Technologicznie

Ciekawostki z Tech świata

NBA 2K16
Gaming

NBA 2k16. Najlepsza wirtualna liga świata?

Większość z Was, zapytana o najlepszą grę sportową na rynku, najpewniej wskazałaby któryś z produktów EA Sports (Fifa?) lub Football Managera 2016. Doceniam obie gry i uważam, że w swoich kategoriach są najpewniej najlepsze, ale seria 2k tworzona przez Take-Two Interactive wydaje się być poza konkurencją. Kontrowersyjnie? Polecam włączyć symulację meczu gwiazd Wschodu i Zachodu i porozkoszować się najczystszą z rozrywek NBA 2k16 – gwarantuję jakość doznań godną prawdziwego spotkania.

NBA 2k16 – premiera i nowości w grze

Już we wrześniu swoją premierę będzie miało najnowsze dzieło Amerykanów z Take-Two, już z numerkiem 16 (NBA 2k16). Przyznam, że nie mogę się doczekać. Poprzednie części tej serii były i są dla mnie niekończącym się źródłem rozrywki. Nad każdym z tytułów spędzałem od kilkudziesięciu do kilkuset godzin. Swego czasu odpuściłem samolot, chcąc skończyć tryb najważniejszych wydarzeń z kariery Michaela Jordana. Było warto!

Ale możecie zapytać, czym cechuje się w ostatnich latach seria NBA 2k16, że aż tak wyróżnia się na tle konkurencji? Przede wszystkim różnorodność i dopasowanie do różnych odbiorców. Inaczej mówiąc, każdy fan sportu znajdzie tu coś dla siebie, a każdy z głównych modułów gry zagwarantuje mu co najmniej kilkadziesiąt godzin zabawy. Gracz nie jest zmuszony do rozgrywania kolejnych sezonów tym samym klubem, wręcz wymaga się od niego spróbowania wszystkich opcji. A każda z nich oferuje zupełnie inną zabawę.

Manager, własny team czy kariera?

Główne tryby są trzy w grze NBA 2K16:

  • manager (MyGM),
  • własny team (MyTeam)
  • i kariera jednym zawodnikiem (MyCareer).

MyGM pozwala na kierowanie zespołem, kontraktami, transferami – czyli wszystkim tym, czym zajmuje się dyrektor zarządzający klubu NBA.

W MyTeam gracz ma możliwość utworzenia własnego zespołu, wyboru zawodników i rozwijania składu tak, by mieć szanse w pojedynkach z innymi graczami na świecie. Jeśli lubisz koszykówkę i chcesz stworzyć team złożony z Kevina Duranta, DeMarcusa Cousinsa, Johna Walla, Stephena Curry i LeBrona Jamesa, to nikt Ci tego nie zabroni. Dzięki odpowiednim posunięciom i dobrej grze możesz zbudować w zasadzie dowolny skład.

Ostatni, ale moim zdaniem najlepszy, jest MyCareer. To zdecydowanie najbardziej rozbudowany tryb gry w serii. W skrócie: stwórz swojego zawodnika, weź udział w meczu kontrolnym przed draftem (albo, jak w przypadku ostatniej NBA 2k15, weź udział w treningach zespołu NBA 2K16 jako ściągnięty w ostatniej chwili z D-League rookie!) i zdobywaj parkiety.

Stworzenie zawodnika to jeszcze nic. Najważniejszy jest odpowiedni rozwój. Długotrwały, wymagający poświęcenia (godziny treningów!), ale procentujący coraz dłuższymi i lepszymi wynikami na parkietach. A dowolność w tworzeniu zawodnika dostarcza naprawdę dużo frajdy. W jednej z części w przeszłości stworzyłem dla zabawy rozgrywającego o wzroście ponad 213 cm (7 stóp). Uwierzcie, ciężko jest rozgrywać najwolniejszym PG świata (w zamian po kilku latach wykreowałem swój zespół na 3-punktową maszynę z rozgrywającym, który może grać jako center;-) ).

Jaka oprawa muzyczna i komentatorzy w NBA 2K16?

W każdej z części serii ważnym elementem była muzyka. Twórcy gry dopasowali ją do klimatu tego sportu, mieliśmy więc najważniejszych przedstawicieli muzyki rozrywkowej ostatnich lat – Snoop Dogg, Kanye West, Daft Punk, Eminem, Coldplay, Nas, czy Jay-Z. Brak możliwości wgrania własnej muzyki, tudzież odgrywania soundtracków z sieci, był dla mnie trochę irytujący (uwierzcie mi, po kilkudziesięciu godzinach z Eminemem recytowałem to jego “I’m not afraid to take a stand” z wścieklizną na ustach). Ale muszę przyznać, że muzyka ogólnie pasuje do każdego z tytułów, buduje nastrój i czasem nawet motywuje.

Przy okazji udźwiękowienia trudno nie wspomnieć o meczowych komentatorach. Jeśli denerwuje Was Szpakowski np. w grze FIFA 16, spróbujcie kiedyś zagrać w NBA 2K16 i posłuchać, jak fenomenalnie do tematu podeszli najlepsi w swoim fachu komentatorzy amerykańscy. Dość wspomnieć, że jeszcze w NBA 2k15 jednym z komentujących był genialny Steve Kerr. Ten sam Kerr, który jako trener-debiutant zaprowadził Warriors do długo wyczekiwanego mistrzostwa.

A Wy? Co myślicie o tej serii? Jeśli jeszcze nie próbowaliście grać, to przygotujcie się na wrzesień. Ja już wiem, że będę potrzebować co najmniej 3 dni urlopu wypoczynkowego.

Serdecznie polecam gry sztuki walki, tam też coś znajdziecie dla siebie albo cały artykuł poświęcony najlepszym grom roku 2016 😉

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony technologiczne.pl – Napisany przez autora bloga.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.