5 NAJLEPSZYCH APLIKACJI DO NAUKI GOTOWANIA DLA DZIECI

dziecko_tablet_zabawa

Problem z dziećmi i jedzeniem polega często na tym, że nie idą one w parze. Czyli to drugie albo nie wchodzi do tego pierwszego, albo zaraz po wejściu wylatuje w formie przetworzonej, ze znaczną szybkością.

Bywa i tak, że dzieci chętnie jadają, ale nie to, co powinny. W epoce masowej hamburgeryzacji kłopot ten może skończyć się nie tylko poważnymi problemami zdrowotnymi, ale też wojną domową ze stronnictwem babć i cioć spod hasła „Dlaczego on nie je zieleniny?”.

Na szczęście istnieją metody, dzięki którym można rozkochać dzieci nie tylko w jedzeniu, ale nawet w gotowaniu (poza zabieraniem ich do ekskluzywnych restauracji wypełnionych ekskluzywnymi zabawkami). Przygotowano na komórki i pady dziesiątki aplikacji z przepisami, instrukcjami i grami, adresowanymi do dzieciaków i młodzieży. Wśród nich kilka naprawdę fajnych. Dla tych, którzy już lubią gotować będą wielką zachętą. Niejadków być może skuszą do rozpoczęcia przygody z kulinariami.

BO’S DINNERTIME

Coś dla najmłodszych. Utrzymana w konwencji kreskówki gra, której głównym bohaterem jest pan żyrafa o imieniu Bo. Prowadzi gracza przez wszystkie etapy procesu przygotowania posiłków – od zakupów, aż po sprzątanie. Aplikacja dostępna jest tylko po angielsku, w naszych realiach może też być ciekawym uzupełnieniem nauki języka.

SARA’S COOKING CLASS

Coś dla wrogów ideologii gender. Aplikacja ewidentnie pozycjonowana na małe dziewczynki, utrzymana w kolorystyce i stylistyce szalonych pasteli. Zawiera zbiór przepisów, które musimy – jako sympatyczna Sara – przygotować. Przepisy są bardzo proste, a co najważniejsze – można je z powodzeniem zastosować w rzeczywistości (nie próbujcie tego z koktajlem z głów krewetek, o którym piszę w części dotyczącej „Toca Kitchen 2”). Grafika jest trudna do zniesienia, ale wartość edukacyjna gry jest wysoka.

SERIA APLIKACJI „DR PANDA”

Chiński kucharz – dr Panda – gotuje dla swoich antropomorficznych klientów różnych gatunków. W mojej ulubionej części, zatytułowanej po prostu „Dr Panda”, odwiedzają go Pani Kocica i Pan Piesek (z moich obserwacji wynika, że przeważnie zamawia sushi). Zadaniem grającego jest dobranie składników odpowiadających zamówieniu, przygotowanie ich, a następnie usmażenie/ugotowanie/upieczenie dania. Chyba, że gościem jest akurat Pan Piesek – wtedy wystarczy zawinąć w wodorosty to, na co akurat ma ochotę (goście wkładają swoje puchate główki do kuchennego okienka i fukają niezadowoleni, kiedy wybieramy niewłaściwy składnik).

 TOCA KITCHEN 2

Przynosi absolutnie najwięcej radości. Do nakarmienia mamy tu trzy gęby, z czego jedną dość groźną (stworzenie w pół drogi między Ciasteczkowym Potworem a Wiedźmą Ple Ple). Każdy z bohaterów gry ma swoje ulubione składniki, których gracz nie zna – trzeba gotować „na czuja” starając się łączyć poszczególne ingrediencje z odrobiną rozsądku. Do dyspozycji jest lodówka wyładowana produktami, oraz wiele możliwości przetwarzania – nóż, blender, patelnia, garnek, piekarnik, frytkownica… Ilość potraw, jaką można przyrządzić w aplikacji jest doprawdy imponująca. Nie ma granic dla wyobraźni – można napoić potwora koktajlem z krewetkowych głów. I nauczyć się od niego, jakie konsekwencje ponosi kiepski kucharz :)

GREAT BRITISH CHEFS

Aplikacja najbardziej zaawansowana, przeznaczona raczej na potrzeby wspólnego gotowania rodziców ze starszymi dziećmi, choć można w niej znaleźć porady na temat włączenia do wspólnej zabawy także młodszego przychówku. Przepiękny graficznie poczet mistrzów współczesnej brytyjskiej kuchni zawiera proste przepisy na dania z całego świata dostosowane do oczekiwań smakowych najmłodszych konsumentów. Można tworzyć listy zakupów, a także oglądać porady i sekretne wskazówki wideo. Aplikacja podsuwa pomysły na zadania dla dzieci, by nie tylko zjadły to, co zostanie przygotowane, ale też świetnie bawiły się w czasie gotowania.