Jak działają aplikacje lojalnościowe? Sprawdzamy!

aplikacje

Trudno ukryć, że największym marzeniem związanym z tytułem tego artykułu była sugestia, by każdemu z nas portfele rozpychała nadmierna ilość banknotów i bilonu. Mamy nowy rok, więc życzmy sobie tego, jednak przyczynkiem do powstania tekstu tak naprawdę była chęć przeniesienia zajmujących nam ogrom miejsca kart lojalnościowych do jednej i zgrabnej aplikacji w naszym smartfonie. Bo wiecie, że każdą bez przeszkód przeniesiecie do swojego telefonu? Nie? No to do dzieła!

Niezaawansowanym użytkownikom smartfonów może wydawać się to dość trudne. Tym bardziej, że opisywane poniżej aplikacje będą posiadać różne funkcjonalności. Zacznę od najprostszych, to jest programów do skanowania naszych fizycznych kart lojalnościowych. Kto nie ma choć jednej? Karta otrzymana na stacji benzynowej, karta obniżająca nam ceny zakupów spożywczych, karta rabatowa w sklepie z biżuterią czy w końcu plastikowa karta, która sprawi, że odkładane punkty zamienimy na zniżkę w sklepie z elektroniką. Pomnóżmy to przez co najmniej kilka – suma będzie niemała, a objętość naszych portfeli jest przecież ograniczona.

Z portfela do kieszeni

Aplikacji, które pomogą nam w dodaniu kodu kreskowego znajdującego się na karcie jest wiele. Mamy FidMe (posiadające wersję na aż 8 mobilnych platform!), istnieje Key Ring, nawet polskie Ceneo posiada tego typu funkcjonalność. Jednak najlepsze oceny, największą ich ilość i w końcu najmniejszą awaryjność ma program Stocard. I co istotne – jest chyba najpożyteczniejszy względem konkurencji. Choć to prywatna, autorska opinia :)

Co w Stocardzie zasługuje na uwagę? Przede wszystkim tak nielubiana przez nas konieczność zmiany telefonu. Gdy do tego dochodzi, nasze aplikacje w większości przypadków musimy przeinstalować, nierzadko tracąc znajdujące się w nich dane. Stocard przechowuje nie tylko nasze, dodane indywidualnie karty, ale też na samym początku proponuje nam założenie konta, które pozwoli na przyszłe logowanie i odtworzenie dodanych wcześniej kart. Proste prawda?

By dodać nową kartę, wystarczy kliknąć w czerwony symbol „plus” znajdujący się na ekranie głównym, wybrać daną markę, a następnie zeskanować kod kreskowy znajdujący się na niej. I to wszystko! A co gdy wśród predefiniowanych, ponad 200 gotowych partnerów znajdujących się w programie nie znajdziemy naszego? Aplikacja pomoże nam zeskanować kod kreskowy i dodać wybraną lojalnościówkę ręcznie. Działa! A gdy zaprzyjaźnimy się z programem, będziemy mogli odkryć kilka ciekawych funkcji – segregowanie nie tylko alfabetycznie, ale również po częstotliwości korzystania, swoistego rodzaju skoroszyt po adresach internetowych części partnerów czy też tworzenie skrótów na pulpicie telefonu nie do samej aplikacji, ale do konkretnej karty. Praktyczne!

Platformy: Android, iOS

Punkty bez kart?

Na koniec warto przyjrzeć się kilku obecnym na rynku programom, które są swoistego rodzaju agregatorami ofert, również lojalnościowych, w dużej mierze gastronomicznych. Czym różnią się od wyżej opisanego programu? Przede wszystkim po zalogowaniu się do danego systemu otrzymujemy możliwość zbierania wirtualnych pieczątek, które z powodzeniem zamienimy na darmowy gratis – napój, posiłek lub zniżkę. Wiele restauracji korzysta z jednej, wybranej aplikacji, ale jest też kilka punktów kulinarnych, które mają możliwość wybrania jednego z kilku typów.

Justtag

Zacznijmy od Justtag, za którym stoi osoba Łukasza Wejcherta. Kiedyś kojarzonego z Onetem, a dziś stojącego na czele firmy Dirlango, która zajmuje się rozwojem internetowych projektów. Justtag to prostota, piękny wygląd i ulubione karty – to w skrócie. W nieco większym opisie – prócz możliwości zbierania pieczątek, aplikacja daje nam szansę przeglądu promocji wybranych partnerów. I tak na przykład możemy skorzystać z 15% upustu na zakup diety, 25% obniżki ceny w jednym z popularnych ostatnio escape roomów czy też otrzymać 15% rabat na kosmetyki. Do tego w zbliżony do Stocarda sposób dodamy nasze karty (również własne), ale też będziemy zbierać pieczątki.

Platformy: Android, iOS i Windows

Everytap

Kolejnym wartym zwrócenia uwagi produktem jest Everytap. Aplikacja umożliwia użytkownikom zbieranie punktów lojalnościowych. Jest kilka możliwości, jednak najistotniejsze i z początku tylko nieco gubiące jest oparcie jej działania o oferty restauracji. I tak – możemy zacząć dzień od śniadania w jednym z miejsc znajdujących się w pobliżu, następnie sprawdzić która restauracja proponuje nam korzystny lunch, by na końcu znaleźć się w barze, w którym napijemy się ciekawych i rzecz jasna tańszych niż zwykle drinków. Sprawdźcie koniecznie!

Platformy: Android i iOS

Kekemeke

Jedną z popularniejszych aplikacji jest też Kekemeke. To już bardzo „standardowy” program tego typu. Umożliwia nam dodawanie kart lojalnościowych na nasze pieczątki i tym samym pozbycie się standardowych, dobrze znanych papierowych wersji, na których sprzedawcy musieli przybijać nam pieczątki (przy 10 z nich – kawa gratis!). Tu mamy symbole, które obsługująca nam osoba przydziela w naszym smartfonie. Idea dobrze znana, tylko nowoczesne wydanie.

Platformy: Android, iOS i Windows

U góry znajdują się najpopularniejsze aplikacje tego typu. Na listę można jeszcze dodać wiele aplikacji w tym Freebee czy TapOn. I tak na dobrą sprawę każdemu z nich powinno poświęcić się kilka oddzielnych akapitów. Ilość możliwości, jakie zyskujemy wraz z korzystaniem z danych platform jest niesamowita! Powyższy artykuł jest jedynie przeglądem możliwości, które zawsze najlepiej dobierzecie indywidualnie, do czego rzecz jasna zachęcam! :)

  • Parka

    Bardzo ciekawe są te aplikacje. Podoba mi się Kekemeke, bo proste, ale skuteczne. Fajnie by było nie musieć nosić wszędzie tych karteluszek z pieczątkami, ale wciąż jeszcze jest to powszechne w moim mieście. Poza tym myślę, że jak ktoś ma firmę, to warto też pomyśleć o aplikacjach dedykowanych.