Zamiast tradycyjnej wagi – skan całego ciała!

cialo

Monitorowanie kilogramów niewiele przynosi nam korzyści – prędzej jest frustrujące a waga ciała zależy od wielu czynników i nie jest miarodajnym wskaźnikiem np. w przypadku odchudzania. Twórcy Styku oferują pełny skan ciała a dołączona do urządzenia aplikacja wyświetla model 3D, pomiary zmian linii sylwetki, obliczenia sprawności i zdrowia, metryki, i wiele więcej!

O ważeniu się już wspomniałam. W przypadku chęci “zbudowania” swojego ciała, utraty wagi lub jej wzrostu lepsze wyniki dają pomiary ciała. Ale tutaj też napotykamy problemy, bo mierzenie ciała, poszczególnych jego fragmentów za pomocą centymetra jest obarczone wysokim błędem. Na dodatek – przyznajmy – nie jest to bardzo wygodne.

Twórcy Styku zapewniają, że ich produkt to niezawodny sposób, aby dokonywać regularnie pomiarów (dokładniejszych o 76% od tradycyjnego centymetra) talii, bioder, biustu i innych części ciała. To urządzenie to skan całego ciała w technologii 3D.

Zasada działania tej niezmiernie technologicznej wagi jest prosta. Osoba staje na obrotnicy, odchyla odrobinę ręce tak, by były przestrzenie pomiędzy bokami a rękami i musi utrzymać tę pozycję nieruchomo przez 30 sekund. W tym czasie platforma się obraca i następuje skanowanie: jeden z najpotężniejszych aparatów 3D – Kinect V2 Microsoftu rejestruje miliony punktów danych w ciągu kilku sekund. Głowica ma funkcję obracania się w 360 stopniach, by uchwycić całe ciało. Jednostka pomiarowa jest ochroniona lekką aluminiową i estetyczną obudową, co powoduje, że całość jest lekka i nie stanowi problemu jej przenoszenie.

Uchwycone obrazy są eksportowane do aplikacji, dostępnej na wiele platform. W skład dostępnych danych jest wyświetlanie modeli 3D, pomiary zmian linii sylwetki, obliczanie sprawności, zdrowia, metryki i wiele więcej. Wszystko na przejrzystych wykresach i w tabelach, które można dowolnie edytować i obserwować równocześnie wyniki na modelu 3D. Aplikacja jest kompatybilna z systemem Windows 8 i nowszym a także jest zoptymalizowana pod kątem ekranów dotykowych. Wymagana jest karta graficzna NVidia.

Jak powstaje model 3D skanowanego ciała? Model ten jest składany z ponad 600 zdjęć w podczerwieni wykonanych w czasie skanowania (30 sekund). Otrzymujemy model 3D, który możemy obracać, przybliżać, powiększać do oceny każdej części ciała w najdrobniejszych szczegółach. Styku jest wyposażone w tak zaawansowane technologię, że sam wyszukuje newralgiczne punkty na ciele i zaokrąglenia jak biodra, biust itd. i na podstawie tych informacji wyodrębnia dane o obwodach, objętościach i polach powierzchni różnych obszarów ciała. Brzmi to bardzo przedmiotowo i matematycznie, ale tak jest – ciało to bryła a technologia pozwala idealnie obliczać jej parametry.

Wszystkie dane zachowane w aplikacji są prywatne i dostęp do nich ma jedynie osoba, która używa aplikacji, więc może być to osoba, która skanuje swoje ciało lub np. lekarz czy trener. Aplikacja wyposażona jest w funkcje eksportowania i udostępniania, ale w sposób w pełni kontrolowany.

Pomysłodawcy Styku kierują swój produkt przede wszystkim do biznesów, mniej do osób indywidualnych (choć myślę, że i tutaj znalazłoby się wiele zainteresowanych). Siłownie mogą wykorzystywać urządzenie do pomiarów tkanki tłuszczowej, pokazywać na modelu 3D zmiany w sylwetce po określonych czasach treningów i konkretnych seriach ćwiczeń – dzięki temu wiadomo na czym warto się mocniej skupić, by osiągnąć zamierzone cele. Ale Styku może być z powodzeniem wykorzystywane w gabinetach medycyny estetycznej – dzięki modelom 3D chirurdzy z łatwością mogą sprawdzić skuteczność zabiegów na zasadzie obrazów przed i po. Twórcy skanera zapewniają, że w przyszłość Styku nie kończy się na tych obszarach ale też znajdzie zastosowanie w gabinetach dietetycznych, bo będzie dostarczać dane zdrowotne, będzie szacować ryzyko konkretnych chorób oraz oczywiście śledzić postępy w odchudzaniu czy przybieraniu na wadze. Na koniec producenci skanera planują wejść z nim na rynek odzieżowy i obuwniczy, by dawać dokładne rekomendacje odnośnie rozmiarów i kroju ubrań oraz numeru butów tak, by były idealnie dopasowane.

Film prezentujący Styku oraz dokładną specyfikacje znajdziecie na http://www.styku.com/

No dobrze, sama chętnie bym wypróbowała Styku i miała takie urządzenie w domu, ale jakby nie patrzeć odznacza się ono dużymi gabarytami i zapewne jest drogie (wycena następuje indywidualnie w zależności od biznesu). Co zrobić, gdy nie ma się miejsca lub często się podróżuje? To z kolei wzięła pod uwagę ekipa Skulpt!

Skulpt to urządzenie do pomiaru potencjału elektrycznego mięśni oraz tkanki tłuszczowej a co za tym idzie ocenia sprawność poszczególnych mięśni, ich jakość i wytrzymałość. Na tej podstawie dostarcza informacji, które grupy mięśniowe wymagają wzmocnienia dla maksymalnej wydajności i jaki trening i dietę zastosować, by przybliżyć się do osiągnięcia swoich założonych celów.

Urządzenie nie jest tak wygodne jak Styku, gdyż aby dokonać pomiaru należy je przyłożyć do każdego miejsca na ciele, więc żeby stosunkowo dokładnie zmierzyć ciało to trzeba je przyłożyć w ok. 24 lokalizacje. Ale za to otrzymujemy dokładną mapę swoich słabych i mocnych stron, dane jak zmieniał się dany obszar na przestrzeni czasu, widok swoich postępów w czasie zarówno w ocenie poszczególnych mięśni jak i całościowo.

Skulpt Scanner wykorzystuje potencjał elektryczny mięśni do pomiaru rzeczywistej ich jakości i procentu tłuszczu. Po nałożeniu na skórę bardzo słaby prąd przepływa między zewnętrznymi elektrodami. Prąd ten jest wysokiej częstotliwości i zmiennego charakteru. Prąd przepływając przez skórę, tkankę mięśniową i tłuszczową traci trochę energii ze względu na opór tkanek. Zmiana ta jest mierzona za pomocą dwóch wewnętrznych elektrod. Skulpt skaner dodatkowo mierzy przepływ prądu elektrycznego w różnych kierunkach. W ten sposób dokonuje się pomiaru takich cech tkanki jak jej właściwości rezystancyjne, pojemność, częstotliwość i przy pomocy różnych algorytmów parametrów takich jak kondycja mięśni, ilość tłuszczu w danym obszarze, uszkodzenia mięśni, obrzęki, choroby i inne zmiany zachodzące w zdrowej tkance mięśniowej.

Do Skulpt skanera dołączona jest aplikacja, dzięki której obserwujemy swoje postępy, przechowujemy dane, widzimy punkty zapalne. Dodatkowo w aplikacji otrzymujemy porady do treningu, pełne plany treningowe i masę porad żywieniowych. Produkt wydaje się być idealnym kompanem każdego fana siłowni!

Urządzenie kosztuje 99 dolarów i jest dostępne na: https://www.skulpt.me