłbym siebie w grze, czy potrafiłbym dokonywać odpowiednich wyborów w trakcie kariery, czy wytrzymywałbym nerwowo w ważnych chwilach na boisku. Spróbowałbym zagrać z Robertem Lewandowskim, Grzegorzem Krychowiakiem i Kamilem Glikiem w reprezentacji Polski i zdobyć razem mistrzostwo świata!

  • Jachu Mazur

    Ja natomiast karierę piłkarską rozpocząłbym diamentem polskiej piłki, twierdzą, graczem nie do przejścia, czarującym przeciwników blaskiem swojej łysiny – Michałem Pazdanem. Jest to zawodnik, który podczas EURO 2016 zatrzymywał na swojej drodze nawet wielkiego Cristiano Ronaldo. Był fundamentem reprezentacji, a jednocześnie postrachem każdej drużyny, z którą nasz zespół się mierzył. Przyniósł nam dumę i ćwierćfinał, na który czekaliśmy latami! Na jego a także nasze nieszczęście, ostatnio borykał się z kontuzjami, lecz to tylko go wzmocni i powróci silniejszy. Cała ekipa z Madrytu już drży, tworzy taktyki, dzięki, którym spróbują przejść Michała w meczu Ligi Mistrzów. Podziwiam tego zawodnika za jego determinację, wolę walki, aż do ostatnich sekund gry. Oddaje całe serce na boisku i zawsze daje z siebie 100 procent co udowodnił Nam, dumnym Polakom, podczas Mistrzostw Europy. Nie mogę doczekać się, aż w wirtualnym świecie futbolu wejdę w skórę Pazdana i będę się wspinał po szczeblach jakże obiecującej kariery.

  • Klimczak Przemek

    Ścieżką kariery którą chciałbym podążyć jest człowiek który dla wielu osób jest wzorem do naśladowania , człowiek którego wszyscy kochają za to jaki był jest i będzie a jest to Zbigniew Boniek.
    Jest wychowankiem Zawiszy Bydgoszcz z której przeszedł do Widzewa Łódź i to właśnie w tym klubie został zauważony zdobył tam dwa raz mistrzostwo polski w tych czasach też stał się gwiazdą reprezentacji polski. Kilka lat później został kupiony do Juventusu Turyn gdzie robił za czołowego zawodnika , to właśnie z tym klubem zdobył wszystkie możliwe trofea, następnie grał w klubie AS ROMA gdzie również był gwiazdą i śmiem twierdzić że gdyby nie wiek grałby dalej i to właśnie nim chciałbym prowadzić karierę ponieważ jest on legendą , człowiekiem którego nie da się nie lubić . Platforma PS4

  • Bartek Piwowarczyk

    Chciałbym podążać ścieżką Johna Terrego. Podobnie jak on uwielbiam grać na obronie. Mimo swoich młodzieńczych lat spędzonych w West Hamie, zawsze będzie kojarzony tylko z Chelsea. To właśnie w Chelsea stał się tak niesamowitym obrońcą i liderem. Rewelacyjnie potrafi zmotywować kolegów, aby walczyli do końca i sam oddaje serce na boisku dla Chelsea. Pamiętne są jego mecze, w których pomimo kontuzji i braku zmian w ostatnich minutach meczu, on ze skręconą kostką potrafił nadal walczyć, biegać, odbierać i wybijać piłki rywalom. To właśnie pokazuje jak strasznie oddany jest jednemu klubowi i nigdy nie będzie chciał go opuścić. Mam nadzieje, że zostanie w Chelsea do końca kariery, bo on kocha ten klub, jest w nim legendą i zasługuje na to, żeby tam odwiesić korki.

  • Marcin Cinal

    Ja wybrałbym karierę Francisco Tottiego. To oddanie do drużyny, pasja dawanie z siebie w każdym meczu 100%. Ta więź z kibicami na których zawsze można liczyć. Stać się legendą jednej z najlepszej drużyny Włoch to marzenie prawie każdego małego chłopca. Jego podejścier do sportu jak i zachowanie po za boiskiem wiele mogą nauczyć każdego.

  • Konrad Figwer

    Ja chciałabym podążyć ścieżką kariery Paolo Rossi ! ! I nie ma się co więcej rozpisywać jenedn z najlepszych piłkarzy.Jeśli ktoś nie wie poprowadził Włochów do Mistrzostwa Świata w 1982 ! I został wtedy królem strzelców:-)

  • Michał Pilecki

    Spośród wszystkich nazwisk świata,
    Bale, Anelka, czy Morata,
    Xavi, Larsen i Del Piero,
    Kahn, Ronaldo lub Aguero,
    Może wyjdę na maniaka,
    Lecz postawię na Polaka.
    Zanim się z nazwiska zwierzę,
    Posłuchajcie o karierze:

    W polskich ligach pierwsze kroki,
    Zanim poszedł w świat szeroki,
    Stawiał chłopak w różnych klubach,
    Z tamtych czasów wielka chluba:
    Pięknym golem raz się wsławił,
    Manchester City odprawił

    Poza Polskę go wygnało!
    Trzeba przyznać grał tam mało…
    Troszkę Oslo, troszkę Wiednia,
    I świat wielki mu spowszedniał,
    Wrócił w nasze polskie strony,
    Zaczął grywać jak natchniony!

    W Śląsku stał się kapitanem,
    A ja wtedy jego fanem,
    Zdobył respekt i uznanie,
    Niech do końca tak zostanie.
    Gdy niejeden psychopata,
    Wróżył mu już koniec świata,
    Piłkarz ów błysnął najpiękniej,
    Na myśl samą serce mięknie.

    Jesień, Stadion Narodowy…
    Polska i Mistrz Świata nowy,
    Zdradzę jego wam nazwisko,
    Pewnie dalej wiecie wszystko,
    Więc nastała oto chwila:
    Vivat! Vitat! Sebek Mila!
    Gdy mu podał Lewandowski
    Huknął Mila jak Podolski!

    I powiedzcie teraz sami,
    Kto by nie chciał tak z Niemcami?
    Strzelić gola Mistrzom Świata,
    Huknąć w bramkę jak armata!
    Podsumować się ośmielę:
    Taką chciałbym mieć karierę!

  • Arek

    Ścieżką którą chciałbym podążać była by kariera Zinedine Zidane, tylko po to aby z zwykłego piłkarza stać się Bogiem kunsztu piłkarskiego!!

  • Stanley Bone

    Wybrałbym drogę Roberta Lewandowskiego, bo jest Polakiem i jego historia pokazuje ze ciężką pracą bezwzględu na trudności losu można zostać jednym z najlepszych napastników świata.Lewy zaczynał kopać piłkę
    Partyzancie Leszno jako dzieciak , nie był jednak zawodnikiem tego
    klubu, a jedynie mógł uczestniczyć w treningach dzięki ojcu, który tam
    pracował.W 1997 trafił do Varsovii Warszawa, gdzie grał przez 7 lat
    oraz.Grał też Delcie Warszawa.2005/2006 zagral w LEGI WARSZAWA II, ale
    ostatecznie trafil do Znicza Prószków następnie do lecha Poznań,.W
    miedzyczasie Legia wyparla sie go kilka razy, bo byl dla nich za slaby
    pilkarsko i w koncu trafil do BVB gdzie zostal gwiazda, a dalej wie juz kazdy jak potoczyla sie jego droga. https://uploads.disquscdn.com/images/fb99df9149cec10006548d2ecb9696910e903803a19ec9614a4e3e931d309b14.jpg

  • Eryk dziedzic

    Swoją karierę piłkarska w grze fifa 17 chciałbym zacząć młodym lecz bardzo zasłużonym zawodnikiem, który nazywa się Alexandre Rodrigues da Silva znany bardziej wszystkim jako Alexandre Pato. Piłkarz ten z pochodzenia jest Brazylijczykiem a jego zawodowa kariera zaczęła się bardzo wcześnie. Rozpoczął on w klubie Sport Club Internacional gdzie trafił mając zaledwie 11 lat . W wieku 18 lat jego kariera rozkwitła, młody piłkarz trafił do AC Milan gdzie stał się gwiazda i pupilem zespołu. Po 5 latach gry w Milanie jego kariera stopuje i trafia do klubu o mniejszej renomie . Najpierwierw do Corinthias gdzie gra 3 lata a potem na rok do Sao Paulo gdzie gra tylko rok. Kiedy jego forma wraca i znowu młody zawodnik pokazuje swoją świetna formę trafia do wielkiej drużyny z tradycjami jaka jest Chelsea. Gra tam rok, a potem staje się graczem klubu z Hiszpani Villarreal gdzie gra do teraz. Po krótkiej biografi mojego ulubieńca napisze, dlaczego chciałbym to właśnie z nim rozwijać swoją karierę . Składa się na to wlasnie to, że jest to piłkarz z charakterem, uwielbiam patrzeć na jego grę , ruchy oraz podziwiam precyzję którą się bez żadnych wątpliwości kieruje. Nie zawsze udało się to, co zaplanował lecz nigdy nie przestałem w niego wierzyć i zawsze z nim byłem na dobre i na złe . Kiedy wdziałem jego pierwszy mecz w milanie chciałem być jak on, grać jak on i robić to co on, a jeśli miałbym taka możliwość grając przy tym w moja ulubiona grę jaka jest seria fifa byłbym przeszczęśliwy. Znów wróciłbym do tych pieknych akcji i goli mojego ulubieńca a na dodatek mógłbym sam te akcje rozprowadzać.!

  • Jakub Kimmel

    Gdybym miał możliwość wybrania ścieżki zawodnika byłby to Andrea Pirlo. Zawodnik w którego nie wierzono w Interze i wysyłano na wypożyczenie. Został odesłany do gorszej ligi lecz się nie poddał. Pokazał swój talent i doczekał się transferu do Milanu gdzie jego talent eksplodował. jako pomocnik mial ściśle określone zadania. Celnie podawać, kreować grę i perfekcyjnie wykonywać karne. Kreatywności Pirlo można porównać z dziełami Michała Aniola. Jednym podaniem może wypracować dogodna pozycję dla napastnika. Człowiek który widzi wszystko na boisku. Oglądanie jego finezji i pomysłowości jest jak lek na raka. Wręcz pożądane. Andrea miał też swoją tajna broń. Niczym Ronaldo w Manchesterze. Rzuty wolne. Precyzja i niespotykany styl wykonania = bramka. Reakcja Harta po strzale Pirlo podczas Mistrzostw Świata w 2014 roku mówi swoje. To już nie jest podkręcony strzał to jest piłka z własnym zyciem. W jednej chwili tor lotu zmienia się niczym pogoda w gorach. A sam Pirlo jest postrachem bramkarzy. Według mnie jeden z najlepszych Pomocników obok Lamparda i Gerrarda. Czlowiek legenda. Po prostu PIRLO

  • Bartek Kryca

    Wybrałbym drogę Bartosza Kapustki! Młody, zdolny i utalentowany piłkarz. Swoją karierę zaczynał w rodzinnym mieście, w lokalnym klubie – Tarnovi Tarnów. Dostrzeżony przez skautów w wieku 16 lat trafia do drużyny, grającej w największej klasie rozgrywkowej w Polsce. Już miesiąc później zostaje włączony do pierwszego zespołu Cracovii Kraków! Czaruje i zaskakuje wszystkich swoim zagraniami technicznymi i finezją. W niespełna cztery lata rozgrywa 60 meczy w barwach krakowskiej drużyny, stając się filarem drużyny! W międzyczasie zauważony przez trenerów polskiej kadry. Zaczyna od występów w kadrze U-17. Pnie się po szczeblach reprezentacyjnych, aż w końcu we wrześniu 2015 roku dostaje swoje pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski! Ah, co to był za debiut. Wprowadzony na boisku zdobywa gola w meczu eliminacyjnym do Euro 2016. Szybko staje się wartościowym zawodnikiem Orłów Adama Nawałka, dostając powołania na wszystkie kolejne mecze kadry. Doceniony przez kibiców i fachowców zostaje wybrany odkryciem roku 2015 przez tygodnik ” Piłka nożna „. I w końcu nadchodzą wyczekiwane przez wszystkich mistrzostwa Europy we Francji. Już w pierwszym meczu naszej kadry z Irlandią Północną rozkochuje w sobie wszystkich Polaków. Świetna postawa, nieustępliowość, odwaga to wyróżnia Bartosza Kapustkę na tle innych graczy! Wkrótce cała Polska i piłkarski świat zna młodego piłkarza Cracovii. Legenda angielskiej piłki Gary Lineker zachwyca się naszym zawodnikiem na swoim profilu na Twitterze. Polska odpada w ćwierćfinale, ale to był świetny występ naszej kadry i wymarzony debiut Bartka na wielkiej imprezie. Wraca do naszej ekstraklasy, jednak nie na długo. Dostaje wiele ofert, jednak wybiera tą z Anglii. Trafia do mistrza- Leicester City! Przyjeżdża do klubu, podpisuje kontrakt, a już za chwilę wybiega na boisku przeciwko FC Barcelonie, gdzie również jest wyróżniającym się zawodnikiem.

