Technologicznie

Ciekawostki z Tech świata

Wiedźmin III Dziki Gon
Gaming Newsy

Wiedźmin III: Dziki Gon. Recenzja

Specyfika narodowego charakteru Polaków od lat sprawia, że porażki wspominamy długo, a o sukcesach szybko zapominamy. Prawdopodobnie nikt jeszcze kilka lat temu nie przypuszczał, że tę tendencję przełamią nie sportowcy czy artyści, a twórcy najnowszej gry studia CD Projekt RED. Wiedźmin III: Dziki Gon to produkcja, o której od kilku tygodni dyskutują miłośnicy gier w różnych częściach globu. Polski produkt sprzedaje się doskonale na całym świecie, zbiera najlepsze noty w najbardziej poważanych redakcjach, a ponadto wyróżnia się na rynku słowiańskim klimatem. Nowe przygody Geralta są bowiem oparte na sadze Andrzeja Sapkowskiego, a co za tym idzie – pełne nadwiślańskich krajobrazów, rodzimego folkloru i specyficznych dla naszego narodu treści. Wszystko to sprawia, że jesteśmy z Wiedźmina dumni.

Wiedźmin III: Dziki Gon – fabuła

Po pół roku od wydarzeń z drugiej części gry Geralt trafia do ogarniętych wojną Królestw Północy, które stawiają czoło Cesarstwu Nilfgaardu. To jednak nie jedyny problem Białego Wilka. Znany z dawnych legend Dziki Gon niepokoi mieszkańców oraz Ciri – uczennicę tytułowego wiedźmina, w którą mamy okazję się wcielić w kilku etapach rozgrywki. Jakby tego było mało, naszym bohaterem ciągle targają rozterki miłosne, związane przede wszystkim z czarodziejką Yennefer. Sytuacja nie jest wesoła, ale Geralt stawia jej czoło z typowym dla siebie podejściem, przez co patos miesza się tutaj z elementami humorystycznymi. Intrygi, dynamiczne walki, miłość, tajemnicze potwory i pełen różnych odcieni życia świat łączą się tutaj w całość, która sprawia, że gracz nie może się nudzić.

Na podstawie elementów sagi Sapkowskiego twórcom gry udało się stworzyć ogromny świat, w którym rozgrywające się wydarzenia są doskonałym fundamentem do tworzenia wielu interesujących historii. Choć wątek fabularny, skoncentrowany przede wszystkim wokół Ciri i Dzikiego Gonu, dostarcza nam ogromu emocji, to nie warto skupiać się tylko na nim. Na graczy czeka bowiem ogromna liczba zleceń wiedźmińskich i zadań pobocznych, które zostały dopieszczone do najmniejszego szczegółu i często dostarczają nam więcej rozrywki niż misje głównego wątku. To jednak nie wszystko – otwarty świat jest naszpikowany miejscami pełnymi bandytów, potworów i ukrytych skarbów, przez co na każdym kroku możemy znaleźć zadanie dla Geralta.

Idealnie zachowany został balans między zadaniami do wykonania, a korzystaniem z otwartej przestrzeni. Twórcy scenariusza zadbali o to, aby poszczególne misje nie były dla gracza nużące. Nie znajdziemy tutaj typowych dla gier RPG zadań, w których musimy po prostu zabić potwora, zebrać rośliny lub zanieść przesyłkę i odebrać nagrodę. Nawet najprostszym zleceniom towarzyszy wiele elementów, o które musimy zadbać w celu wykonania misji. Tych zaś nam prędko nie zabraknie, gdyż twórcy już zaplanowali szesnaście DLC (downloadable content), które przyniosą nam dodatkowe zadania do zrealizowania. Obecnie gracze mogą pobrać nową zbroję, zestaw kusz, alternatywny wygląd Yennefer oraz dodatkową misję związaną z górnikami ze Skellige.

