Kickstarter – najciekawsze i najpopularniejsze projekty

kickstarter

Crowdfunding to ostatnimi czasy coraz częściej wybierana przez przedsiębiorców forma pozyskania finansowania na rozwój swoich projektów. Serwisy takie jak Kickstarter, IndieGoGo oraz nasze lokalne odpowiedniki jak PolakPotrafi są w stanie w miesiąc wygenerować miliony dolarów dochodu dla twórców. Przez portale te przewijały się najróżniejsze rodzaje kampanii od futurystycznych gadżetów technologicznych, przez wyprawy na koniec świata, kończąc na mydle o bekonowym aromacie. W tym wpisie spróbujemy przyjrzeć się najbardziej popularnym i ciekawym projektom, które miały szansę powstać dzięki pieniądzom tłumów.

NeuroOn

Kto z nas nie marzy, aby spać tylko kilka godzin na dobę. Warszawska firma Intelclinic postanowiła zmierzyć się z tym problemem i za pośrednictwem serwisu Kickstarter zebrała zawrotną sumę 438.000 dolarów na swój produkt o nazwie NeuroOn. Jest to inteligentna maska, której głównym zadaniem jest nauczyć nas spać polifazowo, czyli więcej niż raz na dobę, skracając jednocześnie długość czasu spędzanego w łóżku. Jest wiele różnych rozkładów snu polifazowego, najbardziej agresywny zwany Uberman, zakłada w sumie tylko 2 godziny spania na dobę, wykonując dwudziestominutowe drzemki co cztery godziny.

Inną z reklamowanych funkcjonalności urządzenia jest budzenie nas w najlepszym momencie – znamy to już z popularnych na rynku opasek na rękę, jednak jest między nimi jedna istotna różnica. Bransoletki próbują estymować naszą fazę snu przy użyciu akcelerometru, który jest podatny na szereg czynników mogących wywołać błąd – na przykład ruch naszego partnera śpiącego obok. NeuroOn oprócz czujników ruchu posiada także suche elektrody, których zadaniem jest analiza naszych fal mózgowych, dzięki czemu maska jest w stanie znacznie dokładniej określić naszą bieżącą fazę snu.

Kreyos

Dzisiaj wszyscy jesteśmy już zupełnie oswojeni ze smartwatchami, jednak dwa lata temu obietnice towarzyszące kampanii projektu Kreyos brzmiały wręcz przełomowo. Prawdopodobnie dlatego autorom projektu udało się w sumie zebrać ponad półtora miliona dolarów od jedenastu tysięcy osób. Inteligentny zegarek miał synchronizować się z każdym telefonem, wspierać obsługę głosem oraz gestami, monitorować nasze ćwiczenia i sen, mierzyć tętno serca oraz być w stu procentach wodoodporny, a to tylko niektóre opisywane na oficjalnej stronie zalety. Horror wspierających zaczął się dość niewinnie, bo od opóźnienia, które wynosiło ponad rok. Kiedy wreszcie pierwsze egzemplarze zostały rozesłane do klientów, internet został zalany negatywnymi opiniami na temat jakości urządzenia, absurdalnych błędów oprogramowania oraz brakujących funkcji. Firma przez długi czas nie odnosiła się w żaden sposób do oskarżeń, po cichu jedynie zmieniając zapis w regulaminie uniemożliwiając zwroty. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że ktoś znalazł prywatne konto szefa firmy na jednym z portali społecznościowych, gdzie bez żadnego skrępowania chwali się on drogimi zakupami we Włoszech i nowym samochodem marki Ferrari. Firma w końcu wydała oficjalne oświadczenie,  w którym za wszystkie problemy obwiniała fabrykę w Chinach oraz dostawców oprogramowania. Steve Tan, szef przedsiębiorstwa, również opublikował publiczne przeprosiny, wkrótce po tym oficjalna strona projektu przestała działać, a po firmie przepadł ślad.