  • Adrian

    Chciałbym podążyć ścieżką Griezmann’a. Jest świetnym piłkarzem, gwiazdą Atlentico i reprezentacji Francji. Doprowadził swój zespół do finału ligi mistrzów i sprawił że Atletico stało sie czołowym klubem na świecie. Natomiast na ME z przeciętną Francja doszedł do finału i to głównie dzięki niemu się tam znaleźli, został także królem strzelców tego turnieju. Trochę szczęścia zabrakło im do mistrzostwa ale jest piłkarzem młodym i sądzę, że jeszcze będzie miał szansę wznosić puchary. Sądzę, że to on będzie kiedyś najlepszy na świecie.

  • Sylwester Klebus

    Ja bym wybrał scieżkę Alexa Del Piero! Nie będę się rozpisywał o jego piłkarskiej karierze, bo zdobył wszystko! Jest tylko jedno ale…. Lojalny jednemu klubowi, Juventusowi! Niestety na koniec potraktowany nieelegancko przez włodarzy klubów… Zmieniłbym to, grałby do końca, a później otrzymałby posadę w zarządzie. Ale to nie tylko jeden argument, chciałbym go widzieć, za jego człowieczeńśtwo – poza boiskiem, udziela się również w różnych działalnosciach charytatywnych!

  • Tomasz Gotowała

    Chciałbym podążać ścieżką kariery Kuby Błaszykowskiego. Jego kariera pokazuje że można osiągnąć wszystko dzięki determinacji oraz ciężkiej pracy. To człowiek któremu nic w życiu nie przyszło lekko a dodatkowo traumatyczne przeżycia z dzieciństwa nie pomagały w osiągnięciu sukcesu – większość ludzi z pewnością by się załamała a on ciężko pracując udowodnił że jest wielkim człowiekiem. Uważam że dzięki temu co przeżył o wiele bardziej rozumie co to determinacja walka i oddanie drużynie co doskonale udowodnił grając w Borussii. Uważam że ten wielki piłkarz a przede wszystkim człowiek powinien być przykładem dla każdego młodego piłkarza rozpoczynającego karierę.

  • Tomasz Jeleniewski

    Ja swoją ściężką kariery podążałbym jak Carles Pouyl jest to człowiek walczak nie bał się wsadzić głowy tam gdzie inni bali się noge włożyć, do tego był super kapitanem który zawsze grał fair play a w dzisiejszej „aktorskiej” piłce ta cecha mało kiedy występuje

  • LKSINO

    Ja z chęcią przeniósłbym się do lat 1974-1982 i wcielił się w skórę Grzegorza Lato. Dlaczego? a dlatego że w tych latach mnie jeszcze nie było a z chęcią chciałbym widzieć jak POLSKA reprezentacja daje wciry innym krajom. Urywki z meczów na „yt” to nie to samo co obejrzeć na własne oczy ;D

  • sierak

    Może być to kontrowersyjne, ale wybrałbym drogę Roberta Enke. Zawodnika który miał wszystko aby być wielkim ale był pochłonięty strachem i depresją, która koniec końców wygrała z tym znakomitym zawodnikiem.
    Enka jako młody chłopak zaczynał swoją karierę w klubie ze swojej rodzinnej miejscowości Carl Zeiss Jena, szybko został zauważony przez scoutów możniejszej Borussi M´gladbach z której wypłynął na szerokie wody trafiając do Benfici. Po blisko 3 letniej przygodzie z zespołem z Lizbony trafił do FC Barcelony. Wydawać by się mogło, że Niemiec złapał złotą szansę, występy w Barcelonie, widmo bycia pierwszym bramkarzem, sława, pieniądze Miał mieć wszystko, niestety ta decyzja zaważyła na jego dalszym życiu i karierze. Błędy popełniane w meczach Blaugrany, publiczny lincz jego osoby przez kapitana Franka de Boera i spadek w hierarchii nawet za młodziutkiego Victora Valdesa był początkiem końca Enkego jakiego wszyscy znali. Strach, smutek i brak pewności siebie, dobił go nieudany transfer do Fenerbace a potem długie miesiące ławki w Teneryfie. Odbudował się w Hanoverze, ustabilizował życie prywatne i nadszedł kolejny cios, śmierć córki po której Enke co prawda nie przestał być jedynym z najlepszych bramkarzy w Niemczech(Miał być nawet pierwszym bramkarzem na mundialu) ale jednak coś w nim pękło. Nie dał rady być wzorem dla najmłodszych, przygniótł go strach i depresja co w konsekwencji skutkowało odebraniem sobie przez Roberta Enke życia.
    Kariera Enke powinna być przestrogą dla wielu zawodników, przestrogą przed tym, że będąc wielkim wcale nie treba być szczęśliwym, powinna być też nauką tego, że można prosić o pomoz, że depresja nie jest wstydem i trzeba się z nią walczyć. Droga Roberta Enkego pełna mroku i czerni była by dużo bardziej refleksyjna niż kariery kończące się happy endem

    • Bartek

      Czyli co? Pograsz 3 sezony w Fife 17 i pier*olniesz się na linie? XD. Piękna historia, ale czy na temat?

      • sierak

        Dzięki za ten komentarz, jeszcze bardziej uświadomiłem sobie mój wpis był potrzebny. Czy na temat? „Napiszcie w komentarzu poniżej, ścieżką kariery jakiego piłkarza chcielibyście podążyć i dlaczego” Tak na temat, ale nie na zwycięstwo. Kariera w stylu Enkego pokazująca brud tego sportu, trudności i nie zawsze udaną walkę z wieloma demonami byłaby by znakomita. Nikt nie pisze, że koniec tej kariery musiałby być tragiczny, historia Roberta mogłaby służyć edukacyjnie, a historia kończyć zupełnie inaczej

        • Kamil

          Sierak musisz być bardzo mądrym i wartościowym człowiekiem.
          Dla mnie Twoja historia już wygrała, łatwo jest się przyglądać tym którzy zdobywają wiele w życiu ale jeszcze bardziej warto spojrzeć na tych którym się to nie udało bo mięli problemy osobiste. Zgłębić to i przestrzec/nauczyć innych co robić gdy tak się dzieje.

  • Michał Kalinowski

    Wybrałbym Francesco Tottiego z AS Roma. Zawsze pozostał wierny barwom jednego klubu, który bądź co bądź nie wiedzie prymu w europie. Miał oferty z takich gigantów jak choćby Real Madryt, ale jego serce zawsze było Czerwono-Żółte. Pomimo wieku, 40 lat na karku, dalej potrafi wnieść jakość do drużyny, zdobywają niekiedy bramki na wagę zwycięstwa.

  • Adam

    Najbardziej inspirującą ścieżkę kariery wybrał Marek Koźmiński.
    Za rozbieg biorąc sobie Hutnik Kraków, rozpoczął tournee po pięknej Italii – rozpoczynając od Udine gdzie liznął języka friulskiego, przez Brescie w której to rzut kamieniem dzielił go od Alp, a kukurydza i ryż będąc pod ręką na okolicznych polach weszły do jego menu na długo. Ancona dała by mu się we znaki poprzez dolegliwość typową dla tego regionu, czyli tzw łokieć tenisisty,którym stałem się chcąc korzystać z wyśmienitej pogody. Niejako na deser, gdy kariera zblizala się do końca, Koźmiński wybrał niemniej przekonujące zarówno estetycznie jak i klimatycznie Saloniki, w których spędziłem jeden sezon zwieńczony zdobyciem pucharu Grecji, a które poznał najlepiej rozgrywając jedynie dziewięć meczów,rozładowujac nagromadzoną w związku z tym frustrację na zawierających dech w piersiach spacerach, chowając się przed promieniami słonecznymi za bizantyjskim murem otaczającym miasto. Czy wybrałbym Marka Koźmińskiego tylko ze względu na walory turystyczne jego kariery?!
    Bynajmniej, jednak wyobrażam sobie że to dzięki nim jego wyobraźnia została pobudzona na tyle, by przez cały czas jej trwania sukcesywnie odkładać pieniądze, które otworzyły drzwi do pokoju z napisem dobrobyt, które otworzyć mógł, jak wino które degustuje już po zakończeniu kariery patrząc przez okno jednego ze swoich apartamentowców nieopodal Sukiennic. Relaksując się tam, refleksja dotyczącą kariery nasuwa się sama. Dobrze podsumowuje ją spełnienie, które były obrońca reprezentacji Polski odczuwa, zdając sobie sprawę z tego, że dzięki dobrym wyborom, zawarł wyborowe znajomości z Baggio, Pirlo i Guardiolą na czele, poznał fascynującą kulturę i kraj,a nader wszystko trzymał rękę na pulsie i nie pozwolił aby woda sodowa, która na pewno pojawiała się na horyzoncie, stała się spiritus movens życia i doprowadziła do nieuchronnej katastrofy, czy to w trakcie kariery, czy też już po jej zakończeniu.

    adas.bog@gmail.com

  • Adam

    Wydanie drugie z popraiwonymi błędami słownika :

    Najbardziej inspirującą ścieżkę kariery wybrał Marek Koźmiński.
    Za rozbieg biorąc sobie Hutnik Kraków, rozpoczął tournee po pięknej Italii – rozpoczynając od Udine gdzie liznął języka friulskiego, przez Brescie w której to rzut kamieniem dzielił go od Alp, a kukurydza i ryż będąc pod ręką na okolicznych polach weszły do jego menu na długo. Ancona dała mu się we znaki poprzez dolegliwość typową dla tego regionu, czyli tzw łokieć tenisisty,którym stał się chcąc korzystać z wyśmienitej pogody. Niejako na deser, gdy kariera zblizala się do końca, Koźmiński wybrał niemniej przekonujące zarówno estetycznie jak i klimatycznie Saloniki, w których spędził jeden sezon zwieńczony zdobyciem pucharu Grecji, a które poznał najlepiej rozgrywając jedynie dziewięć meczów i rozładowujac nagromadzoną w związku z tym frustrację na zapierających dech w piersiach spacerach, skrywając się przed promieniami słonecznymi za bizantyjskim murem otaczającym miasto.
    Czy wybrałbym Marka Koźmińskiego tylko ze względu na walory turystyczne jego kariery?!
    Bynajmniej, jednak wyobrażam sobie że to dzięki nim jego wyobraźnia została pobudzona na tyle, by przez cały czas jej trwania sukcesywnie odkładać pieniądze, które otworzyły mu drzwi do pokoju z napisem dobrobyt, które to otworzyć mógł, jak wino które degustuje już po zakończeniu kariery patrząc przez okno jednego ze swoich apartamentowców nieopodal Sukiennic. Relaksując się tam, refleksja dotyczącą kariery nasuwa się sama. Dobrze podsumowuje ją spełnienie, które były obrońca reprezentacji Polski odczuwa, zdając sobie sprawę z tego, że dzięki dobrym wyborom, zawarł wyborowe znajomości z Baggio, Pirlo i Guardiolą na czele, poznał fascynującą kulturę i kraj,a nader wszystko trzymał rękę na pulsie i nie pozwolił aby woda sodowa, która na pewno pojawiała się na horyzoncie, stała się spiritus movens życia i doprowadziła do nieuchronnej katastrofy, czy to w trakcie kariery, czy też już po jej zakończeniu.