Szeroki świat

Świat Wiedźmin III: Dziki Gon nie opiera się jednak tylko na misjach. Czekają na nas wyścigi konne, bijatyki z lokalnymi rzezimieszkami oraz przeciwnicy do gry karcianej Gwint, której miłośnicy już apelują do CD Projekt Red o jej wydanie papierowe. Jak już wspominałem wcześniej, w niektórych etapach gry wcielamy się w znaną czytelnikom Sapkowskiego Ciri. Twórcy uniemożliwili więc nam znudzenie się Geraltem, co tylko podkreśla kunszt scenarzystów dbających o najwyższy poziom rozrywki.

Wiedźmin III: Dziki Gon – niedoskonałe mapy

Choć mapa gry jest otwarta i ogromna, to nie możemy nazwać recenzowanej produkcji klasycznym sandboxem. Ograniczenia sprzętowe sprawiły, że świat został podzielony na kilka mniejszych obszarów, przez co wczytywanie lokacji jest zazwyczaj płynne. Zniknął więc problem znany z poprzednich części gry, gdy wchodząc do budynku musieliśmy czasem poczekać na wczytanie się jego wnętrza. Wad na tej płaszczyźnie nie udało się jednak całkowicie uniknąć. Po śmierci naszego bohatera lokacja potrafi ładować się nawet kilka minut, a galopując na koniu przez otwarty świat spotykamy się czasami z efektem opóźnionego wczytywania się poszczególnych obiektów w zasięgu wzroku bohatera.

Wszystko to rekompensuje jednak różnorodność poszczególnych obszarów, bogactwo elementów wirtualnego świata oraz jego wymiary. Przejechanie galopem z jednego końca mapy na drugi zajmuje bowiem ponad pół godziny. Na szczęście dla miłośników speedrunowej rozgrywki, twórcy pomyśleli o możliwości szybkiego podróżowania. Podsumowując, podróżować możemy pieszo, łodziami, konno oraz przenosząc się w szybki sposób między drogowskazami. Na monotonię podróżny nie może więc narzekać.

Wiedźmin III: Dziki Gon – konsole

Pierwsza część komputerowej sagi była pisana z myślą o sterowaniu za pomocą myszki i klawiatury. Również kolejna odsłona przygód Geralta, choć dostępna na Xboxa 360, nie cechowała się wygodną obsługą za pomocą pada. Wiedźmin III: Dziki Gon to jednak gra nastawiona przede wszystkim na rynki zachodnie, a to oznacza, że twórcy skupili się nad dostosowaniem sterowania do kontrolera PS4 oraz XONE.

Sterowanie w grze

DualShock 4 idealnie sprawdza się jako narzędzie do obsługi naszego bohatera. Sterowanie jest intuicyjne, zaś postać płynnie i natychmiastowo reaguje na każdy ruch gałki analogowej. Szczególne znaczenie ma to w walce, która przecież stanowi jedną z głównych osi rozgrywki w najnowszej produkcji studia CD Projekt Red. Biały Wilk dynamicznie wykonuje ruchy mieczem, sprawnie łączy szybkie ataki z mocnymi, przeplatając potyczki unikami, odskokami oraz blokowaniem uderzeń przeciwników. Zapomnieć możemy jednak o nauce sekwencji ciosów, gdyż w gruncie rzeczy ich zadawanie opiera się na rytmicznym naciskaniu przycisków na padzie. W walkę bardzo zgrabnie zostały włączone egzekucje, które zazwyczaj pojawiają się tylko przy ostatnim przeciwniku na polu bitwy, dzięki czemu dynamizm ataków stale utrzymuje się na wysokim poziomie.

Dwa miecze to jednak nie jedyny rodzaj broni Geralta. Może on strzelać z kuszy, rzucać petardami oraz oczywiście używać czarów. Drugi po wspomnianych wyżej ostrzach oręż wybieramy w szybki sposób z dodatkowego menu, dzięki czemu możemy dostosować nasz ekwipunek do zmieniającej się sytuacji w czasie walki. Wszak znak Igni doskonale sprawdzi się w walce z utopcami, ale gdy w międzyczasie zaatakują nas ghule, lepiej sięgnąć po Aksji.

