KONKURS: Zgarnij grę Tom Clancy’s The Division

division41-690x385

Na przestrzeni lat na rynku pojawiło się wiele niezwykle popularnych gier opatrzonych nazwiskiem Toma Clancy’ego – jednego z najpoczytniejszych pisarzy powieści sensacyjnych USA. Wśród nich królowały taki serie jak Rainbow Six, Ghost Recon czy Splinter Cell, ale lista gier firmowanych nazwiskiem pisarza jest o wiele dłuższa.

W 2016 roku Szwedzki Developer Massive Entertainment wydał zupełnie nową grę akcji pod tytułem Tom Clancy’s The Division, która od razu zdobyła ogromną rzeszę fanów na całym świecie.

Już za kilka dni Tom Clancy’s The Division doczeka się premiery najnowszego dodatku „Tom Clancy’s The Division: Podziemia” na PS4.

Z tej okazji: weź udział w konkursie i zdobądź grę Tom Clancy’s The Division, na wybraną przez siebie platformę (PC, PS4, XboxOne).

Zadanie Konkursowe: Napisz, która gra opatrzona nazwiskiem amerykańskiego pisarza Toma Clancy’ego według Ciebie jest najlepsza i uzasadnij swoją odpowiedź.

Najbardziej kreatywna odpowiedź zostanie nagrodzona. Zwycięzcę wyłoni Jury Konkursowe.
Pamiętaj, by odpowiedź zamieścić pod tym wpisem w komentarzu!

Konkurs trwa od 26.07.2016 do 02.08.2016, do godziny 23:59!

Regulamin konkursu znajdziesz tutaj!

Powodzenia!


 

Aktualizacja: 5 sierpnia 2016 r., godzina 16:00

Zwycięzcą naszego konkursu jest RAFALINSKI MATATA! Gratulujemy i dziękujemy wszystkim za zaangażowanie. Autora zwycięskiego komentarza prosimy o wybór platformy (PC, PS4, XboxOne) oraz kontakt z redakcją na redakcja@technologicznie.pl.

GRATULUJEMY!

  • Jacob

    Według mnie najlepszą z serii grą jest Rainbow Six Vegas.
    Akcja gry odbywała się w interesujących, wypełnionych szczegółami lokacjach które trudno było zapomnieć. Zabawa taktyczna która gra oferowała była satysfakcjonująca. Pod względem graficznym , gra prezentowała się bardzo zadowalająco. Mechaniki gry były kreatywne i łatwe do opanowania. Fabuła gry była interesująca jak i jej bochaterowie.
    Podsumowując, grę uznaję za najlepszą z serii dzięki jej kreatywności jak i przyjemności jaką czerpałem z gry.

  • Jakubek

    Według mnie najlepszą grą jest Rainbow Six Siege. Cały esport który kręci się wokół tej gry jest naprawdę interesujący i pozwala graczom rywalizować pomiędzy sobą. Każda runda ma miejsce w danym obszarze jakim jest dom, rozwalony statek lub inne ciekawe miejsca. Każdy kolejny sezon niesie ze sobą kolejnych operatorów których możemy odblokować za wiele przegranych godzin w tą grę. Bardzo podobają mi się rangi jakie możemy wbijać poprzez coraz lepsze poznanie gry. Oczywiście na koniec dodam, że cała mechanika gry i jej zoptymalizowanie stoi na bardzo wysokim poziomie.

  • Pan Jaweł

    Najlepszą moim zdaniem grą związaną z Tomem jest „Splinter Cell: Chaos Theory”. Serię tę wybrałem ze względu na niezwykły klimat związany z działalnością Sama Fishera, głównego protagonisty cyklu.Mój wybór trafił akurat tę część serii ze względu na to że moim zdaniem jest najbardziej wyważona na tle reszty, będąc mniej „drewnianą” od pierwszej części oraz „Pandora Tomorrow” jednocześnie nie tak łatwa jak następczynie jednocześnie nie mające tego „czegoś”. Przynajmniej z mojej perspektywy tak to wygląda.

  • Tyler

    Ciężko wybrać najlepszą, tę jedną jedyną. To prawie tak jakby wybierać, które dziecko kochasz najbardziej.
    Ale jeśli już jestem zmuszony to stawiam na TC: Splinter Cell
    Wydaje mi się, że to dość nieoczywisty wybór bo na przestrzeni lat pojawiła się masa świetnych gier sygnowanych nazwiskiem Toma Clancy’ego, chociażby dwa najnowsze tytuły – The Division i R6:Siege.
    Mimo to postawiłem na Splinter Cell, ponieważ mimo kilkunastu lat od premiery nadal jest to jedna z najlepszych gier w jakie grałem. Można powiedzieć, że ją kocham i nienawidzę jednocześnie, a to dlatego, że Splinter Cell dał początek mojej miłości do gier skradankowych ale niestety żadna kolejna ogrywana skradanka nie dała mi tyle frajdy co właśnie ta z udziałem Sama Fishera.
    Wszystko to zasługa idealnego połączenia rozgrywki, fabuły, fenomenalnego klimatu i w sumie nawet grafiki bo w momencie gdy gra się ukazała mówiłem „wow, ale świetna grafika!!”, choć teraz oczywiście wypada słabo w porównani z najnowszymi produkcjami.
    Dużą rolę odgrywają moje wspomnienia, pamiętam jak z wypiekami na twarzy przechodziłem kolejne misje, jak byłem zapalony żeby iść coraz dalej, jak musiałem kombinować żeby przejść poszczególne etapy i jaką miałem frajdę z tego gdy się w końcu udawało.Ten klimat, który dawał takie poczucie utożsamienia sie z głównym bohaterem i choc na chwilę spełniał dziecięce marzenia o byciu zawodowym szpiegiem i przeżywania przygód.
    To co trwale mnie urzekło i zafascynowało to fakt, że Splinter Cell stawiał nie na rozwałkę i wszechobecny chaos ale wymagał ode mnie kreatywności, przemyślenia swojego działania i w jakimś stopniu angażował do gry szare komórki, co do tamtej chwili raczej kojarzyło mi się z prostymi produkcjami logicznymi.
    I nawet w obecnych czasach się to nie zmieniło, nadal brakuje takich gier i pomimo, że Splinter Cel stał się całą serią, to kolejne części choć również w większości bardzo dobre to w moim prywatnym rankingu nie zdołały przeskoczyć poprzeczki pierwszej odsłony.
    Na koniec dodam, że była to na tyle angażująca mnie gra, że razem z moim najlepszym przyjacielem pod wpływem inspiracji produkcją, zaczęliśmy bawić się w agentów i stworzyliśmy własną „grupe cieni”, wymyślaliśmy sobie przeróżne zadania, nawet stworzyliśmy własną tajną baze gdzie konstruowaliśmy tajemne urządzenia i maszyny w postaci np. gokarta
    To jest to co sobie cenie w grach, nie tylko frajdę jaką daje rozgrywka ale emocje i inspiracje jakie razem z nią się udzielają i to właśnie ten element nadaje grom range kultowych, takich które zapamiętamy na zawsze.

  • Filip Pięt

    Moim zdaniem jest to The Division.
    Możemy przemierzać ulice Nowego Jorku.Czuć klimat opuszczonych dzielnic.Jest to gra w, którą chętnie bym sobie pograł.