    adas.bog@gmail.com

  • rbjpl

    Kiedy byłem małym chłopcem, moim idolem był Raúl (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że jego pełne imię i nazwisko to Raúl González Blanco), ba, miałem nawet jego koszulkę. Sentyment pozostanie na zawsze. Jest człowiekiem legendą, którego z pewnością zna każdy – nawet mniej obeznany z piłką nożną – kibic. Mimo że obaj nieco się zestarzeliśmy, wciąż jest dla mnie jednym ze wzorów napastnika totalnego. Co ten człowiek wyprawiał z piłką… Dlatego bez zastanowienia wybrałbym jego ścieżkę kariery – od juniorskich czasów i pierwszych bramek, poprzez 16-letnią przygodę z Realem Madryt i jeszcze dłuższą karierę reprezentacyjną, aż po piłkarską „emeryturę” w Al-Sadd i New York Cosmos. Semper fidelis.

  • Kamil

    Wybrał bym Zlatan Ibrachimović: Zlatan Ibrahimovic urodził się 3 października 1981. Zlatan Ibrahimovic od dziecka grał w piłkę nożną. Już jako ośmiolatek stawiał swoje pierwsze kroki na boisku w Malmo Anadolu Bl. W 1991 roku rozpoczął grę w FBK Balkan, a w latach 1995-1999 grał dla Malmo FF. Swoją dorosłą karierę piłkarską Zlatan Ibrahimovic rozpoczynał w rodzinnym mieście – w Malmo w Szwecji. W sezonie 1998/1999, jako osiemnastolatek zaczął grać w Malmo FF U19 Ibrahimović jest wychowankiem klubu Malmö FF, w którym debiutował w szwedzkiej ekstraklasie w 1999. W 2001, za 10,8 mln euro przeszedł do Ajaxu Amsterdam, z którym dwukrotnie zdobył mistrzostwo Holandii. W lipcu 2012 roku Zlatan Ibrahimović podpisał kontrakt z PSG, które zapłaciło za szwedzkiego napastnika 23 mln euro. Od tego czasu Ibrahimović zarabia 13 mln euro rocznie, stając się dzięki temu najlepiej zarabiającym piłkarzem we Francji.1 lipca 2016 roku został zawodnikiem Manchesteru United. Oficjalnie w klubie zadebiutował 7 sierpnia 2016 roku w wygranym 2:1 meczu o Tarczę Wspólnoty przeciwko Leicester City. Szwed rozegrał wówczas całe spotkanie, strzelił bramkę na 2:1 i wygrał pierwsze trofeum w nowym klubie

  • Piotr Czaplicki

    Może decyzja którą nie każdy zrozumie ale Kaká to ktoś kto imponuje mi nie tylko jako piłkarz, ale też jako człowiek który w świecie gdzie chrześcijaństwo nie jest popularne nie boi się otwarcie mówić o tym do kogo należy, co dla mnie jako osoby która poważnie traktuje Boga jest bardzo ważne. W Mediolanie traktowany był jak ktoś bardzo wyjątkowy po odejściu z Milanu Szewczenki został niewątpliwie liderem drużyny, Kaka w Milanie był po prostu wybitny co potwierdził zdobytą złotą piłką mając tak wspaniałych konkurentów jak Ronaldo i Messi.
    Przejście do Realu nie było do końca dobrą decyzją, ale nie można mu odmówić tego że był wybitnym piłkarzem i aktualnie człowiekiem który poświęca się dla innych i robi masę wspaniałych rzeczy, więc śmiało mogę stwierdzić że chciałbym podążyć jego ścieżką jako bardzo pokorny i pracowity piłkarz.
    PS: Taka ciekawostka to to że w tym roku postanowiłem nie wydawać pieniędzy na Fifę ponieważ postanowiłem że pierwszy raz w życiu będę chciał coś wygrać w konkursie :)

  • Norek

    Ja wybrałbym Łukasza Fabiańskiego, ponieważ jest ona jednym z najlepszych bramkarzy na świecie (bramkarz to moja ulubiona pozycja) udowodnił to podczas Euro 2016. Nie poddał się kiedy był wyśmiewany że popełnia błędy kiedy trafił do Arsenalu tylko trenował ciężko aby udowodnić wszystkim na co go naprawdę stać. Kiedy złapał kontuzje i Szczęsny zajął jego miejsce na bramce to nie zrezygnował tylko po wyleczeniu tej kontuzji, trenował jeszcze ciężej. To co osiągnął jest wspaniałe mimo że miał wiele przeciwności to zdobył on poziom światowy dzięki swojej wytrwałości. A do tego pozostał on sobą czyli miłą, sympatyczną i wspaniałą osobą.

  • Łukasz

    Długo rozmyślałem nad wybraniem piłkarza którego droga bym
    chciał podążać na ostatniej prostej miałem 3 piłkarzy, byli to Francesco Totti,
    Cristiano Ronaldo oraz Jakub Błaszczykowski.Ostatecznie wybrałem Naszego Rodaka
    Kubę który Jest piłkarzem kompletnym i mimo wielu przeciwności losu jakie
    spotkały go w życiu gdy w wieku 11 lat stracił najważniejszą osobę jaką była
    jego matka. Kuba mimo iż nie miał w życiu lekko to się nie poddał walczył z każdym
    nadchodzącym dniem , w końcu jako 7 latek trafił do drużyny Raków Częstochowa i
    tak zaczęła się jego piłkarska kariera, po 8 latach spędzonych w drużynie z
    Częstochowy dostał swoja szanse na która długo czekał i podpisał profesjonalny
    kontrakt z Wisła Kraków gdzie występował przez 2 lata ponieważ zgłosiła się po
    niego drużyna grająca w Bundeslidze a była to Borussia Dortmund. Kuba przeszedł
    do Borussi i podpisał z nią na początku 4 letni Kontrakt który później przedłużył
    w sumie w Borussi grał 9 lat gdzie zdobył wiele ważnych trofeów, grał w Borussi
    z Robertem Lewandowskim i Łukaszem Piszczkiem którzy rozumieli się bez słowa w
    sezonie 2014/2015 doznał poważnej kontuzji która wykluczyła go na długi czas z
    gry mimo to Kuba się nie załamał i dalej wałczył i starał się jak mógł by wrócić
    do pełni formy i podstawowej jedenastki niestety jego plany pokrzyżowała zmian
    trenera oraz kilka lekkich urazów i został wypożyczony do Fiorentiny gdzie po rocznej grze wrócił do Borussi ale
    trener nie postawił na niego wiec został zmuszony do odejścia, wiele źródeł
    mówi ze Kuba wolał odejść z Borussi niż rywalizować z Łukaszem Piszczkiem na
    prawej obronie co pokazało jakim szacunkiem go darzy i jakim jest człowiekiem
    dla którego nie liczy się rywalizacja tylko przyjaźń. Po przejściu do Wolfsburga
    Kuba nie zapomniał dzięki komu zaszedł tak daleko i jakim wielki szacunkiem
    darzy kibiców Borussi. Błaszczykowi wiele razy pokazał ze pieniądze nie są dla
    niego najważniejsze nie wydaje ich na drogie samochody jak wielu piłkarzy ale
    woli przekazać na leczenie jakiegoś dziecka czy na fundacje charytatywna to
    także pokazuje jakie Kuba ma dobre serce oraz dla którego najważniejsza jest rodzina oraz przyjaciele a nie wielka sława.
    Kuba pokazuje ze mimo wielu niepowodzeń nie warto się poddawać i dążyć do określonego celu jaki sobie obierzemy i realizować
    najskrytsze marzenia.

  • gostek

    Z pewnością byłby to Paolo Maldini-obrońca. Przede wszystkim za długowieczność-debiut w wieku 17 lat koniec kariery w wieku 41 lat, którz by nie chciał tak długo hasać za piłką na najlepszych boiskach europy. Związany z A.C Milan od grup młodzieżowych aż do zakończenia kariery. 25 lat kariery z wielkimi sukcesami klubowymi, niestety zawsze drugi jeżeli chodzi o karierę reprezentacyjną. Styl i elegancje przenosił z życia codziennego na boisko. Gdy odbierał piłkę był jak profesor jak włoski krawiec szyjący garnitur. Zawodnik grający zawsze fair play. Jeden z dyrygentów wielkiego A.C Milan końca lat 80 i początku lat 90. Zastrzeżony nr 3- dopiero jego syn bd mógł zagrać z tym numerem w barwach AC Milan. Szacunek i uznanie na całym świecie i to jako obrońca. Mistrz w swojej profesji. Nic więcej nie potrzeba dodawać.

  • mbialz

    Szanowni Państwo, wyobraźcie sobie sytuacje w której coś zaczynacie, robicie nieustannie przez kilka sezonów, potem mija 10 lat, i okazuje się że jesteście 5 lat młodsi niż 10lat temu, wiecie o czym mówię? Marzy mi się kariera która jest niczym never ending story, możecie grac tak długo jak kolejny klub weźmie „młodego” zdolnego do siebie. Chciałbym mieć karierę niczym Obafemi Martins. Jest od symbolem pięknego afrykańskiego snu o niekończącej przygodzie z piłką. :) Moi mili, tutaj nawet nie chodzi o to aby kogoś naciągać, jak rzecze pewne polskie przysłowie – „golimy frajerów” dlatego też sto przed nami mozliwosc, zwiedzenia każdego zakątku swiata, zagrania w kazdej lidze, odnoszenia sukcesów w druzynach młodzieżowych oraz seniorskich ( w roznej kolejnosci!) A na koniec tego wszystkiego, z szerokim usmiechem pozdrowiłbym wszystkich specjalistów od przygotowań fizycznych, dyrektorów i łowców talentów. Tak zakończyłbym kariere w wieku 50lat ( rozniczkowo) i 30 ( piłkarsko) Pozdrawiam. Dobranoc.

  • Sebastian Jurek

    Wybrałbym drogę Tottiego, na dobre i na złe, zawsze jedna miłość, jedna szatnia, jedna piłkarska rodzina. Chyba największym zaszczytem jest bycie legendą. Legendą która już prawie 27 lat jest w jednym klubie i dalej nie myśli żeby skończyć karierę. Dla niego to całe życie, a nie tylko praca jak dla wielu.

