Elon Musk i jego plan podboju Marsa

Podbój Marsa

Jeszcze kilka lat temu kwestia lotu na Marsa nie wykraczała poza krąg scenarzystów filmowych oraz pisarzy. Nadal nie wiadomo, czy doczekamy się za naszego życia zobaczenia widoku odcisku ludzkiej stopy na powierzchni czerwonej planety, ale pierwsze plany zmierzające w kierunku osiągnięcia tego celu zaczynają się już pojawiać. Co ciekawe, nie stoi za nimi wyłącznie NASA i inne agencje kosmiczne, ale również Elon Musk – miliarder znany z takich projektów, jak Tesla, Hyperloop czy PayPal.

Według planów Muska, jakie miliarder przedstawił w trakcie Międzynarodowego Kongresu Astronomicznego, pierwsi ludzie polecą na Marsa już w 2022 r. Wykorzystają oni do tego zadania wyposażoną w czterdzieści dwa silniki rakietę, która zabierze ze sobą potrzebne materiały i dwunastu ochotników (w przyszłości do stu osób). Ich zadaniem będzie stworzenie kolonii, co ułatwi dalsze podróże międzyplanetarne. Piszę dalsze, bo o ile pierwszy lot będzie wiązał się z kosztem rzędu 10 miliardów dolarów od osoby, tak z czasem ta kwota ma zostać ograniczona do 200 tysięcy dolarów. W realizacji tego celu ma pomóc możliwość wielokrotnego wykorzystania rakiet oraz przekształcania dwutlenku węgla i wody na paliwo.

Kapsuła

Dość istotnym pytaniem, na jakie odpowiedział Musk, jest kwestia celu podróży na Marsa. Czy ma być to wyłącznie pokaz możliwości gatunku ludzkiego, jaki został niemal pół wieku temu zwieńczony słynnym krokiem Neila Armstronga? Szef SpaceX twierdzi, że ludzkość czeka nieuchronny kataklizm, dlatego nie powinniśmy ograniczać się do życia na Ziemi i rozpocząć eksplorację kosmosu, co pozwoli kolejnym pokoleniom na dalszą egzystencję.

„Istnieją dwie drogi. Jedna z nich jest taka, że zostajemy na Ziemi na zawsze i w końcu nastąpi jakieś wydarzenie, które spowoduje wyginięcie naszego gatunku. Alternatywna droga jest taka, że nasza cywilizacja wyruszy w kosmos i staniemy się gatunkiem międzygwiezdnym, co jest moim zdaniem lepszym rozwiązaniem.”

Sama podróż na Marsa nie jest jedynym wyzwaniem, jakie stoi przed całym projektem. Warunki życia na czerwonej planecie nie są sprzyjające. Temperatura na równiku wynosi 27 stopni C, a na biegunach -140 stopni C. Średni wynik to jednak -60 stopni C, przy czym warto zauważyć, że w ciągu cyklu dobowego wahania temperatury wynoszą nawet kilkadziesiąt stopni C. To jednak nie jedyny problem. Na Marsie jest prawdopodobnie mało wody, a gleba nie sprzyja hodowli roślin. Do tego dochodzą ogromne burze piaskowe, mniejsze niż na Ziemi przyspieszenie grawitacyjne, rzadka atmosfera, która nie zapełnia dobrej ochrony przed Słońcem. Na tym lista utrudnień się nie kończy i nadal nie potrafimy jej sfinalizować, bo wiele kwestii, jak na przykład działanie wiatrów słonecznych, nie jest obecnie znanych.
W celu uchronienia ludzi przed trudnymi warunkami Marsa, Elon Musk chce zbudować specjalne kapsuły geodezyjne, jakie zostaną wykonane ze szkła i włókna węglowego. Pod powierzchnią planety roboty wydrążą zaś przestrzeń dla wszelkiego rodzaju zakładów produkcyjnych, laboratoriów itd. Dodatkowe informacje na temat budynków mieszkalnych oraz stacji bazowej, którą zbudują pierwsi ludzie na Marsie, mają zostać ujawniona dopiero za dwa lata.

Prom kosmiczny, który poleci w 2022 r. na czerwoną planetę, wystartuje z Florydy, opuści ziemską atmosferę, a następnie zostanie dotankowany już w przestrzeni kosmicznej przez specjalne rakiety. W czasie wynoszącej od 80 do 150 dni podróży pobierze on również energię słoneczną dzięki specjalnym kolektorom, jakie będą stanowić ważny element całej konstrukcji promu.

Plany Elona Muska względem kolonizacji Marsa zweryfikuje czas. Wizjonerski projekt miliardera wydaje się na razie oderwany od rzeczywistości i towarzyszy mu sporo niewiadomych, ale historia pokazuje, że już nie jedno osiągnięcie ludzkie spotykało się z podobnymi opiniami, zanim zostało zrealizowane. Wszak jeszcze sto lat temu nikt nie uwierzyłby, że człowiek postawi nogę na księżycu.