Pebble

Idealną przeciwwagą dla opisywanego wcześniej Kreyosa jest Pebble watch. Kampanię na Kickstarterze wsparło 68 tysięcy użytkowników, wpłacając na konto firmy grubo ponad dziesięć milionów dolarów. Jest to jeden z najlepiej ufundowanych projektów w historii crowdfundingu, często pokazywany jako przykład idealnie zrealizowanej zbiórki. Pebble to smartwatch wyposażony w znany z e-czytników ekran e-ink, dzięki któremu jest w stanie przeżyć tydzień bez ładowania. Oczywiście urządzenie umożliwia instalacje nowych aplikacji, które rozszerzają standardowy zestaw jego funkcjonalności, i w ten sposób możemy zamienić Pebble w licznik rowerowy, fitness tracker, notatnik, budzik oraz wiele innych urządzeń. Dodatkowo konstrukcja jest wodoodporna do pięćdziesięciu metrów, a z telefonami opartymi o iOS i Android komunikuje się za pomocą Bluetooth 4.0. Firma wywiązując się ze zobowiązań wynikłych z kampanii crowdfundingowej nie spoczęła na laurach i od tego czasu wypuściła na rynek kilka nowych modeli zegarka, które sprzedają się równie dobrze jak prekursor. Dodatkowo Pebble jest dostępny nie tylko online, ale również w wielu sklepach z elektroniką zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie.

3Doodler

Kickstarter obfituje w kampanie wspierające coraz to nowsze drukarki 3d. Firma WobbleWorks wypuściła produkt o nazwie 3Doodler, który oferuje nowe spojrzenie na tematykę druku 3d. Jest to bowiem nie drukarka, a pióro, które zamiast atramentem pisze plastikiem! Zasada działania urządzenia jest analogiczna jak w większości drukarek 3d – na górze podajemy filament, który w środku jest topiony i wyciskany na dole przez specjalną dyszę. Filmik wideo promujący produkt pokazuje, jak ludzie tworzą proste trójwymiarowe obiekty poprzez rysowanie ich niemalże w powietrzu – wygląda to aż nierealistycznie. Autorzy projektu udostępniają również wzory do wydrukowania, po których możemy pisać 3Doodlerem i w ten sposób uzyskiwać modele, na przykład Wieżę Eiffela. Urządzenie kosztuje tylko 75 dolarów, a w sumie firmie udało się zebrać imponujące 2,3 miliona dolarów. Produkt jest w tej chwili dostępny już w kolejnej, ulepszonej, wersji zarówno online, jak i w wielu sklepach w USA.

Coolest

Aż ciężko uwierzyć, ale projektem, który zebrał najwięcej pieniędzy w historii serwisu Kickstarter nie jest ani drukarka 3d, ani futurystyczny wearable, tylko przenośna lodówka. Oczywiście Coolest niczym nie przypomina podobnych produktów znanych wszystkim od dość dawna, a łączy je tylko funkcja chłodzenia piwa. Oprócz tego mamy do dyspozycji: wbudowany blender, wodoodporny głośnik bluetooth, ładowarkę USB, latarkę, deskę do krojenia, otwieracz, pojemnik na zastawę i szereg innych udogodnień. Całość brzmi jak szwajcarski scyzoryk, który powinien koniecznie znaleźć się w wyposażeniu każdego fana sobotniego grillowania ze znajomymi.

Ciekawy jest fakt, że autorem projektu nie jest zaprawiona w bojach firma czy startup, lecz pojedyncza osoba fizyczna. Ryan Grepper, którego nazywa się szalonym naukowcem i wynalazcą, od roku 2006 zajmuje się tworzeniem nowych produktów. Sukces Coolesta to przykład, jak Kickstarter może pomóc jednej osobie urzeczywistnić marzenie i przy okazji dobrze na tym zarobić. Ryan w 40 dni trwania kampanii zebrał niewyobrażalną wręcz kwotę trzynastu milionów dolarów.

  • MrKhrova

    Osobiście chciałbym być szczęśliwym posiadaczem 3Doodlera czy też Pebble