Walka w Wiedźminie III

Walka w Wiedźminie III ma jednak swoje wady. Nasz ekwipunek zużywa się stanowczo zbyt szybko, przez co nad wyraz często odwiedzać musimy miejscowego kowala. Z czasem bywa to nużące. Dodatkowo w czasie prowadzenia walki na odległość, zdarzają się sytuacje, w których szwankuje sztuczna inteligencja przeciwników. Choć znajdują się oni pod ostrzałem bełtów wystrzeliwanych z kuszy lub petard, nie zadają sobie czasami trudu, by zaatakować naszego bohatera. Również walka toczona z konia nie została rozwiązana w idealny sposób. Nasz wierzchowiec – Płotka – jest za mało zwinny, abyśmy mogli swobodnie zaatakować przejeżdżającego obok przeciwnika. Na polu bitwy warto więc zejść z konia, który nie dość, że nie jest dostatecznie zwrotny, to jeszcze potrafi się przestraszyć sytuacji wokół i zrzucić naszego bohatera.

Wiedźmin – rozwijanie postaci

Warto pamiętać, że Wiedźmin III: Dziki Gon to gra RPG, a co za tym idzie graczom oddano szerokie możliwości tworzenia przedmiotów oraz rozwijania umiejętności Białego Wilka. Wszystkie te czynności odbywają się w dedykowanym menu lub automatycznie podczas medytacji. Warto w tym momencie wspomnieć o kilku dostępnych poziomach trudności gry. Wybór najtrudniejszego przyniesie nie tylko bardziej wymagające walki, ale także konieczność wykorzystania alchemii, rzemiosła i kolekcjonowania dużej ilości pożywienia do przywracania zdrowia Geralta. Energia witalna naszego bohatera nie odnowi się bowiem w czasie medytacji, gdy wybierzemy najwyższy poziom trudności.

Wracając do rozwoju postaci, trzeba wspomnieć, że odbywa się on za pomocą klasycznego drzewka umiejętności. Każdy kolejny poziom naszego bohatera przynosi nam jeden punkt do wykorzystania, dzięki czemu możemy poprawić atak, polepszyć działanie jednego ze znaków czy też nauczyć Geralta odbijania strzał. Co ważne, postać możemy rozwijać w nieskończoność, aż do wykupienia wszystkich umiejętności.

Odpowiednie składniki, które możemy zakupić lub zebrać, umożliwiają nam wytwarzanie mikstur i rozmaitych dodatków przydatnych przede wszystkim w walce. Konieczne jest również wejście w posiadanie przepisu, który dodatkowo umożliwi automatyzację wytwórstwa alchemicznego w czasie medytacji. Nasz bohater nie potrafi jednak wykonać wszystkich przedmiotów. W niektórych przypadkach konieczne jest udanie się do rzemieślnika, który wykona dla nas broń lub pancerz, gdy dostarczymy mu części i uiścimy odpowiednią opłatę. Bez jego pomocy nie ulepszymy również przedmiotów, które już posiadamy, a także nie dokonamy ich naprawy. Warto pamiętać, że jest ona konieczna, gdyż z każdą walką nasz oręż traci swoje właściwości.

Cudowna oprawa graficzna

Zaraz obok scenariusza, największym atutem Wiedźmina III: Dziki Gon jest grafika. Nie spodziewajmy się tutaj kinowego efektu, jaki pokazał The Order: 1886, jednak pamiętajmy, że produkcję polskiego studia należy rozpatrywać na zupełnie innych płaszczyznach.

Gra Wiedźmin III: Dziki Gon zachwyca ilością szczegółów i różnorodnością przedstawionego świata. Każda postać, potwór, drzewo i skała zostały wykonane z dbałością o najmniejsze szczegóły. Na testowanym przeze mnie PlayStation 4 animacje są płynne, zasięg wzroku daleki, a cienie dostatecznie ostre. Tym, czym jednak Wiedźmin zdobywa serca graczy, są rozmaite efekty, których na próżno szukać w innych pozycjach na rynku. Zmieniający się cykl dobowy został zaprojektowany w doskonały sposób, a ponadto współpracuje ze sztuczną inteligencją. Wschody słońca kuszą swym blaskiem, wiatr smaga koronami drzew, zaś ulewy wprowadzają szarość i tworzą kałuże w zagłębieniach na drodze. Sierść konia staje się wilgotna, z dachów domostw spływa woda, a ubrania postaci zaczynają przylegać do ich ciał.

Jak już wspominałem, na wszystkie te zmiany reaguje sztuczna inteligencja. Przechodząc obok strażników w czasie wichury słyszymy, jak narzekają na ten stan rzeczy. W czasie deszczu matki wołają dzieci do domów, zaś słoneczna pogoda sprawia, że na traktach możemy spotkać więcej osób. Duże znaczenie ma również cykl dnia, na który reagują nie tylko ludzie, ale również potwory. Wilkołaki są najsilniejsze w nocy, szczególnie w czasie pełni, a utopce masowo wypełzają z jezior w okolicach wieczora.

Idealnie szczegółowy Geralt

Największą wagę graficy przyłożyli do postaci Geralta, co widać gołym okiem. Został on niezwykle dokładnie zaprojektowany. Jego twarz wygląda bardzo realistycznie, ruchy są naturalne, co więcej, włosy i zarost rosną z każdym dniem. Na szczęście możemy udać się do lokalnego fryzjera lub golibrody i dostosować ten aspekt wyglądu Białego Wilka do własnych potrzeb.

Wiedźmin III: Dziki Gon – jak wyglądają żywioły?

Kończąc omawiać oprawę graficzną, należy wspomnieć również o ogniu, który sprawia świetne i naturalne wrażenie. Niestety drugi żywioł – woda – nie wygląda już tak dobrze. Jeziora oraz morza wydają siębyć zbyt gęste, a tafla swym zachowaniem przypomina bardziej magmę, niż rzadką ciecz. Gdy płyniemy łodzią w czasie wichury, na morzu nie pojawiają się fale, a jedynie gęsta bryza maskująca niekorzystny efekt. Nie lepiej jest, gdy zanurkujemy Geraltem pod wodę. Ten obszar świata został potraktowany po macoszemu przez twórców i daleko mu do tego, co możemy zobaczyć choćby w ostatnim Far Cry, gdzie promienie słońca przebijają się do tętniących życiem fauny i flory podwodnych światów. Wszystkie te wady nie mają jednak większego znaczenia. Gra i tak wygląda obłędnie.

Obranie sobie za grupę docelową przede wszystkim graczy konsolowych sprawiło, że grafika Wiedźmina III w wersji na komputery PC ucierpiała. Twórcy zdecydowali się bowiem na downgrade względem tego, co mogliśmy zobaczyć na zeszłorocznych targach. Prawdopodobnie najbliższe aktualizacje zniwelują ten problem, jednak specyfika DirectX 12 będzie tutaj stanowiła pewne ograniczenie. Wracając do konsol, gra wygląda zdecydowanie lepiej na PlayStation 4, gdzie działa w 30 klatkach na sekundę przy 1080p. W przypadku produktu Microsoftu drugi parametr został ograniczony do 900p, co niestety rzutuje w pewnym stopniu na jakość oprawy graficznej.

Oprawa dźwiękowa w Wiedźminie

Choć znajdziemy wady w warstwie wizualnej gry, to wszystko, co związane z oprawą dźwiękową zostało przygotowane w absolutnie perfekcyjny sposób. Zespół folk rockowy Percival Schuttenbach zapewnił bardzo klimatyczny, słowiański podkład muzyczny, którego z przyjemnością słucha się nawet poza rozgrywką. Z fletów, mandolin, gitar i przede wszystkim darbuków zostały wydobyte dźwięki, które wzbogacają nastrój płynący z gry.

Nie sposób zapomnieć o dubbingu, który odgrywa dużą rolę w odbiorze nowego Wiedźmina. W polskiej wersji Jacek Rozenek udzielił po raz kolejny swojego głosu Geraltowi i, podobnie jak w poprzednich częściach gry, nie zawiódł oczekiwań. Studio CD Projekt Red zadbało o ten element również w pozostałych wersjach językowych, czego najlepszych przykładem jest piękna piosenka Priscilli, którą możemy usłyszeć aż w siedmiu wersjach językowych. Zadowoleni powinni być również anglojęzyczni fani Gry o Tron, którzy z pewnością rozpoznają głos Charlesa Dance’a, którym mówi cesarz Nilfgaardu.

Z całego świata wokół bohatera dobiegają do nas świetnie przygotowane dźwięki. Tętent kopyt inaczej brzmi, gdy galopujemy po bagnach, a inaczej podczas cwału na trakcie. W nocy słyszymy wyjące wilki w środku lasu, a za dnia wiatr gwiżdże między skałami Skellige.

Dialogi w Wiedźminie III

Wiedźmin III: Dziki Gon zapewnił sobie uznanie rodzimych graczy bardzo dobrze przygotowanymi dialogami. Są one naturalne, często dowcipne, a innym razem dające do myślenia. Przede wszystkim jednak przekazują emocje i pasują do otaczającego naszego bohatera świata. Słyszymy więc liczne inwektywy, archaizmy, mające podkreślać słowiański charakter, a także odniesienia do znanych nam wszystkim legend, jak na przykład opowieści o królu Popielu. Nadwiślański folklor aż wylewa się z każdego zakamarka gry, czego nie spotkamy w żadnej produkcji z Zachodu. Nawet trzy wiedźmy, będące znanym motywem choćby w twórczości Shakespeare’a, przywołują swoim wyglądem bardziej na myśl Chochoła niż elementy amerykańskiej lub brytyjskiej kultury. Kolejne przykłady można tylko mnożyć.

Wady w grze

Produkcja warszawskiego studia nie jest jednak pozbawiona wad, które są na szczęście dynamicznie usuwane wraz z kolejnymi aktualizacjami. Źle zaprojektowane zostało menu główne, w którym przedmioty, a szczególnie ich opisy, są zbyt małe, aby można było nimi swobodnie operować. Denerwujące bywają wtórne modele postaci, szczególnie dziecięcych. Klon dowódcy straży pracuje w innej lokacji jako leśniczy. Ponadto w grze natrafimy na dużą liczbę bugów, jak na przykład konia chodzącego na dwóch nogach czy czarodziejkę, z której zniknęło odzienie. O pozostałych błędach pisałem wyżej.

Wiedźmin III: Dziki Gon nie jest grą idealną. Nie ma to jednak znaczenia. Trzon w postaci fabuły to podstawowa zaleta polskiej produkcji, a dopracowanie misji, oprawy dźwiękowej i wizualnej stawiają najnowsze przygody Geralta na podium najlepszych gier RPG w historii. Wiedźmin został dobrze przyjęty nie tylko nad Wisłą. Najwyższe noty w serwisach Gamespot, Gameinformer i GameTrailers mówią same za siebie. Ogromny świat gry wciąga i zapewnia rozgrywkę nawet na kilkaset godzin. Jego urok sprawia, że ciągle nam go mało i chcielibyśmy, aby przygoda z Białym Wilkiem i Ciri nigdy się nie zakończyła.

Wiedźmin III: Dziki Gon – zalety i wady

Zalety:

  • wciągająca i bogata fabuła
  • otwarty świat pełen elementów słowiańskiego folkloru
  • wysoka jakoś warstwy wizualnej i dźwiękowej

Wady:

  • źle zaprojektowane pod względem UX menu gry
  • bugi

Ocena: 9,5/10

Ograniczenia wiekowe: gra ze względu na brutalne sceny, wulgarny język i elementy nagości nadaje się tylko dla graczy dorosłych.

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z wywiadem twórców Wiedźmin 3 CD Projekt.

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *