Czterodniowa wycieczka do Londynu. Sprawdzamy Google Trips

Google Trips Londyn

Niedawno Google przedstawiło nową aplikację, która ma za zadanie ułatwiać nam podróżowanie. Postanowiłam ją przetestować w Londynie! Jak się sprawdziła?

W czym pomoże Google Trips

Google Trips to aplikacja, dzięki której nasze wakacje, podróże, wycieczki po kraju czy za granicą mają stać się łatwiejsze do planowania, efektywniejsze i poukładane. Przyznaję, że wcześniej po pierwsze niewiele podróżowałam, po drugie – jeśli to robiłam, to odbywało się to w lekkim chaosie, bez planowania obiektów do odwiedzania i rozkładania w harmonogramach dziennych i godzinnych poszczególnych aktywności. Tym chętniej pobrałam Google Trips, zwłaszcza, że zbliżał się mój czterodniowy urlop, który spędziłam w Londynie.

Jeszcze przed wyjazdem pobrałam aplikację, wpisałam destynację i zaznajomiłam się z funkcjami tam dostępnymi. Pierwsze, na co zwróciłam uwagę to, że aplikacja analizuje konto Gmail i wyszukuje tam informacji o lotach, rezerwacjach, biletach, adresach hosteli. To z jednej strony jest bardzo pomocne ale z drugiej trochę mnie zaniepokoiło (gdy zobaczyłam na liście swoich podróży lot do Coffs Harbour, czyli krótką wycieczkę nad ocean gdy byłam w Australii). Okazało się więc, że gdy łączy się aplikację z Gmailem i jest to główne konto mailowe, na które przychodzą bilety, rezerwacje to nawet nie trzeba określać celu podróży, bo Google już automatycznie taką wycieczkę tworzy!

Google Trips

Klikając w Trip to London (nazwę można dowolnie zmienić), pokazują nam się przeróżne informacje i sugestie od Google, dotyczące atrakcji, zabytków, obiektów do zobaczenia, lokalnych atrakcji. Bardzo podoba mi się to, że wszystkie wskazówki są prosto poukładane, łatwe do znalezienia i wszystko odbywa się bardzo intuicyjnie. I tak mamy zakładkęReservations, w której zapisane są informacje o naszych lotach, biletach i hotelach czy hostelach, zakładkę Things to do, w której znajdziemy sugestie, co warto zobaczyć w mieście, zakładkę Saved places, czyli listę miejsc, które my chcemy zobaczyć, Day plans, gdzie tworzymy sobie harmonogram dnia, Food&Drink z propozycjami barów i restauracji, Getting around, czyli wskazówki do przemieszczania się po mieście i do/z miasta i Need to know, czyli informacje o walucie, ubezpieczeniu, ochronie zdrowia.

Google Trips

Things To Do

Na początku skorzystałam z zakładki Things to do, by zaznaczyć sobie punkty ‘must have’ do zobaczenia. Tak więc najpierw pozaznaczałam sobie za pomocą gwiazdek miejsca sugerowane jak Borrough Market, galerię Tate Modern, Big Ben, Pałac Buckingham, SOHO, Borrough Market, British Museum, Harrods, London Eye, pominęłam z Top spots takie obiekty jak np. ZOO, którym nie byłam zainteresowana. Potem przejrzałam poszczególne zakładki, które są niesamowicie przydatne, jeśli planuje się konkretne aktywności, bo mamy tutaj miejsca sugerowane gdy chcemy zwiedzać sztukę, historię, lokalne ciekawostki, muzea a także propozycje rozrywki dla dzieci, gdy pogoda nie sprzyja spacerom na zewnątrz i też gdy jest świetna pogoda na „outdoor”. Dodatkowo otrzymujemy listę obiektów od A do Z. Gdy już zaznaczyłam wszystkie proponowane przez Google miejsca, jeszcze dodatkowo użyłam wyszukiwarki, żeby znaleźć te, które polecali mi znajomi jak Camden Town, Hyde Park, Greenwitch, Notting Hill i Portabello Market, Oxford Street i Bond Street. Okazało się, że wszystkie te miejsca aplikacja posiada oprócz Bond Street, także zasoby londyńskie Google są zadowalające.

Google TripsGoogle Trips

Day Plans

Zakładkę Day plans uruchomiłam też przed wyjazdem. Dzięki temu, że plany są prezentowane z informacjami o dniach i godzinach otwarcia danych atrakcji oraz istnieje podział na przedpołudnia, popołudnia, całodniowe wypady na miasto, to stworzenia takiego planu jest bardzo proste. Google proponuje nam najbardziej optymalne trasy przemieszczania się z miejsca na miejsce (choć nie zawsze z nich korzystałam, bo uwielbiam też uprawiać turystykę na zasadzie błąkania się po uliczkach i chłonięcia atmosfery miasta). Wielki plus dla Google za to, że każda atrakcja jest prosto i przystępnie opisana, są zdjęcia, dokładne informacje, recenzje, dane teleadresowe – wszystko w jednym miejscu! Klikając w punkt i w Directions trafia się do Google Maps z proponowaną trasą, transportem i jego cenami.

Google Trips

Z zakładki informacyjnej myślałam początkowo, że całkiem nie będę korzystać a jednak – informacje o kartach Oyster, przemieszczaniu się rowerem Santander Cycles (swoją drogą jazda na rowerze ulicami Londynu to walka o przeżycie) czy zakupach i zwyczajach zostawiania napiwków okazały się przydatne. Minusem tutaj jest brak informacji jak dostać się z i do Lotniska Stansted na którym lądowałam. Aktualnie w aplikacji mamy tylko lotniska Heathrow i Gatwick. Myślę jednak, że to tylko kwestia czasu aż pojawią się kolejne.

Google Trips

Food & Drink

Największe problemy miałam z… jedzeniem, ale to ze względu na moje szczególne restrykcje żywieniowe (bez glutenu i bez laktozy). W aplikacji mamy ogromny zbiór polecanych barów, pubów, kawiarni, restauracji i sklepów z podziałem na przyjazne dla rodziny, dzieci, kawoszy, hipsterów, wegetarian oraz z podziałami na posiłki – śniadania, popołudniowe jedzenie, nocne życie, popołudniową herbatę, drinki i piwo i oczywiście fish&chips. Plus dla Google za sekcję „przy małym budżecie”, bo przyznaję, że Londyn nie należy do tanich miejsc. Brakuje mi tutaj wyszukiwarki, bo dostałam od znajomych kilka wskazówek jedzeniowych, których nie mogłam znaleźć w aplikacji i dodać do zachowanych miejsc. Takim punktem były punkty Pret a Manger – bardzo popularnej „sieciówki” z jedzeniem na szybko, w korzystnej cenie i z wersjami dla odmieńców jedzeniowych takich jak ja.

Google Trips

Tryb Offline

Super jest to, że istnieje tryb offline – wszystkie plany można zapisać w pamięci telefonu i ma się do nich dostęp w każdej chwili bez dostępu do internetu.

Jako istota odrobinę uzależniona od mediów społecznościowych, brakowało mi w czasie tej wycieczki tego, że np. w danym miejscu nie można sobie zrobić zdjęcia i dodać własnego, tak by potem mieć zachowaną: miejsce, informacje od Google i nasze wspomnienie z opisem. Nie ma też żadnych funkcji społecznościowych jak podzielenie się trasą, dniem czy całym planem wycieczki ze znajomymi. Lub chociaż wysłania do innego użytkownika poprzez Gmaila (przydatne w przypadku poróżowania z kimś).

Na koniec nie mogę nie wspomnieć o designie apki. Jest piękna! Jestem fanem Googla pod kątem kreacji i projektów wizualnych i tutaj też mnie nie zawiódł. Wszystkie ikonki, animacje, obrazki, rysunki są śliczne. Przy przewijaniu polecanych miejsc pod kątem np. pogody mamy muzeum i ludków z parasolkami, dla dzieci wielkiego słonia i dzieci zjeżdżających po jego trąbie jak po zjeżdżalni. Wszystkie kolory są wyraźne, ikonki nienachalne, rysunki charakteryzują się prostotą i dzięki temu przyjemnie się korzysta z aplikacji.

Nie wiem, jak Google Trips sprawdza się w przypadku mniej popularnych destynacji, ale wycieczka do Londynu wydaje mi się, że byłaby znacznie bardziej chaotyczna i zobaczyłabym mniej miejsc bez niej. Polecam wypróbowanie!
Aplikacja jest do pobrania zarówno na system Android jak i iOS: https://get.google.com/trips/