  • Michał Markowski

    Rok 2003 w branży gier komputerowych zapisał się w (mojej) historii dwoma najważniejszymi wydarzeniami. Pierwszym z nich był wyciek kodu kultowego później Half-Life’a 2, który opóźnił premierę tego cuda o ponad rok. Natomiast drugim była premiera na PC kamienia milowego w skradankach, czyli Tom Clancy’s Splinter Cell. Choć produkcja Ubisoftu nie była pierwszą tego typu grą i wzorowała się na również znakomitych produkcjach jak Hitman czy Metal Gear Solid, to robiła to według mnie po prostu lepiej:) Do dziś pamiętam wielogodzinną przygodę z Samem Fisherem, gdzie mogłem poczuć się jak prawdziwych „cichy” agent. Misja z włamaniem do siedziby CIA, to po prostu majstersztyk. Skradanie się z noktowizorem na oczach z cienia do cienia, przyprawiało o gęsią skórkę i pot na czole a satysfakcja z wykonania zadania i wykradzenia tajnych danych była nie do opisania. Moim zdaniem pierwszy Splinter Cell, choć kontynuowany w równie udanych kilku następnych częściach, będzie dla mnie najważniejszy z całej serii. Pozdrawiam wszystkich maniaków kultowych gier!

  • Trek

    Moim zdaniem najlepszą grą z serii TC jest Rainbow Six Siege, ponieważ jest to dynamiczny fps, w którym rywalizują ze sobą dwie drużyny i to komunikacja jest najważniejsza
    Gra jest też dużo lepszą produkcją od innych tego typu i pozwala na uczestnictwo w turniejach e-sportowych i na zasmakowanie trochę emoji z tym związanych

  • Zadra

    Wg mnie może nie najciekawszym, ale z pewnością przełomowym był pierwszy Rainbow Six. Ciekawa fabyła w stylu typowym dla marki jaką stał się niewątpliwie Tom Clancy. Był też miły dla nas akcent. Jednym z operatorów sił specialnych (GROM) była Rakuzanka Kazimiera.

  • Kubuś Czarnacki

    Najlepsza gra? Rainbow Six Vegas 2 , grafika która nawet teraz powala , jeżeli porównamy tę grę do innych w tamtym okresie , nieprzewidywalność , modyfikacje broni , mapy , realistyczne modele broni , ulepszenia wyposażenia (kamizelki , ubrania) , klimat , realistyczny movement i mógłbym tak jeszcze długo wymieniać , gdyż nie powstała jeszcze gra która przebiłaby ówczesny hit rynku. Wszystko to sprawia , że gra o której teraz piszę jest ponadczasowa i są to powody , dla których aż chce się wrócić do Hitu Wszechczasów!

  • Dariusz Gray Kujawa

    Jak dla mnie najlepsza gra Toma Clancy’ego jest gra Splinter Cell wcielamy sie w super goscia gra skradankowa i mozna fajnie wycinac przeciwnikow . Co tu więcej pisac kto gral wie jak zarabista jest ta gra ile to ja godzin spedzilem przy tej grze mam nadzieje ze bedzie kolejna czesc z cyklu SplinterCell. Pozdrawiam

  • Patryk Konopelski

    Najlepszą grą „wielkiego” Toma Clancy’ego jest oczywiście Splinter Cell. Już tłumaczę dlaczego. Wiele osób w dzieciństwie i nie tylko marzyło aby zostać szpiegiem (ja wciąż mam czasem myśli o tym jak to by było super), ale 99% marzących o tym pełnym niebezpieczeństw zawodzie nigdy nie będzie w nim pracować. No więc ta gra chociaż w części spełnia to marzenie, ponieważ w niej wcielamy się w takiego agenta i uczestniczymy w wielu niezwykłych i tajnych misjach, które wcale nie są łatwe. Tak wiem, że to nie jedyna gra o tajnym agencie ale tylko ta ma ten swój niepowtarzający klimat, a najlepsze jest to, że praktycznie wszystko można robić po cichu. Często restartowałem pewną misję tylko dlatego, że nie udało mi się zrobić czegoś po cichu. Spędziłem przy tej grze dużo godzin (nie tylko przy pierwszej części ale i kolejnych). Grałem w wiele gier Toma ale ta jest najlepsza. A i życzcie mi zostania tajnym agentem. Pozdrawiam :)

  • VerEdon

    Jak dla mnie najlepszą grą jest Splinter Cell: Conviction. niesamowity klimat skradanki, ciekawe misje i wciągająca fabuła powodują, że ciągle wracam do tej gry. nieistotne, że ukończyłem ją już jakieś dziesięć razy :). no i oczywiście Co-op grany z bratem – tyle wspomnień co mam z tej gry nie mam z żadnej innej.

  • DreadlessWu

    Osobiście jestem fanem the Division. Wybitnie realistyczny (i jednocześnie przerażający) storyline wprowadzający w grę, jak i bogato odwzorowana mapa Nowego Yorku wnoszą nie porównywalny z żadną inną sygnowaną przez Toma Clanciego grą klimat rzeczywistości. Możliwość rozbudowy postaci i jej arsenału nosi znamiona najlepszych RPG na rynku. Dla mnie jest ot absolutnie idealne połączenie RPG i strzelaniny, a dreszczyk emocji i niepewności w Dark Zone kiedy spotyka się innych graczy jest nie do opisania. Wypady ze znajomymi do dark zone są równie stresujące dla graczy początkujących co dla wprawionych weteranów tego tytułu. Dla mnie jest to gra na wiele wiele godzin a ciągłe rozszerzenia powodują że ciężko odłożyć ten tytuł.

  • RedSpringfield

    Najlepsza gra opatrzona nazwiskiem Toma Clancy’ego? Sentyment bierze górę i zdecydowanie wygrywa pierwszy Splinter Cell. Po pierwsze to jedna z pierwszych gier jakie ukończyłem. Wtedy dla mnie cholernie trudna, ale nie poddawałem się, bo kto nie chciał byś szpiegiem dzieckiem będąc. Gra „urosła” w moich oczach jeszcze bardziej po przeczytaniu serii NetForce, książek, których chyba nie muszę mówić kto jest autorem. Wiele ciekawostek z książek znalazło się w grze co w mym odczuciu jeszcze bardziej zachęciło mnie do ponownego przejścia gry i poczucia tego wyjątkowego klimatu. To własnie Splinter Cell zaszczepił we mnie sposób gry „po cichu”, wykonywać misje niezauważonym. Spliter Cell wprowadził u mnie całkiem nowy sposób gry. Gra wymagała myślenia, zastanowienia się przed wykonaniem następnego kroku. Oczywiście nie jest to symulator szpiega, bo chowanie się w cieniu krzaczka zapewne nigdy nie zapewni nam niewidoczności, ale nadal produkcja zaproponowała nowy styl rozgrywki, który bardzo polubiłem i do dziś miło wspominam. Z ciekawostek dodam, że Splinter Cell to jedyny FPS, który przeszedłem z samym, małym pistoletem, nie używając większych karabinków.

  • Kropek

    Według mnie najlepszą grą z serii Tom Clancy’s jest Splinter Cell:Black List. Dlaczego? Ponieważ gdy byłem mały zawsze chciałem zostać tajnym agentem tak jak Sam Fisher. Gdy grałem w tę grę kręciły mnie jego zdolności fizyczne oraz rożne gadżety które posiadał. Skradanka pozwalała nam na zrobienie misji w sposób po cichu albo zaatakowania wrogów z karabinu maszynowego. W niektórych odsłonach serii gra pozwalała nam na tryb wieloosobowy który sprawdzał się wybornie. Czasami spędzałem nad grą parę godzin aby przejść dany poziom. Gry tego twórcy są bardzo dobre i zoptymalizowane. Moim zdaniem gra jest jedną z lepszych skradanek na całym świecie która osiągnęła tak ogromny sukces. Dodam jeszcze że grafika powala na kolana.

  • Yaxees

    Pierwszą część Rainbow Six wspominam do dziś jako jedną z moich ulubionych gier ever. Skończyłem ją kilkukrotnie wraz z dodatkiem Eagle Watch na najwyższym poziomie trudności tak aby nie zginął nikt z mojego zespołu. Plany które robiłem miałem w kilku kopiach zapasowych i strzegłem ich mocno a płytkę z R6 mam do dziś.
    Druga część R6 również została przeze mnie skończona kilka razy podobnie jak dodatek Black Thorn.
    Raven Shield nie pochłonął mnie już tak bardzo ale i tak chyba ze dwa razy skończyłem i miło wspominam kilka misji (m.in. tunel w Alpach czy lotnisko).
    O Lockdown nie warto wspominać a seria Vegas była całkiem niezła ale z poprzednimi częściami miała wspólny tylko tytuł.

    Jeżeli chodzi o serię Ghost Recon to pierwszą część skończyłem też ze dwa razy i zapamiętałem ją z powodu wysokiego stopnia trudności. Kolejne części w jakie grałem to Advanced Warfighter 1 oraz 2 i obie części podobały mi się. Nie było tu takiego planowania jak w R6 a AI towarzyszy trochę szwankowało ale ogólnie grało się dobrze.

    No i seria Splinter Cell. Przy graniu z jedynkę byłem w szoku! To była świetna gra wnosząca powiew świeżości. Jarałem się strasznie jak przy pierwszej części R6. Druga i trzecia część były jeszcze lepsze a kilka misji mocno zapadło w pamięć (m.in. misja w pociągu, ambasadzie, w Japonii). Double Agent pominąłem a Conviction podobało mi się i było lepsze niż się spodziewałem choć klimat był trochę inny i wolałem ten starszy kiedy Sam współpracował z Lambertem.

    Ogóle gry spod znaku Toma Clancy’ego uważam za udane choć niestety widać że poziom spada. Najbardziej marzy mi się aby ukazała się nowa część Rainbow Six z pełną fazą planowania itd gdzie wykonanie trwałoby tylko kilka minut ale za to jakich minut!!!

  • Hubert Juraniec

    Najlepszą grą podpisaną jego nazwiskiem jest Splinter: Cell Chaos Theory. Uwielbiałem w tej grze różne możliwości przejścia poziomu i pozbywania sie przeciwników (szpagat miedzy scianami, zabójstwa z ukrycia). Wciągająca fabuła, nowatorskie rozwiązania w grze skradankowej i charyzmatyczny Sam Fisher, dzięki tej kombinacji zalet ta gra zyskała moje uznanie i jest jedną z najlepszych gier jakie grałem i chętnie przeszedłbym ją jeszcze raz. A grę The Division chętnie bym ograł na moim Xbox One :)

  • Rafalinski Matata

    Gdy byłem małym chłopcem, chciałem zostać strażakiem :) Później długo się nad tym nie zastanawiałem…
    W 2002 roku miałem przyjemność ujrzeć po raz pierwszy grę pod tytułem Splinter Cell. Wtedy jeszcze nie wiedziałem że zostanie moja ulubioną. Po prostu zobaczyłem kilka fajnych screenów w czasopiśmie i pomyślałem chętnie zagram. Tak też się stało. Byłem wtedy młodym człowiekiem więc fabuła mnie aż tak nie interesowała (co nie oznacza że była nudna), ale możliwość wcielenia się w postać agenta Sama Fishera… Genialne!!! Uwielbiałem ,,strzelaninki” i zręcznościówki. Ta gra, te elementy posiadała. Mało tego Splinter Cell pozwolił doświadczyć mi czegoś nowego, doszedł element skradania się. Jak na tamte czasy, dla mnie było to coś innowacyjnego np. czekanie na przeciwnika za rogiem, zawieszanie się na rurach, czy zastyganie w bez ruchu między ścianami nad przeciwnikiem i czekanie na odpowiedni moment by zaatakować, bądź pozwolić by nic nie podejrzewający wróg nas minął. Nie można nie wspomnieć oczywiście o gadżetach Sama. Cały asortyment świetnie zaprojektowanych wynalazków takich jak wabiki, pociski ogłuszające, kamery samo przylepne itp. W późniejszych częściach broń powodująca zakłócenia urządzeń elektrycznych i wiele innych. Ale to nie wszystko. Splinter Cell poza tym że zawiera elementy ,,strzelaninki” czy ,,skradanki” zawiera również elementy gry ,,taktyczno-strategicznej”. Nie da się tak po prostu biegnąc i strzelając przejść tej gry. Trzeba wykorzystać oświetlenie, elementy budynków (np. rynny po których można sie wspinać), super wyposażenie o którym nieco wspomniałem wcześniej, obserwować przeciwnika itd. Jednym słowem zaplanować sposób w jaki ukończymy misję.To kilka argumentów, które sprawiły że seria gier Splinter Cell, to ta do której wracam najczęściej.

    Po kilku chwilach grania w Splinter Cell, tytuł ten sprawił że znowu chciałem zostać ,,kimś” a dokładniej komandosem tajnych służb specjalnych.

  • KiZaczek

    Według mnie najlepszą grą sygnowaną Tom’em Clancy’s jest Rainbow Six Siege. Jest to chyba najlepiej wykonana gra z tej serii i najbardziej dopracowana. Taktyczne/drużynowe podejście do rozgrywki które pozwala na wiele m.in. wchodzenie do budynków przez ściany uprzednio wysadzone ładunkiem lub zniszczone młotem. Świetna alternatywa dla Counter-Strike Global Offensive jak już się w niej spędziło tyle czasu że nie chce się na tę grę patrzeć. Cała seria Rainbow Six była taktycznymi drużynowymi strzelankami ale nigdy na takim poziome jak najnowsza odsłona Siege która zrobiła ogromną konkurencję w dziedzinie esportu. Co prawda wciąż nie jest idealna między innymi antycheat jest jeszcze słaby i czasem trafia się cheater ale można to przeboleć:) W każdym sezonie dostępne są 1 mapa oraz 2 grywalnych operatorów których trzeba odblokować za punkty zdobyte podczas gry lub za darmo kupując przepustkę sezonową. Chciałbym dostać The Division w wersji na PC

  • Paweł Kalisz

    Rainbow six siege.Da się spędzić wiele radosnych godzin, świetnie się bawić oraz poznać wielu znajomych. Gra jest też stawiana na realizm czyli Rozwalanie ścian itd… Z kolejnymi dodatkami przychodzą nowe sezony, operatorzy i mapy.TA gra jest też o wiele, wiele lepsza niż Jakiś tam Counter-Strike Global Offensive.

  • Kiełek

    Raindbow six siege jest najlepszy dlaczego ? Jest kilka powodow np. sam esport, duza swoboda w dostosowaniu broni, przepiekna grafika, wygodne sterowanie ciagle wsparcie dla gry, mecze sa dosc krorkie nie sa tak przytłaczajace no i te wszystkie gadzety <3 duzo postaci, broni i map. Bardzo taktyczna a nie kolejna nawalanka dla mlotkow. Sadze ze to najbardziej udana czesc gry tej serii . PC <3

  • Dariusz Glinkowski

    Stary dobry Ghost Recon, ten, który jeszcze czerpał pełnymi garściami z Rainbow Six. Ileż godzin potrafiłem się w to zagrywać kiedy moi rówieśnicy siedzieli w CS’ie… To zasadniczo pierwsza symulacja żołnierza z jaką miałem do czynienia, mam przez to namyśli grę gdzie każdy błąd słono kosztował bo już jeden oponent z zardzewiałym kałaszkiem potrafił zdrowo napsuć krwi. Momenty, w których nasz szwej ranny w nogę znacznie spowalniał resztę oddziału, czy tulenie matki ziemi pod ogniem ciężkich karabinów maszynowych. Świetne różnorodne misje, ekipa z całego świata w czym moi ulubieni Brytole. To wszystko sprawiło, że wciąż trzymam tą grę na swojej półce i zdarza mi się ją odkurzyć ;) PC

