Samsung Gear 360 – recenzja

Samsung Gear 360

Z Gear 360 po raz pierwszy zetknąłem się w marcu w Barcelonie podczas targów MWC. Urządzenie szybko zwróciło na siebie moją uwagę nie tylko nieprzeciętnym wyglądem, ale i możliwością wykonywania filmów i zdjęć sferycznych w jakości 4K, wodoodpornością i możliwościami kamery sportowej. Po kilku tygodniach testów mogę jednak napisać o nim nieco więcej.

Zdjęcia i wideo sferyczne stają się coraz bardziej popularne. Od niedawna oglądamy je na Facebooku, a także we wszelkiego rodzaju headsetach pokroju Oculus Rifta, HTV Vive czy też Gear VR. Za sprawą sukcesu GoPro wielu z nas poczuło także potrzebę posiadania kamerki sportowej, która zarejestruje materiał z wycieczki czy też uprawiania sportu w jakości 4K. Oba te trendy połączył Samsung w swoim nowym urządzeniu, a o tym jak udał się mu ten eksperyment przeczytacie poniżej.

Samsung Gear 360

Gear 360 został bardzo dobrze wykonany. Już samo pudełko oraz dołączony woreczek pokazują, że mamy do czynienia ze sprzętem z wyższej półki. Trójnóg powstał z wytrzymałego plastiku, który został podgumowany w dolnej części, aby kamera się nie ślizgała na wilgotnym podłożu, a ponadto zastosowano w nim otwór pozwalający na przyczepienie do niego dodatkowego paska. Co ważne, trójnóg można odkręcić, dzięki czemu korpus kamery bez trudu przymocujemy standardowym gwintem chociażby do statywu. Szkoda jednak, że nie można regulować położenia jego ramion, przez co Gear 360 ustawimy tylko w jednej pozycji.

Główna część kamery również została wykonana w wytrzymałego plastiku – nie uwzględniając oczywiście szkła chroniącego obiektyw i mały ekran. Po lewej stronie urządzenia producent umieścił przycisk nawigacyjny oraz przycisk menu, który pozwala również włączyć Bluetooth lub NFC w celu sparowania się ze smartfonem. W górnej części kamery umiejscowiono przycisk służący do rozpoczęcia i zatrzymywania nagrywania, a po prawej stronie znajdziemy uszczelnianą klapkę skrywającą baterię, port micro USB i slot na kartę microSD.

20160822_105746

Kamera została wyposażona w podwójną matrycę CMOS o rozdzielczości 15 megapikseli, chipset DRIMe5s z 1 GB RAM oraz dwa obiektywy typu „rybie oko” ze światłem f/2,0, których kąt rejestracji obrazu wynosi 185 stopni. Dzięki temu rozwiązaniu Gear 360 może nagrywać cały obszar wokół siebie – z boku, na dole, pod sobą. Pewne uwagi mam jednak do ogniskowej – obraz z bliska jest bardzo zwężany. Oczywiście wiąże się to ze specyfiką „rybiego oka”, ale należy zaznaczyć, że kamera Samsunga nie jest stworzona do vlogowania i nagrywania czegokolwiek, co jest oddalone od niej o mniej niż 50 centymetrów. To najbardziej znaczący efekt kompromisu, jaki wymusił sferyczny obiektyw.

Gear 360 jest w dużym stopniu urządzeniem autonomicznym, jednak jeżeli jesteśmy użytkownikami jednego z kilku wybranych smartfonów Samsunga, to warto pobrać dedykowaną kamerze aplikację, która pozwala na wygodne sterowanie oraz podgląd zarejestrowanych materiałów w kilku trybach.

Zdjęcia, filmy oraz tak zwane timelapsy możemy rejestrować dwoma kamerami lub jedną. W przypadku dwóch kamer maksymalna rozdzielczość wideo z dwóch aparatów to 3840×1920 w 30 klatkach na sekundę lub 2560×1280 przy 60 klatkach na sekundę. Dla zdjęć wartości te możemy podwoić. Miłośnikom edycji filmów muszę jednak zasygnalizować, że o ile z materiałami z Gear 360 świetnie radzi sobie Facebook, Flickr, oprogramowanie Samsunga oraz headsety VR, tak w przypadku aplikacji Adobe – w tym Premiere – cały czas należy czekać na aktualizację, która pozwoli na swobodną obsługę filmów sferycznych.

20160822_105900

Na koniec nie sposób nie wspomnieć o jakości zarejestrowanych zdjęć, timelapsów czy też filmów. Jasny obiektyw, mocny i autorski chipset oraz matryca umożliwiająca kręcenie w 4K pozwoliły osiągnąć bardzo zadowalający wynik. Oczywiście specyfika „rybiego oka” oraz wymiary urządzenia nie dają możliwości uzyskania głębi ostrości itd., ale Gear 360 to przede wszystkim kamera sportowa, a nie narzędzie do artystycznej fotografii. Zdjęcia są jasne, pełne szczegółów, nieco przejaskrawione, z lekką winietą i rozmazaniem przy krawędziach. Materiały wideo z wykorzystaniem dwóch kamer nie zawsze wychodzą idealnie i czasem pojawiają się widoczne granice na „łączeniach” dwóch obrazów. Są to jednak rzadkie przypadki i przeważnie wszystko działa poprawnie.

Gear 360 to urządzenie warte uwagi. Nowatorskie rozwiązanie w postaci materiałów sferycznych, relatywnie długa żywotność baterii, odporność na kurz i wodę oraz dobra jakość rejestrowanych zdjęć i filmów to cechy, które je wyróżniają. Szkoda, że aplikacja do obsługi kamerki jest dostępna dla tak małej liczby urządzeń i to w zasadzie główna wada tego sprzętu. Jeżeli szukacie czegoś, co uwolni waszą kreatywność bardziej niż GoPro i inne kamery sportowe, ale da Wam też więcej swobody niż smartfon i tradycyjne aparaty, to Gear 360 może okazać się sprzętem idealnym.