Ofensywa Della: tablet ze zmiennym OS i nowe Chromebooki skierowane do młodych

Dell w ostatnich miesiącach umacnia swoją pozycję rynkową, co odzwierciedlają znakomite recenzje nowych laptopów marki (m.in. XPS 13) czy tabletów (nagroda Best of CES w kategorii najlepszych urządzeń mobilnych dla tabletu Dell Venue 8 7000).

To jednak nie koniec – firma wprowadziła na rynek kolejne produkty, które wydają się być skazane na sukces. To przede wszystkim nowy Chromebook 11 i tablety serii Venue 10, w których producent umożliwia wybór systemu operacyjnego (pomiędzy Android Lollipop i Windows 8). To produkty z kategorii modeli edukacyjnych, skierowanych do szkół na całym świecie. Czy Dell ma szanse na zwiększenie udziałów rynkowych w tej kategorii?

Nowe produkty mają wszystko, czego wymagają współcześni odbiorcy. Chromebook 11 jest przygotowany z myślą o kapryśnych gustach klientów – laptop ma obracany ekran, odporną na zabrudzenia i kontakt z cieczami klawiaturę i specjalnie wzmacniane szkło na ekranie, zapobiegające zarysowaniom. Ważne, że wszystkie te właściwości idą w parze z dobrym sprzętem. Dell zadbał o rozwój wnętrza laptopa między innymi wzmacniając baterię, która może działać nawet do 10 godzin. Jednocześnie nowy Chromebook zwiększył przepustowość WiFi, co powinno pozwolić laptopowi na sprawniejszą pracę z internetem. Sprzęt jest dobrze oceniany przez ekspertów, którzy wskazują na kilka mocnych elementów tego modelu – wspomnianą wcześniej baterię, trwałość oraz możliwości rozbudowy, ale jednocześnie krytykują wyświetlacz, wagę oraz rozmiar.

Jednocześnie z premierą Chromebooka marka wydała nowe modele tabletu Venue 10 i Venue 10 Pro, które mają być rozbudowaną wersją nagradzanego poprzednika. Dell postanowił zaskoczyć użytkowników i dał im do wyboru dwie wersje systemu operacyjnego do wyboru – Venue 10 operującą na systemie Android Lollipop oraz Venue 10 Pro operującą na systemie Windows 8. Oba te sprzęty mają niemal identyczne parametry, z procesorem Intel Broadwell (Core M) i kartą Intel HD Graphics 5300. Jedyną różnicą między modelami jest obecność systemu NFC w wersji Venue 10 (Android), który jest potrzebny do obsługi niektórych funkcji programów Google. Podobnie do Chromebooka 11, tablety Venue 10 są tak skonstruowane, żeby chronić je przed ewentualnymi zniszczeniami (m.in. gumowe boki, które mają uchronić urządzenie podczas upadku, wzmacniane szkło ekranu), co nawet pomimo plastikowej konstrukcji daje wrażenie wyjątkowej trwałości.

Wydawać się może, że marka starała się stworzyć produkty, który będą szczególnie dobrze odbierane przez młodszych użytkowników, w kontekście zwiększającego się zapotrzebowania na sprzęty elektroniczne w szkołach na świecie. Zarówno Chromebook 11, jak i tablety serii Venue 10 są przeznaczone na tzw. rynek edukacyjny, z tego też powodu są zdecydowanie tańsze niż modele biznesowe. Jednocześnie ich jakość nie odstaje od droższych produktów firmy i wydaje się to być dobrym posunięciem ze strony teksańskiej firmy.

Poprzednie modele zebrały grad nagród i dobre recenzje ze strony zarówno krytyków, jak i użytkowników, a tablety i laptopy nowej generacji powinny zbierać równie dobre recenzje. W kontekście coraz większej liczby szkół wyposażonych w sprzęty elektroniczne, ofensywa Della ma duże znaczenie dla marki. Opanowanie tego segmentu może zagwarantować jej bezpieczeństwo na rynku tańszego biznesu i możliwie dużą liczbę kontraktów na dostarczanie sprzętu. Może pora przekonać polski rząd, że to rozwiązanie dobre również dla polskich szkół? Chyba każdy z nas wolałby, żeby dzieciaki uczyły się w szkołach na laptopach i tabletach, tak by ciężkie torby zostawić w domu. Jak myślicie?

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *