Porównanie najpopularniejszych aplikacji video w wersji na konsole

tv

To, że konsola jest głównie do grania, to żadna nowość. Warto jednak czasem przyjrzeć się także dostępnym aplikacjom, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy mogą się przydać. Ostatnio zupełnie niespodziewanie odnalazłem ogromny potencjał w aplikacji Youtube na PS3, która doskonale sprawdza się… do wybierania piosenek dla dziecka. Trochę wcześniej zainteresowałem się także Netflixem, a przy okazji także innymi usługami z video na życzenie, z których można korzystać za pośrednictwem konsoli, nawet bez smart tv. Zobaczcie krótki przegląd filmowych aplikacji!

Netflix

Chyba coraz trudniej znaleźć w swoim otoczeniu kogoś, kto nie słyszał nigdy o Stranger Things, House of Cards, Narcos czy Black Mirror. Jednak kultowe własne seriale to nie jedyna zaleta. Za pośrednictwem Netflixa można obejrzeć także filmy fabularne (tych niestety jest mniej w wyniku wycofania się Paramount Pictures), filmy dokumentalne oraz pokaźny wybór programów dla dzieci i młodzieży. Zawartość jest naprawdę przeogromna, a usługa kosztuje mniej niż 40 zł miesięcznie (pierwszy próbny miesiąc za darmo). Jednak tu nie chodzi wyłącznie o dostępne treści, ale również sposób, w jaki możemy z nich korzystać. Jeśli chodzi o intuicyjną obsługę jest tu naprawdę wzorcowo. Możemy przerwać w dowolnym momencie i powrócić do oglądania w połowie odcinka (także na innym urządzeniu ni pierwotnie oglądaliśmy) czy otrzymać sugestie (zazwyczaj trafne!) co do kolejnych seriali na podstawie oglądanych dotychczas. Naprawdę klasa! Netflix właśnie świętuje rocznicę konsolowego debiutu i naprawdę są powody do radości.

Filmbox

Aplikacja dostępna na PS3 i PS4 działa na podobnej zasadzie co Netflix – tu także mamy stosunkowo tanią subskrybcję i w zamian filmy i seriale bez limitu oglądane na więcej niż jednym urządzeniu. Dodatkowo oprócz treści na życzenie otrzymujemy także streaming kanałów na żywo dostępnych 24/7: Docubox HD, Fashionbox HD, Fightbox HD, Filmbox, Filmbox Arthouse HD, 360Tunebox, Fast&Funbox HD. Oferta seriali jest raczej przeciętna, co innego filmy. Oprócz nowych produkcji można tu znaleźć takie perełki jak Plan 9 z kosmosu w reżyserii Edwarda D. Wooda uchodzący za najgorszy film wszechczasów i właśnie dlatego kultowy, Ostatni Legion (2007), Wasabi (2001) albo Rozmowy Nocą z Marcinem Dorocińskim (2008). Przekrój jest zatem całkiem spory i filmy raczej nie powtarzają się na obu platformach. Na pewno opcja godna polecenia głównie dla tych, którzy co dzień oglądają kanały Filmbox na przykładach w ramach telewizji kablowej.

Player

Pierwsza i jedyna do tej pory polska aplikacja filmowa na konsole. Jeśli lubimy produkcje TVN będzie strzałem w dziesiątkę, jeśli nam nie odpowiadają to już niekoniecznie. Na pewno wiele do życzenia pozostawia interfejs, który nie jest zbyt czytelny. Łatwo się tu pogubić, a niektóre elementy jak chociażby opis odcinków nie są zbyt czytelne i zachęcające. Jednak już po odpaleniu wybranego materiału kłopoty się kończą i wszystko działa bez zarzutu – również w darmowej wersji jeśli nie przeszkadzają nam reklamy. Największą korzyścią jest dostępność najciekawszych produkcji jeszcze przed premierą w telewizji. Dla mnie player był już znany wcześniej w wersji na PC. Przesiadka na konsolę oznaczała oglądanie na większym ekranie bez konieczności używania kabla HDMI, co jest na pewno korzystną opcją.

MUBI

To ciekawa propozycja dla tych, którzy lubią to, co jest wyświetlane w kinach studyjnych. Ta platforma nie oferuje raczej głośnych hitów, tylko mniej znane tytuły z całego świata. Możemy tu zobaczyć filmy z Rosji, Filipin czy Meksyku, a wybór nie ogranicza się do produkcji pod roku 2000, mamy także pokaźny katalog filmów z lat 50 i 60-rych. Ważna rzecz? Każdy film w ofercie dostępny jest tylko przez 30 dni. Z każdym kolejnym dniem spada niżej, a w jego miejsce jest dodawany kolejny. Mamy tutaj do czynienia zatem z alternatywnych rozwiązaniem po każdym względem – oryginalne wybory i ciekawy system zarządzenia filmami. Zawsze można spróbować. Korzystanie z aplikacji kosztuje 20 zł miesięcznie.

IGN

Aplikacja dostępna w Playstation Store od czerwca to podobnie jak strona IGN Polska, kopalnia informacji o grach. Znajdziemy tutaj gameplaye, zapowiedzi, recenzje i aktualności. Mnie to osobiście nie przekonuje, bo raczej szkoda mi czasu na słuchanie jak ktoś opowiada o grach albo patrzenie, jak grają inni. Ale popularność gamingowych youtuberów pokazuje, że zapotrzebowanie na takie kanały jest. Tylko pewnie nie w moim pokoleniu.

WWE Network

Czy są tu jacyś fani wrestlingu? Nie sądzę. Gdyby jednak byli to podobno aplikacja dla nich. Zupełnie nie moje klimaty, więc nawet przez chwilę nie chciałem się w to zagłębiać ;)

Trudno udawać, że Playstation 3 czy Playstation 4 to urządzenie przeznaczone do streamingu video. Wciąż głowną funkcją jest granie, niemniej inne opcje robią się naprawdę atrakcyjne, więc nie należy ich całkiem lekceważyć. Szczególnie jeśli nasza druga połowa preferuje raczej wieczory filmowe niż wieczory z padem w dłoni.
Która aplikacja najbardziej przypadła Wam do gustu?