  • RainbowSixBest

    Uważam że najlepsza częścią było Rainbow six, ponieważ od niej właśnie zacząłem swoją przygodę z tą grą. Od pierwszego razu, gdy tylko odpaliłem grę, wiedziałem że będzie to moja ulubiona seria i tak już zostało do dziś. Dlatego właśnie tę cześć darzę ogromnym sentymentem i uważam ja za najlepszą.

  • Karol

    Moim zdanie jest do Rainbow six Vegas dlatego że jest to bardzo dobra gra taktyczna, grając w nią mogłem się poczuć jak prawdziwy członek specjalnej jednostki, a nawet jak jej dowódca który ma za zadanie wydawać takie rozkazy aby nie stracić ludzi. Zawsze można było przejść grę jeszcze raz tylko z innym ustawieniem ludzi tak jak i innym ekwipunkiem.

  • Adam Moszczyński

    Najlepsza gra Toma clancy’ego?
    Oczywiście że sprintel cell blacklist
    Świetna skradanka z motywami rpga.
    Dobra fabuła oraz kontynuacja 1 części.

    Duża możliwość wyboru broni oraz własnego stylu gry.

    Wspaniale klimatyczne multiplayer Skn
    Oraz tryb koperacji.

    Podsumowując plusy
    Fabuła
    Koperacja
    Stylizowanie postaci
    Skradanie

    Minusy?

    Brak

  • Tomasz Dłużyński

    Czy tańczyłeś kiedyś z diabłem przy świetle księżyca?… Taaak… To mój ulubiony cytat filmowy towarzyszący mi od dziecka. A kto go wypowiedział? Joker… czyli czarny charakter. A do kogo? Do Batmana, a to też czarny gość ;-) No i diabeł jest chyba czarny :-D A myśląc „technologicznie” to przecież bez węgla nie byłoby żadnej technologii… ba nie byłoby niczego ;-) A węgiel też jest czarny… Zastanawiacie się pewnie do czego taka siatka skojarzeń z kolorem czarnym prowadzi? Tak… to czarny piątek… A jak czarny piątek to The Division :) Co prawda nie grałem jeszcze w żadną cześć z serii Tom Clancys, ale właśnie temat rozprzestrzeniania wirusa na banknotach czarnej ospy w dzień szaleństwa zakupowego „Black Friday”, zamieniając Nowy York w post apokaliptyczną pustynię, uważam za najlepszy i najbardziej fascynujący z tej serii gier :) Bo cóż to za niesamowity zabieg jak taka wizja, że mikroskopijnymi wirusami można zgładzić tak wielkie miasto jak Nowy York. Ooo i jeszcze jedno skojarzenie wyprodukował mój umysł… czarnoziemy… „walczymy” bowiem ostatnio na Rodzinnych Ogródkach Działkowych i robimy wykopaliska, gdzie właśnie powstał mój konkursowy tekst ;-) A przykład takich czarnoziemów przesyłam choćby na zdjęciu tutaj http://imgur.com/a/74HCB albo tutaj http://imgur.com/a/ZJsjP a ulubiony pojazd Krzysia lat 4 po lewej i Wojtusia lat 2 z prawej to czarny Bat mobil, a mama po lewej w tle szukała chyba… ropy ;-) A tak poważnie i między nami mówiąc ma ona urodziny za tydzień (08.08) i gra Tom Clancys The Division byłaby wymarzonym prezentem. Przyznam, że nie tylko dla niej, bo razem grywamy w gry na PC i ta cecha właśnie m.in. nas połączyła, a w tym miesiącu mieliśmy 6-stą rocznicę ślubu :) Pozdrawiamy serdecznie – Tomek z Kasią, Krzysiem i Wojtusiem.

  • Mateuszek

    W mojej opini najlepiej na tle fabularnym jak i usytułowania wydarzeń wychodzi Blacklist.
    Jest to jedyna gra w której miałem okazję wczuć sie w role agenta z postawionym mu celem. Co więcej mamy tutaj dowolnośc wykonuwania zadania: możemy zrobić to na tak zwane „głośno” lub „cicho”.
    Nie ukrywam, że najwięcej przyjemności (czego mi brakuje na rynku) jest właśnie wykonywanie zadań własnie po cichu, nie włącxając alarmu.
    Duży zakres gadżetów jak i sposobów wykończenia przeciwników dodaje atmosfory i pozwala graczowi czerpać w pełni z uroków gry jakie zapewnia Ubisoft.
    Mógłbym wypisywać i wypisywać, bo zalet jest na prawdę wiele dlatego skwituje moją opinię krótkim zdaniem:
    Błagam o więcej Toma Fischera…. :)
    Pozdrawiam!

  • Jakub Witak

    Moim zdaniem najlepszą grą pod sztandarem Toma Clancy’ego jest Rainbow Six Vegas. Ta gra łączyła bardzo przyjemną kampanię, w której przede wszystkim liczyło się taktyczne podejście oraz fajnie zrobione rozgrywki dla wielu graczy. Do tego dodany był jeszcze postęp gracza dzięki któremu dostawaliśmy nowy sprzęt dla naszej postaci, a także sam proces tworzenia swojej postaci, który pozwalał na lepsze wczucie się w nią. Pomimo swoich lat ta gra zawiera bardzo fajne rozwiązania i chociaż nie wygląda graficznie tak dobrze jak Siege to też potrafi wyglądać spektakularnie w takich momentach jak idealne przejście etapu bez zwracania na siebie uwagi. Bardzo lubię tę grę i ciągle do niej wracam

  • Michał Rolak

    Moim zdaniem najlepsza gra pod nazwiskiem Toma Clancyego jest Splinter Cell. Gra, która towarzyszyła mi od dziecka dzięki Pandora Tomorrow, dzięki swej fabule i mechanice potrafi przyciągnąć uwagę nawet najbardziej wytrawnego gracza. Uważam że postać Sama i jego losy wzruszają, bawią i powodują że z niecierpliwością czeka się na kolejne części. Jako posiadacz wszystkich części w wersji pudełkowej jestem w stanie potwierdzić ze to najlepsza gra zarówno dla fanów gier stealth jak i typowych strzelanek.

  • Jarek Kot

    Nie grałem w nowsze części, zazwyczaj gram od pierwszej… I powiem, że się nie zawiodłem. Po przeczytaniu kilku nowel sygnowanych nazwiskiem Toma Clancy’ego zawsze chciałem zagrać w jakąś jego grę – podejścia do Rainbow Six jak byłem mały nie wyszły za dobrze. A w Tom Clancy’s Splinter Cell jest wyśmienicie. System skradania, który jest głównym elementem tej gry wyszedł twórcą fantastycznie co czyni z tej gry jedna z najlepszych wyprodukowanych dotąd skradanek(Moim zdaniem jest lepsza nawet od Deus Ex: Bunt Ludzkości). Grafika nie zestarzała się za bardzo, SI czasem za głupie. Tryb strzelania też całkiem niezły choć lepszą frajdę sprawia przechodzenie gry po cichu. Jedyne co mnie boli w nim(Choć nie oznacza to, że nie jest moją ulubioną grą…) to fakt, iż nie ma w nim trybu multiplayer.Wiem, że jest to stara gra
    ale Quake jest starszy i jakoś dali rade multiplayer dodać. Polecam i pozdrawiam Jarosław Kot :D