  • Cyprian Tochowicz

    Wybrałbym drogę Luisa Suareza. Wiem, pewnie zaraz ktoś pomyśli ze o fan Barcy się znalazł i wybiera drogę gościa który gryzie. Tak, jestem kibicem Barcy, ale nie dlatego dokonałbym tego wyboru. Luis Suarez nigdy się nie poddawał. Wtedy kiedy jego miłość wyjechała za granicę, on starał się podążąć za nią. W Holandii rozpoczął swoją karierę w Groningen. Tam udoskanalał swoje umiejętności które nabył w Nacionalu. Jego nastepnym klubem był Ajax Amsterdam. Razem z tą drużyną stał się najlepszym strzelcem Ligi Holenderskiej. Gdy odchodził do Liverpoolu na Anfield Road, żegnał się z kibicami ze łzami w oczach. Podczas przygody w Liverpoolu z całej swojej mocy starał się zdobyć z nim mistrzostwo Anglii. Niestety nie udało się to, lecz po raz kolejny został najlepszym strzelcem ligii. W czasie odejscia do Barcelony tym razem kibice również żegnali go ze łzami w oczach. Obiecał sobie wtedy, że jeszcze powróci do Angielskiego domu. W Barcelonie zdobył wszystko co tylko mógł łącznie z prestiżowym pucharem Ligii Mistrzów. W Barcy również został królem strzelców. Ja grając Alexem Hunterem, zacząłbym od The Reds, doskonaliłbym swoje umiejętności w następnych klubach i wciąż dążyłbym do celu- aby zagrać w drużynie Dumy Katalonii.

  • ELER

    Jak się bawić to z najlepszymi :) Wybrałbym droge Sergio Busquetsa, wielokrotnego mistrza Hiszpanii, zdobywce Ligi Mistrzow, Mistrza, Świata i Mistrza Europy jednen z najbardziej utytułowanych zawodniokow na swiecie i moim zdaniem najlepszy pilkarz na swojej pozycji. Mysle ze w jakim klubie nie gralby Sergio, bylby tam najwazniejsza postacia w pierwszej 11, ale on regularnie odrzuca wielomilionowe propozycje by zostac w ukochanej druzynie. Od początku kariery zwiazany z Barcelona, mozna pomyśleć ze jego kariere ułatwial mu ojciec (w latach 90 slynny bramkarz Barcy) lecz na każdym szczeblu juniorskim jak i seniorskim Sergio jest najlepszy w swojej druzynie i ma największy wpływ na jej gre. Poza boiskiem rodzinny, spokojny człowiek ktorego omijaja różnego typu skandale, jednum slowem WZÓR pilkarz.

  • ELER

    Jak się bawić to z najlepszymi :) Wybrałbym droge Sergio Busquetsa, wielokrotnego mistrza Hiszpanii, zdobywce Ligi Mistrzow, Mistrza, Świata i Mistrza Europy jednen z najbardziej utytułowanych zawodniokow na swiecie i moim zdaniem najlepszy pilkarz na swojej pozycji. Mysle ze w jakim klubie nie gralby Sergio, bylby tam najwazniejsza postacia w pierwszej 11, ale on regularnie odrzuca wielomilionowe propozycje by zostac w ukochanej druzynie. Od początku kariery zwiazany z Barcelona, mozna pomyśleć ze jego kariere ułatwial mu ojciec (w latach 90 slynny bramkarz Barcy) lecz na każdym szczeblu juniorskim jak i seniorskim Sergio jest najlepszy w swojej druzynie i ma największy wpływ na jej gre. Poza boiskiem rodzinny, spokojny człowiek ktorego omijaja różnego typu skandale, jednum slowem WZÓR pilkarz.

  • nc

    Będę trochę patriotyczny i wybiorę karierę Kuby Błaszczykowskiego. Nie tylko z powodu osiągnięć piłkarskich jakich Kuba podczas jej trwania dokonał (które same w sobie są niesamowite). Przychodzą mi do głowy cechy jakich mógłby pozazdrościć niejeden sportowiec oraz sytuacje życiowe które wielu by załamały z dążenia do marzeń. Pomimo tego Kuba nigdy się nie poddał i pomimo porażek osobistych i zawodowych brnął do wyznaczonych celów. Nie będę się rozpisywał o tragediach z dzieciństwa Kuby, ponieważ nie jest to lekki temat do umieszczenia w komentarzu, kto chce niech poszuka. Chłopak z małej śląskiej wsi postanowił grać w piłkę na najwyższym światowym poziomie i nigdy nie zwątpił. Dodam historię wspominaną w wielu wywiadach kiedy Kuba grał w Górniku Zabrze i mieszkał w klubowym internacie i nie dał się zmanipulować rówieśnikom którzy nie stronili od imprez i używek przy okazji niszcząc swój potencjał. Wyprowadził się z internatu wbrew. Utalentowani koledzy skończyli najwyżej na III lidze. Jakiś czas później przeszedł z 4 ligi do Wisły Kraków gdzie jego kariera nabrała niesamowitego rozpędu. Dziś jest zawodnikiem bez którego nie widzimy reprezentacji narodowej a na słowa walka, determinacja myślimy Błaszczu. Oraz że nic nie jest wstanie człowieka zatrzymać przed osiągnięciem marzeń ani porażki, ani tragedie, ani ciężkie kontuzje.

    Pozdrawiam

  • Marek

    Wybrałbym drogę Łukasza Piszczka z BVB chyba najlepszego prawego obrońcy i najbardziej wytrzymałego fizycznie. Ostatnio przeczytałem, że był królem strzelców mistrzostw europy u-19 w 2004 roku :) Tutaj też jest przykład, że ciężką pracą można dużo osiągnąć. Z małego klubu do mistrza Niemiec. Pozdrawiam

  • Pan Malkontent

    Na warsztat wziąłem dwie legendy Manchesteru United. Po dłuższym namyśle wybieram Georgea Besta. Byłoby to nie lada wyzwanie dla twórców, aby wrzucić gracza we wspaniałe, klimatyczne szczególnie dla angielskiej piłki lata 60, pełne stadiony, niesamowici piłkarze, zupełnie inne stroje piłkarzy z charakterystycznymi spodenkami. No i sam główny aktor, niesamowity Georgy Best. Niesamowita kariera klubowa i gorsza ta reprezentacyjna, tytuły krajowe oraz europejskie. No i tryb fabularny gdzie prowadzimy burzliwe życie Piotrusia Pana, jego perypetie życiowe, wiele pokus którym ulegał, moglibyśmy dokonać innych wyborów i zobaczyć jak potoczyłaby się jego kariera.
    Kontrowersyjna, chwilami smutna historia jednego z najlepszych piłkarzy, którzy chodzili po Ziemi.
    Podsumuję jego słowami: Ból jest chwilowy, sława trwa wiecznie.

  • Fryderyk Mołdoch

    Ja natomiast chciał bym podążyć drogą Davida Villa gdyż wygrał on wszystko z drużynami jaki i w reprezentacji narodowej hiszpani ba nawet został najlepszym strzelcem drużyny narodowej. Ma ciekawą karierę grał w takich klubach jak barca atletiko i valencja obecnie gra w New York City gdzie jest kapitanem tej drużyny . Myślę że ciekawie było by nim zagrać xD

  • Krystian

    Nie ma nic piękniejszego, jak osiąganie sukcesów przez naszych rodaków na europejskich stadionach. Cieszyliśmy się sukcesami ówczesnego trio z Dortmundu, cieszymy się nadal z Roberta Lewandowskiego, podziwiamy rozwój Arka Milika i Piotra Zielińskiego, zachwycaliśmy się paradami Boruca i zapewne jeszcze wielu polskich piłkarzy będzie wywoływać podziw i radość. Idąc tym tropem, chciałbym pokierować karierą Kamila Jóźwiaka z Lecha Poznań, ponieważ jest to młody, perspektywiczny i bardzo utalentowany zawodnik, którego czeka wielka piłkarska kariera, jeśli nadal będzie ciężko trenować i nie uderzy do głowy woda sodowa. Byłoby to bardzo ciekawe wyzwanie kierować karierą młodego Polaka i dążyć do zdobycia jak największych sukcesów zarówno w klubowych rozgrywkach jak i na międzynarodowych czempionatach.

  • Witkor

    Jest pewien mężczyzna, który swą karierą przyćmił wielu przed i po nim. Przez 21 lat swej dorosłej kariery grał jedynie w dwóch klubach, w których zdobył 230 bramek w 559 występach. Sześciokrotnie zdobywał mistrzostwo Anglii, trzykrotnie Puchar Mistrzów, pięciokrotnie mistrzostwo Szkocji. Jest rekordzistą jeśli chodzi o ilość meczów i goli w szkockiej reprezentacji. Jednak po zawieszeniu butów na kołku nie przystał w osiąganiu sukcesów. Będąc trenerem dorzucił do swojej pokaźnej kolekcji trofeów jeszcze cztery mistrzostwa Anglii. Za jego osiągnięcia w 2006 kibice Liverpoolu (bo to w tym klubie grał) wybrali go jako najwybitniejszego piłkarza w całej historii klubu. Poza boiskiem również pokazywał niesamowitą klasę – w 2004 roku wraz z żoną założył fundację charytatywną pomagającą w walce z rakiem. Otrzymał również Order Imperium Brytyjskiego. Kariera Kenny’ego Dalgisha powinna być wzorem dla każdego piłkarza – kierował się honorem i wiernością, nie tylko na boisku, ale i poza nim. Jest wybitnym piłkarzem, trenerem i wspaniałym człowiekiem.

  • Piotrek

    Chciałbym podążyć ścieżką kariery Jakuba Błaszczykowskiego. Kuba ma wszystko czego dobry piłkarz potrzebuje. Nie traci głowy w trudnych sytuacjach i potrafi poprowadzić swój zespół do zwycięstwa. Dzieje się tak, ponieważ Kuba musiał szybko dorosnąć, ogromną życiową tragedię przekuł w sukces. Pomimo, że po tragedii chciał rzucić treningi to podniósł się i zaczął dalej walczyć o swoje marzenia. A dzisiaj? Człowiek bez którego większość ludzi nie wyobraża sobie kadry Reprezentacji Polski , piłkarz jednego z największych czołowych klubów w Bundeslidze, mąż, ojciec, osoba dla którego liczy się rodzina i pielęgnowanie wartości wyniesionych z domu rodzinnego.

  • Dominik

    Chciałbym podążyć karierą Arkadiusza Milika, dla większości może być to szok ale ja uważam że jego dotychczasowa kariera jest wzorem do naśladowania przez młodych Polaków. Chciałbym być w jego wieku na jego miejscu. Jak na swój wiek to już osiągnął bardzo dużo a najlepszy wiek dla piłkarza jeszcze przed nim. Wybił się z Polski chodź nie był królem strzelców, za granicą na początku mu nie szło nie stawiano na niego, lecz nie poddał się i walczył o grę w pierwszym zespole. Udało mu się to w Ajaxie gdzie swoje kariery rozwijały takie gwiazdy jak Ibrahimovic lub Suarez. Może nie jest najskuteczniejszym napastnikiem, ale zawsze jest niebezpieczny dla przeciwników i potrafi wypracować koledze z zespołu świetne okazje bramkowe. W eliminacjach do Mistrzostw Europy 2016 pokazał że potrafi asystować. Wierzę że swoją karierą przebije Lewandowskiego i uciszy tych wszystkich ludzi, którzy nie potrafią go docenić. W Neapolu zaczęto produkować jego figurki co pokazuje że kibice go szanują.

  • kubala

    Rok temu każdy usłyszał o Leicester City F.C. i niezwykłej historii Jamie Vardy , biografia jego przypomina mi trylogie Goal chociaż dla mnie skończyła się ona na drugiej części . Film był chyba dla każdego młodego chłopaka inspirujący bo kto nie marzy o zostaniu gwiazdą nie mając nic a w dodatku gwiazdą sportu , którego chyba nie da się nie kochać .Ale to nie jego chciałem wybrać a kogoś innego naszego byłego kapitana reprezentacji polski Kubę Błaszczykowskiego. Kiedy zaczął grać z sukcesami w Borussii zacząłem się interesować jego historią oglądać programy o nim i chciałem poznać jego historie. I gdybym takie coś przeżył co on wątpię abym osiągnął ułamek tego co on . Dla mnie to jest właśnie piękno piłki nie trzeba urodzić się Messim , nie trzeba dostać daru od boga , przejście takiej ścieżki polegać będzie tylko na wygrywaniu a czy to nie porażka czyni ciebie lepszym . Łatwiej jest spaść ze szczytu niż się tam dostać . I myślę że o to chodzi w prowadzeniu trybu galeria do sławy pokazaniu że piłka to coś więcej niż mecz to walka dnia na dzień nie tylko na treningu ale i poza nim. Chce aby taka gra w którą grają miliony ludzi dzieci jak i dorośli też coś z niej wyciągali nie tylko przysłowiowe „byłem lepszy od niego” , „Oddał tylko nie jeden strzał i wygrał” itd (pominę te mocniejsze które występują przy niemal każdej wygranej online) .

    W razie wygranej poproszę o wersje na Xbox One

  • Mateusz Meler

    Mój wybór jest prosty – Ronaldo de Assis Moreira czyli Ronaldinho Gaúcho piłkarz bardzo dobrze znany wszystkim miłośnikom futbolu, która jest obecna w moim życiu od najmłodszych lat i to właśnie dzięki temu panu. Trenowałem długo gimnastykę sportową i było to moje główne zainteresowanie oraz priorytet życiowy ale z chwilą gdy kolega pokazał mi film kanału „Joga Bonito” z udziałem tego właśnie piłkarza pojawiła się w mojej głowie nowa pasja. Oglądałem każdy mecz w którym grał Ronaldinho. Niesamowita technika,kreatywność i spryt były zmorą dla każdego rasowego obrońcy. Oglądanie trików i finezyjnych akcji „Ronniego” było ucztą dla mojego oka i czystą rozrywką. Wraz z kolegami z drużyny Ronaldinho podniósł z dna FC Barcelonę i sprawił że stała się wielką potęgą piłkarskiego świata, zdobywał wiele nagród i wiele wyróżnień dzięki swojemu talentowi. Pewnego dnia sam postanowiłem że chce grać i koniec, próbowałem pogodzić 2 sporty czyli wcześniej wspomnianą już gimnastykę i piłkę nożną ale mając dziennie około 3 godziny treningu gimnastycznego i co drugi dzień 2 -godzinny trening piłki nożnej po prostu nie dawałem rady zmieścić tutaj jeszcze szkoły, obowiązków i oczywiście czasu wolnego więc postanowiłem wybrać jedno… padło właśnie na piłkę nożną. Po ukończeniu szkoły podstawowej dostałem się do gimnazjum sportowego o profilu piłki nożnej. Nasza drużyna zdobywała sukcesy na szczeblu Śląskiej ligi juniorów a ja byłem jej kapitanem. Obecnie Ronaldinho z powodu swojego wieku nie jest juz postacią o której sie mówi i, która ma rzeszę fanów. Nie oszukujmy się dawniej potęga i czołowy napastanik „R10″ dzisiaj już mało znaczący piłkarz, który niestety wygasł … a szkoda. Mimo wszystko ja nadal bardzo szanuje tego zawodnika i nadal jest moim idolem, którego scieżką kariery od zawsze chciałem podążać dlatego że to właśnie on otworzył dla mnie świat piłki nożnej … Kiedy będe już miał fife 17 to stworzę w niej młodego, świeżego i pełnego sił „Ronniego”, który znowu będzie zaskakiwał wszystkich swoimi czarami piłkarskimi i który znów stanie się legendą, niestety wirtualnego świata… no ale cóż – zawsze coś hehe. Dorzucam zdjęcie(po lewej „El maestro”- Ronaldinho za czasów gry w AC Milanie a po prawej koszulka klubowa w której rozgrywałem mecze z numerem 80 czyli takim samym jak mój idol bo przeciez od zawsze chciałem podążać jego sćieżką kariery ! :)
    https://uploads.disquscdn.com/images/2b42c9d6e47bbc496a38e09acfdf30a8181ff2f393761164f6aa95f7484115df.jpg

  • Jan Gancarz

    Ja chciałbym podążyć ścieżką kariery Cristiano Ronaldo mimo,że wszyscy nazywają go żelusiem jest najlepszym jak dla mnie piłkarzem świata. Wybrałem go dlatego,że zaimponowała mi jego determinacja do gry, zaangażowanie, to w jaki sposób podchodzi do treningów budzi we mnie zachwyt i ogromny podziw. Haruje na treningach by ciągle być najlepszym to sprawia, że koledzy z boiska czują do niego respekt co działa na mnie w życiu codziennym motywująco i mobilizuje do jeszcze cięższej pracy nad sobą. Jego niesamowity instynkt strzelecki, to jak się zachowuje na boisku jak i poza nim bardzo mi imponuje.

  • Krzyśś Gajowski

    Chciałbym zagrac Cristiano Ronaldo, lecz w takim trybie, który odda mi wszystko to, czego on doświadczył! Od wyjechania w wieku 9 lat do Lisbony po wielkie mecze w Realu. Chce poczuć na własnej skórze tą wymyśloną przez prasę wojne z Messim, upokorzenia, ból i ambicję! A w koncu triumf jak Ronaldo w osatnim roku pod wodzą Muo, który to w każdym meczu z barca strzelał gole. Chce poczuć się jak mój idol ale nei tylko sukcesy, chce poczuć jego chorobliwą ambicję na własnej skórze, od dziecka !

  • Michał Konieczek

    Ścieżką kariery, którą chciałbym podążyć jest kariera Eddie’go Gray’a byłego już szkockiego piłkarza występującego w roli skrzydłowego i największej legendy Leeds United. Młody Gray zadebiutował w profesjonalnym klubie 1 stycznia 1966 wieku lat 18 i był to klub z Leeds, którego barwy reprezentował przez kolejne 20 lat. W roku 1968 Gray wywalczył dla „The Peacocks” Puchar Anglii i Puchar UEFA, a rok później zdobyli Mistrzostwo Anglii. W roku 1970 Eddie Gray został wybrany najlepszym piłkarzem Leeds w historii. Kiedy Gray prezentował wybitną formę zespół „Pawi” zapragnął zdobyć potrójna koronę – Puchar Anglii, Mistrzostwo Anglii oraz Puchar Ligi Mistrzów. Jednak wyznaczenie celu to jedno a drugie go wykonać, w finale Pucharu Anglii zespół z Leeds grało z Chelsea. Gray w tym meczu wypadł świetnie, do jego zadań między innymi należało pilnowanie w tamtych czasach jednego z lepszych strzelców ligi Davida Weeba, przez całe spotkanie wliczając dogrywkę Gray wywiązywał się z tego zadania i mecz ostatecznie zakończył się remisem 2:2, lecz jednak w drugim meczu już nie poszło tak dobrze Eddie’mu i Leeds przegrało 2:1 i stracili Puchar Anglii. Pasmo nieszczęść trwało dalej i ostatecznie w sezonie polegli i nie zdobyli żadnego tytułu.
    Piłkarską karierę Eddie Gray zakończył w 1983 roku, a dla „Pawi” rozegrał 577 meczów i strzelił 52 bramki. Jednak jego przygoda z Leeds się nie skończyła, po odejściu szkoleniowaca Allana Clark’a to właśnie Gray zajoł jego miejsce i w 1982 był jedynym w Leeds grającym trenerem. Jako trener nie był tak wybitny, ale za to jako piłkarz był geniuszem w swoich czasach, mimo wszelkich blasków i cieniów w życiu Eddie’go Gray’a, bez namysłu podjoł bym jego ścieżkę kariery. Od debiutu do emerytury w jednym klubie wspaniały pokaz lojalności i miłości do barw.

  • Maciej

    Wybrał bym karierę Kazimierza Deyny. Był to wielki Polski piłkarz który zdobył wszystko co w tamtych czasach mógł wygrać piłkarz z komunistycznej Polski. Jego wielka kariera była ciągle blokowana przez blok sowiecki z którym bardzo walczył. Grę rozpoczął w klubie Włókniarz Starogard Gdański, później przeniósł się do Gdańskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej i stamtąd trafił do reprezentacji Polski juniorów. Po graniu w Łodzi, Deyna został powołany do wojska w formie transferu do Legii Warszawa. Nie chciał iść do warszawskiego klubu ale rząd Polski postawił mu ultimatum ,albo wojsko albo gra dla Legii.W warszawskiej Legii zagrał w 304 meczach I ligi.Strzelił 94 bramki, zajmując także pod tym względem drugie miejsce wśród zawodników Legii. Kazimierz Deyna w warszawskiej Legii grał z numerem 10; numer ten od sezonu 2006/07 jest w stołecznym klubie zastrzeżony.Od 1974 roku o pozyskanie Deyny walczyły najwieksze kluby na świecie: Saint-Étienne, AC Milan, Inter Mediolan, AS Monaco, Real Madryt i Bayern Monachium. Jednak Deyna nie mogł zagrać w żadnym klubie którego kraj nalezał do NATO. W mistrzostwach świata w 1974 (tych wielkich pamietnych) został królem strzelców.A podczas meczu z Włochami, Deyna zdobył bramkę po potężnym uderzeniu zza pola karnego. Utarła się plotka, że siła strzału była tak mocna, że polskiemu kapitanowi pękł but i musiał zmienić go w trakcie przerwy.W 1978 przeszedł w końcu do Manchester City. Anglicy mieli za pozyskanie zawodnika zapłacić sto pięćdziesiąt tysięcy funtów, rozegrać dwa mecze z Legią (jeden w Warszawie, a drugi w Manchesterze) oraz ufundować dla polskiego klubu komplet sprzętu piłkarskiego firmy Adidas. Zawsze pamietał o swoim klubie. Zmarł w tragicznym wypadku samochodowym 1 września 1989. Według tygodnika Piłka Nożna,Najlepszy piłkarz polski XX wieku.
    Myśle że postać Kazimierza Deyny jest bardzo ciekawa a jego kariera nie jest tak prosta jak zawodników grajacych w dzisiejszych czasach. Musiał walczyc z władzą i nigdy nie zapominał o Polsce.

  • Przemek

    Bez cienia wątpliwości chciałbym podążyć ścieżką wyśmienitego niegdyś brytyjskiego piłkarza – Davida Beckhama. Popularny Becks rozpoczynał karierę w Manchesterze United i już tam stał się popularny na całym świecie. Strzelał piękne bramki z rzutów wolnych, czy z chociażby zza połowy boiska – ten pamiętny gol pojawił się w jednej z kompilacji pięknych bramek wewnątrz gry Fifa 06. Przechodząc do Realu zyskał miano Królewskiego. Kibice z Madrytu pokochali go za swoją grę. Kariera Beckhama usiana była niesamowitymi momentami wzlotów, których było bardzo, bardzo dużo. Były też momenty kontrowersyjne, ale i takie się znajdują w największych piłkarskich karierach, dodając im nieco pikanterii. Prowadził swoje zespoły ku najważniejszym trofeom. Niesamowity człowiek na co dzień, człowiek mody, który ma piękną żonę i wiedzie spokojne życie. Zaangażowany w piłkę nożną, w której jest zakochany. W 2014 zapowiedział stworzenie nowego klubu w Major League Soccer. Czy można mieć lepszą karierę niż ta Davida Beckhama?

  • nenek

    Ryan Giggs – przez 24 lata wierny swojemu ukochanemu klubowi. Manchester był jego domem, a United największą miłością, której poświęcił znaczną większość swojego życia. Giggs był i nadal jest dżentelmenem w każdym aspekcie. Na boisku prezentował niesamowity poziom aż do końca swojej kariery, Nigdy nie symulował, walczył z honorem i godnością. Dobry duch Czerwonych Diabłów. Poza boiskiem – człowiek opanowany, prawdziwy mężczyzna z zasadami. Kariera niemal idealna po dziś dzień, w którym to wciąż związany z United pełnił rolę asystenta menadżera Czerwonych diabłów. Ścieżka jaką podążył Walijczyk zaprowadziła go ku idealnej karierze sportowej.

  • Asgart

    Jako wielki fan Marco Reusa to jego ścieżkę kariery bym wybrał. Nie chodzi tutaj o pieniądze czy sławę chodzi tutaj o wierność. Robert Lewandowski, Mario Gotze oni odeszli do Bayernu Monachium tylko Reus został i był wierny swojemu klubowi. Za to go szanuję i dlatego to jego ścieżkę kariery bym wybrał bo wierność dzisiaj praktycznie nie istnieje i tego ludziom dzisiaj brakuje.
    Platforma: PC
    https://uploads.disquscdn.com/images/8b24281aef8d1fe26d3e4cd428e4b8d5d923d47fa6b2e529b83ee51ade0d9a3b.jpg

  • Fl0w

    Scieżką kariery jaką chciał bym podążyć jest identyczna jak mojego idola Johna Terry. Jest
    on piłkarzem którego podziwiam od dziecka. Po tylu latach nadal jest on wzorem do naśladowania. Wierność i oddanie dla Chelsea jakimi wykazuje sie John są czymś pięknym. Jest on ostoją drużyny potrafi zapanować nad całą linią obrony w każdym meczu, ale nie tylko obrony a także całego zespołu. Nie na darmo jest kapitanem zasłużył sobie na ten tytuł swoją ciężką pracą i zaangażowaniem. Nigdy się nie poddawał nawet gdy przegrywali ważne mecze i tracili szansę na wielkie sukcesy, potrafił się z nimi zderzyć i nawet po przegranym meczu nie był zadowolony ze swojej gry ale to dawało mu największą motywację do stawania się jeszcze lepszym. Po tylu latach w Chelsea Terry jest nadal jej kapitanem to świadczy o tym, że jego talent, zaangażowanie, doświadczenie jest zauważane przez wszystkich. Kibice pokochali kapitana za jego wierność do klubu stał się on Legendą klubu ze Stamford Bridge. Jest wielu piłkarzy których można podziwiać ale jak bym mógł wybrać ścieżkę kariery, którą miał bym podążyć to bez zastanowienia wybrał bym ścieżkę, którą podąża mój idol John Terry.

  • Kamil Tymek

    Po prostu LEGENDA !!!
    Najpierw przyszło mi do głowy… hm na pewno jakiś polak … może Zibi, może Lewy.
    Po chwili namysłu wybrałbym jednak kogoś, kogo wspominam jeszcze z Juventusu.
    Ale po kolei…
    Urodziłem się w 1991 roku. O „prawdziwej” piłce nożnej usłyszałem (choć mam wrażenie, że się z nią musiałem urodzić) jakoś w wieku myślę 8/9 lat. Zaczęło się od tego, że dostałem koszulkę z nazwiskiem owej LEGENDY…
    Może na początku nie wiedziałem do końca kto to jest i co to w ogóle ten Juventus, z którym owy piłkarz zdobył 2 mistrzostwa Włoch i Superpuchar Europy. Ale wiem na pewno, że od 2001 roku zacząłem kibicować Realowi Madryt (oprócz oczywiście Orłów Engela w eliminacjach do mundialu w Korei i Japonii). Z widomych powodów, wielki transfer już Wielkiego zawodnika.
    I nie zapomnę do końca życia tego strzału z woleja w finale Champions League z Leverkusen w 2002 roku. Cudo… Wielki piłkarz w Galaktycznym klubie.
    Ale i w reprezentacji Mistrzostwo Świata ’98 i Europy 2000. A także zaskakujące zakończenie kariery piłkarskiej czerwoną kartką w finale euro. Teraz sam buduje kolejną wielką drużynę jako sternik.
    Chyba każdy kibic piłki nożnej się domyśla, chodzi oczywiście o Wielkiego Zizou.
    Myślę, że fajnie byłoby podobnie jak on z drużyny Cannes przez Bordeaux i Juventus trafić do Los Blancos…
    A może nie… Może jednak do Interu… do Barcy… może do Premier League, Bundesligi??
    Strzelić taką bramkę jak on w finale ChL, nie strzelić Materazziemu z BYKA… Może zasłużył, może nie.
    Hm takie coś mogłoby być ciekawe, a jeszcze dorzucić kilka lat jako trener niekoniecznie Królewskich… Może Blaugrany… Kto wie…
    Przemyślenia Kamila Tymickiego.
    PS. Kiedyś grałem w Fife (chyba 12) zawsze i tylko na PC.

  • Hubert Rudy Peti Anuszkiewicz

    Podążając ścieżką kariery wybrałbym Marco Van Bastena
    Licząc, że był wtedy jednym, o ile nie najlepszych zawodnikiem ówczesnych lat 80-tych i 90-tych.
    Najciekawszą historią dla mnie w tej karierze byłby jego debiut, który miał miejsce 3 kwietnia 1982 roku, gdy zastępując samego Johanna Cruijffa udało mu się trafić bramkę.
    Ciekawymi aspektami byłaby zarówno jego gra reprezentacji oraz koniec jego kariery piłkarza. Większy jednak jak dla mnie nacisk powinien być z tych dwóch na koniec jego kariery, ponieważ wtedy zaczęła się jego kariera menadżerska, co mogło by być interesującym pomysłem do Fify 17, gdzie wcielalibyśmy się w rolę trenera, który musi prowadzić wyspecjalizowane treningi dla każdego zawodnika również dbając o wizerunek klubu

  • misterenigma

    Najbardziej imponującą postacią współczesnej piłki jest dla mnie
    niewątpliwie Francesco Totti. Jest dobrym piłkarzem, dość wiekowym jak
    na ten sport, który oddał serce dla swojego klubu AS Roma, debiutując
    już w 1993 roku w podstawowym składzie i grając nieprzerwanie przez całą
    swoją karierę w tym miejscu. Dlaczego mi imponuje? Myślę, że przede
    wszystkim jego pasja, zaangażowanie i miłość do klubu jest tym, co się
    wydaje niezwykłe we współczesnej piłce, w której rządzi pieniądz a zanika przywiązanie. Przez wiele lat spełniał
    sumiennie swoje zadania na boisku, grając na wysokim poziomie, strzelając gole, które zapewniały zwycięstwa swojej drużynie.
    Wzrastające
    płace i nieziemskie transfery są niezwykłą ofertą dla młodych piłkarzy,
    jak również dla starszych, chcących zapewnić sobie większy zarobek u
    schyłku kariery. Niewielu jest jednak piłkarzy jak Totti, który gdyby
    chciał w przeszłości zmienić klub, mógłby to zrobić w każdej chwili i
    mógłby z powodzeniem walczyć o triumfy oraz stawiać sobie nowe cele.
    Jednak tego nie zrobił, wierny swoim barwom i herbowi stał się grającą
    „żywą legendą” Stadio Olimpico, o której żaden kibic nie zapomni. Nie ze
    względu na strzelone gole czy za lata gry, tylko za dawanie z siebie
    110%, oraz za swoją miłość do klubu.

    Właśnie taką ścieżką na
    szczyt chciałbym się kierować jako piłkarz. Drogą lojalności do klubu i w
    związku z tym oddawania swojego serca w każdą minutę spędzoną na
    treningu oraz w meczu. Są rzeczy ważne i ważniejsze i od wymarzonego
    kontraktu, dla mnie czymś ważniejszym byłoby stać się kimś, o kim będą
    pamiętać przyszłe pokolenia.

  • M

    Czy nie lepiej wybrać drogę takich piłkarzy jak Bogusław Wyparło oraz Jakub Wawrzyniak – przynajmniej będzie się upamiętnionym w piosenkach Kazika:)

  • Jakub Dzięgielewski

    Francesco Totti człowiek legenda chciałbym być tak wierny jednemu klubowi tak jak to robi on od ponad 8500 dni kiedy zadiebutował, od 18 lat być kapitanem i ciągle być w tak wspaniałej dyspozycji a nawet wraz z wiekiem jak dobre wino być coraz lepszym, już po 40 a on nadal gra i to w jakim stylu, wszystko na pamięć i strzela bramki już 250 strzelonych w lidze w 604 meczach cikawostką jest to że jest jedynym piłkarzem w serie A który zrobił sobie selfie po strzelonym golu :) według mnie nie ma lepszego przykładu do naśladowania, aby być tak wielkim zawodnikiem w jedynym swoim ukochanym klubie oraz być w takiej dyspozycji i jednak pokazać że pieniądze to nie wszystko

  • misterenigma

    Najbardziej imponującą postacią współczesnej piłki jest dla mnie
    niewątpliwie Francesco Totti. Jest dobrym piłkarzem, dość wiekowym jak
    na ten sport, który oddał serce dla swojego klubu AS Roma, debiutując
    już w 1993 roku w podstawowym składzie i grając nieprzerwanie przez całą
    swoją karierę w tym miejscu. Dlaczego mi imponuje? Myślę, że przede
    wszystkim jego pasja, zaangażowanie i miłość do klubu jest tym, co się
    wydaje niezwykłe we współczesnej piłce, w której rządzi pieniądz a zanika
    przywiązanie. Przez wiele lat spełniał sumiennie swoje zadania na boisku,
    grając na wysokim poziomie, strzelając gole, które zapewniały zwycięstwa
    swojej drużynie.
    Wzrastające płace i nieziemskie transfery są niezwykłą ofertą dla młodych
    piłkarzy, jak również dla starszych, chcących zapewnić sobie większy zarobek
    u schyłku kariery. Niewielu jest jednak piłkarzy jak Totti, który gdyby
    chciał w przeszłości zmienić klub, mógłby to zrobić w każdej chwili
    i mógłby z powodzeniem walczyć o triumfy oraz stawiać sobie nowe cele.
    Jednak tego nie zrobił, wierny swoim barwom i herbowi stał się grającą
    „żywą legendą” Stadio Olimpico, o której żaden kibic nie zapomni. Nie ze
    względu na strzelone gole czy za lata gry, tylko za dawanie z siebie
    110%, oraz za swoją miłość do klubu.
    Właśnie taką ścieżką na szczyt chciałbym się kierować jako piłkarz.
    Drogą lojalności do klubu i w związku z tym oddawania swojego serca
    w każdą minutę spędzoną na treningu oraz w meczu. Są rzeczy ważne
    i ważniejsze; od wymarzonego kontraktu, dla mnie czymś ważniejszym
    byłoby stać się kimś, o kim będą pamiętać przyszłe pokolenia. Stać się
    idolem i legendą.

  • Krystian

    Chciałbym podążyć ścieżką Georga Besta legendy Manchesteru United. Na pewno jest to wybór nieszablonowy i nie każdy może zrozumieć moje zdanie na ten temat. Wybrałem taką postać, ponieważ moim zdaniem Best czerpał z życia co najlepsze. Miał opinie jednego z najlepszych piłkarzy ówczesnego świata, było nawet powiedzenie na ten temat „Maradona good Pele better George Best” :). Poza nieprzeciętnymi umiejętnościami piłkarskimi Best miał jeszcze jedną słabość, mianowicie do długich imprez z alkoholem i kobietami. Dla mnie jako młodego człowieka jest to chyba najbardziej pożądany tryb życia. Nawet po „ciężkiej nocy” Best wybiegał na boisku i był jednym z najlepszych o ile nie najlepszym zawodnikiem na placu. Wiem, że mój wybór jest mocno kontrowersyjny jednak jest to moim zdaniem wyciśnięcie z życia ile tylko można, piękne kobiety, futbol, imprezy to cudowne połączenie. Dla zdrowia może jednak nie, ale dla tych chwil chyba jednak warto to przeżyć sam Best tego nie żałuję, cytując „Wydałem dużo pieniędzy na wódę, babki i szybkie samochody – resztę po prostu roztrwoniłem.” Chciałbym żeby moja kariera piłkarska była jak Georga Besta, żebym mógł strzelać gole na angielskich boiskach i bawić się na imprezach do białego rana.

  • Krzysztof Pigoń

    Podążałbym za śladami Ebiego Smolarka. Świetnego piłkarza, który nigdy nie został do końca odkryty. To dzięki niemu pokochałem futbol. On dał nam, kibicom piękne chwile i zapalił iskrę nadziei. Iskrę, którą teraz cała nasza kadra rozpala płomieniem silnym i stabilnym.

  • Lech Walkiewicz

    Xavi – piłką nożną zacząłem się interesować mając 10lat w 1999r. Pamiętam że od początku Xavi był jedym z moich ulubionych piłkarzy zanim jeszcze zaczął swoją wielką piłkarską karierę. Nigdy nie gwiazdorzył. Z roku na rok stawał się coraz lepszy. Od początku kariery wierny jednemu klubowi. Jedynie na „emeryturę” pojechał do Kataru. Pamiętam jak odchodził miałem żal, ale po czasie zrozumiałem jego decyzję. Z FCB osiągnął wszystko, lepszy by już nie był. Zrobił miejsce młodym, a sam móże sobie jeszcze pokopać piłkę dla przyjemności, spopularyzować ją w tamtejszym kraju oraz przy okazji nieźle zarobić na starość. Jak dla mnie mistrzowska kariera.

  • Mateusz

    Chciałbym podążać ścieżką Roberta Lewandowskiego, ponieważ dla wielu jak i dla mnie jest najlepszym napastnikiem na świecie. Lewandowski zaczynał w rezerwach legi warszawa ale z powodu kontuzji został wyrzucony , dlatego trafił do znicza pruszków. Po 2 sezonach w zniczu (36 bramek) trafił do Lecha Poznań. Tam zagrał dwa świetne sezony (32 bramki) dzięki czemu został zauważony przez Borussię Dortmund. Tam zagrał 4 sezony (74 bramki). Już wtedy miał znakomity poziom ale w 2014 roku trafił do najlepszej niemieckiej drużyny Bayernu Monachium. Tam stał się najlepszym niemieckim napastnikiem. Podsumowując chciałbym bardzo zagrać Robertem i towarzyszyć mu w jego drodze na sam szczyt.

  • Piotr Okoń

    Zlatan Ibrahimović – Piłkarz Swiecący triumfy w wielu klubach ,Legenda Szwecji , Dobry ojciec oraz mąż. Wychowanek Malmö FF . Potem został sprzedany za 10,8 mln euro do Ajaxu Amsterdam.W 2004 roku, doszedł do Juventusu za 19 mln euro.Juventus miał kryzys, Spadł do Serie B , Zlatan postanowił zmienić klub.2006 rok, Doszedł do Inter Mediolanu za 32mln euro.Potem zaczęła się jego kariera w Barcelonie , kupili go za 45mln w roku 2009.Ac Milian to jego następny klub , w roku 2010 kupili go za 24mln . PSG to jego dotychczas przedostatni klub rok 2012 kupili go za 23mln euro. PSG zyskało szansę na bycie lepszym klubem , i to się stało Zlatan pomógł klubowi stać się lepszym , wygrywając wiele meczy.Niestety z czasem Zlatan po swoich Triumfowych 4 latach , zakończył grę w PSG , kupił go Manchester United pod opieką Mourinho, w roku 2016 . Oczywiście już na pierwszym meczu zdobył debiut zdobywając gola dla Manchasteru United. Gra w tym Klubie do dziś. Dzięki niemu Reprezentacja stała się lepsza.Wystąpił już ponad 700 razy oraz strzelił ponad 400 goli. Jeden z największych rywali największych gwiazd piłki nożnej.Ma już swoje lata ale nadal gra dobrze ! Moim zdaniem jest to osoba godna uwagi jest skromna , jest wybitnym piłkarzem oraz jak wsponinałem dobrym mężem oraz ojcem.Dlatego powinien być w FIFIĘ 18 ! :) Pozdrawiam wszystkich i życze wygranej , Powodzenia ;) https://uploads.disquscdn.com/images/fe9dac280796bf6e20f40eed5a53070d7ba953449e48d4fc960ccf8fda84616b.jpg

  • NickiBille

    Ponad 20 lat temu, pośród szarych czeluści ołomuńskich kamienic, sympatyczny aczkolwiek bezrobotny na tamtą chwilę Radoslav próbował nadać barw bladości życia tamtejszych mieszkańców, wiążąc kolorowe kokardki raz jedną, a raz drugą nogą. Talent miał on wybitny. Tak więc, koniec z szamotaninami, alkoholowymi zamętami, „To se ne vrati!” wykrzyczał. „Jsem profesionální fotbalista!”. Zaczęło się. Dzięki szemranym kontaktom z tamtejszym półświatkiem szybko znalazł się na ustach kibiców rodzimej Sigmy, by cztery lata później ładować okna dla Dukli Praga. Nie zabawił tam długo. Po roku szajka równie sympatycznych jak on ale już nie bezrobotnych koleżków namówiła go na powrót do rodzimej Sigmy by spędził tam kolejne 4 lata w zamian za powołanie do Czechosłowackiej reprezentacji. Rado w końcu się znudził, nie w smak było mu ciągnąć to beztroskie jak i alkoholowe Eldorado bez końca więc postanowił zamienić mityczny raj w coś prawdziwego. Schalke Gelsenkirchen. Tak zwał się kolejny przystanek ku chwale. Teraz to już tylko luksusowa fura, najlepsze brandenburskie alkohole i poważanie wśród tamtejszych elit. Mijał czas, mijały lata a nasz sympatyczny jak i zarobiony już bohater, nadal szarżuje skrzydłami reprezentacji naszych południowych sąsiadów. Tak też było do 2001 roku kiedy to Rado zatęsknił za szajką ołomuńskich rozbujników, alkoholowym Eldorado i niespodziewanie wrócił do Sigmy, a że był już wiekowy i zdrowie nie to, oka kibica też już nie cieszył, eksportowano go do Banika Ostrawa. Jednakże jego pełna fajerwerek kariera nie przeszła niezauważona w Europie. W pewnym mieście na południu naszego kraju, kilku kumpli przesiąknietych wizją wielkiego footballu zapragneło aby ich jedenastka mężów grała na wzór „Wielkiego Rada”. Tak też się stało. W pierwszym sezonie swego panowania cudotwórca Radoslav ustukał wicemistrzostwo kraju z Piastem. Tak, chodzi o RADKA LATALA. Kto nie chciałby trenować Piasta Gliwice po zakończeniu „velká fotbalová kariéra” niech pierwszy rzuci kamień!

  • Rzeznik_24

    Pilkarska sciezka kariery podazylbym sladami Kamila Grosickiego. Nie chodzi mi tu oczywiscie o odwyk od hazardu ale o wyleczenie sie z niego. Pokazal ze mozna determinacja sila woli osiagnac cel ktory sie zalozylo. Nie poddal sie mimo problemow. Jest teraz pilkarzem ktorego zna i bedzie pamietac caly swiat. chcialbym miec tak silna wole i motywacje do spelnienia marzen jaka ma wlasnie Kamil Grosicki, Pozdrawiam

  • Michu Krakowiński

    piłkarską ścieżką kariery podążałbym Christiano Ronaldo, dlatego iż jest to prawdziwy spec od dryblingów ma na koncie wiele bramek a zarazem jest moim najulubniejszym piłkarze na początku zainteresowały się nim 2 największe kluby : CS Marítimo i CD Nacional. W czerwcu 2009 roku zainteresował się nim hiszpański klub Real Madryt. Real Madryt zaproponował manchesterowi united 93, 2 miliony.
    Manchester United zgodził się na kupno christano ronaldo przez Real Madryt ! Ogólnie to jest naprawde superowym piłakrzem i uzdolnionym piłkarzem.

  • Daniel

    Ścieżką którą chciałbym podążyć to: Ronaldinho Gaúcho były piłkarz FC Barcelony, najwspaniałszy piłkarz jaki grał w wybitnych klubach jak w AC Milan jego kariera szybko dążyła, uznawany był najlepszym piłkarzem ligi mistrzów, Król strzelców Pucharu Konfederacji, magik w kiwaniu się i szybki jak piorun. Jego pierwsza kariera się zaczeła w klubie grêmio 1998–2001 później się dostał Paris Saint-Germain 2001- 2003 aż w 2003r Barcelona chciała tak go bardzo wydali za nie go 32,25 mln euro strzelał piękne gole aż do 2008r. Najpiękniejsze jest to że nie był obojętnym człowiekiem że umiał pomagać Pod koniec 2006 roku Ronaldinho otworzył w São Paulo „Instytut Ronaldinho”, gdzie dzieci z ubogich rodzin mogą doskonalić swoje umiejętności piłkarskie. No jak wiadomo Ronaldinho z informacji to gra Fluminense Football Club.

  • Kuba123

    Co ty dużo mówic…”Ronaldo”
    Wszyscy wiedza że jest jednym z najlepszych pilkarzy swiata…ale czy wiedzą jego życiową ,,Droge do Sławy”.-
    Był kiedys mały chlopiec który chciał zostać zawodowym pilkarzem … Pewnego dnia koledzy Cristiano z dróżyny mówili mu że nie da rady szydząc z niego , ale Ronaldo nigdy sie nie poddawal i stopień po stopniu osiągnął najwyższy szczebyl zaczynając od lokalnego klubu młodzieżowego .. kończac na realu madryt. Jak wypowiedzial sie Ronaldo ” Zawsze bedą ci stawiać kłody pod nogi , ale tylko zaangażowani w to co chca osiągnoć te kłody ominą.

  • Krzyśś Gajowski

    Chciałbym zagrać CR7. Ale od początku, kiedy jako 9 letni chłopak pojechał do lisbony. Jak plakal za rodna, jak zwyciężał ból ambicja… chciałbym przezyc na wlasnej skorze jego „walke” z messim, promowana przez media… Pościg po króla strzelców, złota piłkę i tak dalej.

    Chciałbym przeżyc na własnej skórze, całą jego kariere !

  • Sebastian

    Jerzy Dudek, historia tego niesamowitego piłkarza pokazuje jak można dojść na sam szczyt talentem, szczęściem i ciężką pracą, początkowo zaczynając karierę na pozycji lewego obrońcy by później kończyć na pozycji bramkarza. Jego pierwszym klubem była Concordia Knurów co jeszcze bardziej utwierdza mnie w fakcie, że nie trzeba być w wielkim mieście by móc osiągnąć cos w życiu. Później Sokół Tychy by przejść do Feyenordu Rotterdam, z którego trafił do Liverpoolu, by 25 maja 2005 pokonac w serii rzutów karnych AC Milan w finale Ligi Mistrzów. To spowodowalo ze Jurek był na ustach calego świata przez długi czas. Koniec kariery spędził w Realu Madryt, nie grając za wiele ale na pewno wiele sie ucząc przy takim znakomitym piłkarzu jak Iker Casillas.
    Reasumując kariera Jurka Dudka jest karierą którą chciałbym osobiscie podążyć, poniewaz mimo ze doszedl na sam szczyt pilkarskiej kariery zostal przy tym soba milym i spokojnym czlowiekiem. A to w dzisiejszych czasach kest bardzo wazne, by pieniadze nie przyslonily wartosci tego co najwazniejsze.

  • Mikołaj Roman

    Szczerzę Chciał bym być Jak Totti w Mym Sercu jest jeden klub i nigdy ale to nigdy bym go nie zmienił bo to właśnie tak zostaję się legendą :)

  • Krzysztof

    Decyzja jest ciężka znam wielu piłkarzy… Ale wybrałbym drogę kariery Zlatana… Chyba nawet dla samej bramki którą uważam za najpiękniejszą w historii (przeciwko Anglii 4 lata temu) No dobra wybrałem Zlatana bo Zlatan zawsze wygrywa… A i to nie prawda że 3 października Zlatan obchodził swoje 35 urodziny… To urodziny obchodziły swojego Zlatana…

  • Adrian Bartos

    Jest jeden piłkarz, o którym niemal wszystkie gwiazdy światowej piłki wypowiadają się z uznaniem i niekłamanym szacunkiem. Fernando Torres, Andreas Iniesta, Łukasz Podolski, Alexis Sánchez czy sam wielki Messi… Każdy z nich na dźwięk nazwiska Tsubasa Ōzora reaguje serdecznym uśmiechem i błyskiem w oku. Nawet nasz Marcin Gortat przyznaje się do inspiracji Tsubasą! Trudno zliczyć ilu pasjonatów piłki obrało swoją ścieżkę kariery będąc pod wrażeniem sportowych wyczynów popularnego Kapitana Jastrzębia. Najsławniejszy japoński zawodnik rozpoczynał karierę w barwach lokalnej drużyny FC Nankatsu, a uwieńczył występami w wymarzonej Barcelonie. Po drodze dojrzewał nie tylko jako piłkarz, ale też nauczył się czym jest odwaga, poświęcenie czy przyjaźń. Dziś miałby 46 lat, ale jego legenda ma się dobrze i nie traci nic ze swej ponadczasowej magii. To w ślady Tsubasy chciałbym pójść, gdybym umiał choć w połowie tak dobrze kopać futbolówkę. Nie mam złudzeń że mógłbym kiedykolwiek opanować jego markowy „tygrysi strzał”, ale cóż… zadowoliłbym się zwykłą przewrotką. :)

  • Jacek Podmajstrzy

    Ja krótko i na temat .Jest jeden zawodnik , którego każdy zna i kojarzy poprzez jeden klub…. FRANCESCO TOTTI :D Jego przywiązanie i lojalność wobec jednym barwom klubowym jak i jednym kibicom jest FENOMENALNA !!!! Z tego co wiem to w trakcie jego kariery miał wiele propozycji przejścia do innych silniejszych zespołów , ale odrzucał je bo kocha to miasto , ten klub , tych kibiców. LEGENDA KLUBU JAK I MIASTA !!!! I to właśnie jego karierą chciałbym podążyć :)

  • Damian Cieśla

    Karierę miał piękną – niczym dziewczyna młoda,
    dużo goli, asyst miewał, choć zazwyczaj stał jak kłoda,
    „lepiej mądrze stać, niż głupio biegać” mówił,
    I nie było w świecie gościa, który go nie lubił.

    Przeżył dużo, jak to bywa u piłkarza,
    raz jest dobrze raz niedobrze – różnie się to w życiu zdarza.
    Raz był smutny, raz wesoły, nie raz wygrał rzecz wręcz cenną,
    Co by się nie wydarzyło – minę miał niezmienną.
    Grywał w Brescii, w Juventusie, grał i w Mediolanie,
    jednak najpierw dla Interu – potem już w Milanie.
    Rzuty wolne – tak jak karne, walił gol za golem,
    przez co i nie jeden bramkarz nazwał się matołem.
    Nawet gdy drużynie nie szło jednym „magic touchem”
    zagrał tak, ze już po chwili kibic ze szczęścia wnet skacze.
    Chciałbym mieć karierę taką, jak Andrea Pirlo
    No bo o nim jest ten wierszyk – dajcie mi już tę Fifę, bo fajnie się nim gra :)

  • Kacper

    Ja chciałbym prowadzić karierę Marcina Wasilewskiego. Na początek tułał sie po Polskich drużynach zaczynając w Śląsku Wrocław, by potem przejść do Anderlechtu gdzie doznał kontuzji która miała skończyć jego kariere, lecz on jednak pokazał swój charakter, swoją wole wojownika i wrócił, stając się ulubieńcem kibiców, grać w reprezenracji Polski na Euro i innych meczach, by potem jeszcze trafić do beniaminka Lester i po jakimś czasie zostać mistrzem Anglii, no i to on motywował najlepiej po hymnie prostymi dwoma słowami :D

  • dave

    Od jego ostatniego, oficjalnego meczu zdążyło upłynąć już 1225 dni. Jednak gdy wspomnę o nim, to na twarzach moich rozmówców zawsze pojawia się szczery uśmiech. Płytę CD, na której ktoś przekorny nagrał ponad sto jego bramek trzymam do dziś. Jest mnóstwo piłkarzy, którzy skończyli grać. I garstka tych, o których zapomnieć się nie da. Wśród tego grona, i on: Franek – Łowca Bramek. Ktoś kiedyś powiedział: „Gdyby urodził się w Hiszpanii, grałby w Barcelonie.” I chyba żadne inne zdanie nie jest w stanie lepiej podsumować trzeciego najskuteczniejszych snajpera w historii polskiej ligi.

    Tomasz Frankowski przyszedł na świat nie w słonecznej Katalonii, a w Białymstoku. Już w wieku dziesięciu lat trafił do Jagielloni, by święcić swój pierwszy tryumf – mistrzostwo Polski juniorów. Pierwszego gola w seniorskiej piłce zdobył…z rzutu karnego. Młodego napastnika zwabiła drużyna Strasburga, do której trafił w 1993. Francja okazała się dla dziewiętnastolatka zdecydowanie za duża, a odniesiona kontuzja pokrzyżowała plany podbicia kraju słynącego z dobrego wina i świeżych bagietek. W najbliższej przyszłości francuski motyw miał mu jeszcze chwilę potowarzyszyć – oto pod swoje skrzydła do odległej Japonii wziął go Arsene Wenger. Tak, ten sam który wkrótce zrewolucjonizował ligę angielską. Liczby Franka pozostawiały jednak dużo do życzenia, co przyczyniło się do następnej zmiany. Kolejnym przystankiem okazał się trzecioligowy, francuski, Poitiers FC. Wysoka skuteczność zaowocowała sportowym awansem i napastnik przeniósł się do drugiej ligi we Francji do Martigues. Frankowski podjął później swoją najlepszą życiową decyzję – czyli przyjazd do grodu Kraka, gdzie powoli budowała się potęga Wisły Kraków. Skromny Franek nie musiał się tłumaczyć potrzebą aklimatyzacji, bo już w pierwszym sezonie zdobył 21 bramek, został Królem Strzelców i najlepszym ligowym zawodnikiem. W latach 1998-2005 pięć razy był krajowym mistrzem, trzykrotnie zajął najwyższe miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych snajperów w polskiej lidze. Brakło wisienki na torcie, bo klubowi Bogusława Cupiała nigdy nie udało się dostać do Ligi Mistrzów. To właśnie zatrzaśnięte bramy do raju miały ogromny wpływ na chęć opuszczenie Krakowa przez Łowcę Bramek. Stolicę Małopolski zamienił na Elche. Na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy grał na tyle dobrze, że wzbudził zainteresowanie min. Tottenhamu (a miał przecież 31 lat), a ostatecznie przeniósł się do Wolverhampton. To był bardzo słaby wybór. W Anglii długo nie nie był, znów miał szansę pozwiedzać Hiszpanię, konkretnie to Teneryfę. Ostatnim transferem zagranicznym był wyjazd do Stanów Zjednoczonych i walka na boiksu w koszulce Chicago Fire. Wielu spisało go na straty, jak prawie wszyscy selekcjonerzy, a on powrócił. Bo w 2009 zawitał ponownie w Białymstoku, gdzie swoje wielkie nazwisko potwierdził ponad pięćdziesięcioma bramkami. Ostatni raz pokonał bramkarza…a jak, z rzutu karnego. Król skończył karierę w swoim domu, miejscu z którego wyruszył by podbić piłkarski świat. Przez 20 lat mierzył się z wieloma trudnościami; nie został powołany na mundial przez Pawła Janasa, podejmował nie najlepsze decyzje transferowe, miał kłopoty zdrowotne. Piłkarza można pokochać jednak tylko za to co robi na boisku i w ten sposób kibicom zgromadzonych na stadionie dziękował. Dla mnie był idealnym napastnikiem, zawsze opanowanym w polu karnym. To właśnie przez niego wielu golkiperów dręczyły nocne koszmary, gdy swoimi podcinkami ośmieszał obronę przeciwnika. Nie potrzebował wzorować się na tytana, maszynę czy cyborga. On był po prostu najinteligentniejszy na boisku i zawsze wiedział gdzie spadnie futbolówka. Może był dla niej magnesem, może to piłka zawsze go szukała. Długo nie będzie nam dane oglądać kogoś podążającego własnymi ścieżkami – prowadzącymi w pole karne przeciwnika. Strasznym zawodem jest praca strażnika więziennego – ale uwierzcie, upilnowanie Franka było zdecydowanie trudniejsze od strzeżenia nawet najgroźniejszych przestępców świata. Chciałbym być jak Tomasz Frankowski – skromnym, szczerym człowiekiem, a tuż po pierwszym gwizdku sędziego, bezlitosnym snajperem.

  • Maks

    Chętnie zagrał bym takim piłkarzem jak Mariusz Stępiński. Nie było mu łatwo całe życie. Wyjechał by grać w Niemczech lecz nie udało mu się to. Gdy wrócił do Polski też nie było tak kolorowo. W wiśle nie dostawał szansy i siedział na rezerwach. Dopiero w Ruchu dostał szanse i przebił się do reprezentacji. Udało mu się przecież pojechać z reprezentacją polski na Euro 2016. Teraz rozpoczoł się nowy rozdział w jego życiu i wyjechał do Francji. Wciąż zdobywa gole dla młodzieżiwej reprezentacji Polski. Dlatego chciałbym nim zagrać, jest silny, nie poddaje się i dąży do celu nie zwracając uwagi na przeszkody.

  • Dawid

    Jonás Gutiérrez – Reklamowy slogan Impossible is Nothing nigdy jeszcze nie był aż tak prawdziwy. W maju, roku 2013, podczas ligowego meczu z Arsenalem Londyn, Gutiérrez, po boiskowej kolizji, skarżył się na uciążliwy ból. Ówczesne zdarzenie, swego rodzaju paradoks, okazał się dla niego błogosławieństwem. U piłkarza bowiem wykryto raka jąder. Rozpoczęła się walka. Z pozoru – z góry przegrana. W październiku 2013 roku poddał się operacji. Już w Styczniu został wypożyczony do Norwich – jak się okazało, Newcastle nie dorzuciło się do terapii. W międzyczasie sama zainteresowany pokazał się publicznie – wystąpił w maratonie, w rodzinnym kraju,. Pokazał światu swoją walkę. Wojna trwała a On nie zamierzał odpuszczać. Kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia Gutiérrez wybiegł jako kapitan w meczu rezerw Newcastle na mecz z West Ham United. W roli kapitana zagrał 87 minut. Pokonał chorobę. Śmiertelną chorobę. Odzyskał zdrowie – najwyższą wartość w życiu.