Technologicznie

Ciekawostki z Tech świata

wynalazki przyszłości
Komputery i tablety

Wynalazki przyszłości o których nawet nie śniłeś!

Niektóre z nich wciąż mieszkają w laboratoriach wielkich koncernów, o innych wiemy tylko ze złożonych wniosków patentowych, a kolejne walczą o fundusze na Kickstarterze. Ale wszystkie łączy jedno. To wynalazki przyszłości! Nasz comiesięczny cykl to subiektywny przegląd najbardziej intrygujących projektów, futurystycznych pomysłów i niebanalnych produktów, które mogą totalnie odmienić świat i nasze życie, a o których mogłeś nawet nie śnić. Oto grudniowa dawka technologii przyszłości.

Wynalazki przyszłości – Humai, czyli kup sobie życie wieczne

Australijski startup Humai zamierza dokonać absolutnego przełomu na polu transferu świadomości do maszyny. Innymi słowy chce, abyśmy żyli po śmierci, choć nie oznacza to wskrzeszenia w dosłownym znaczeniu.

Życia nikt nam nie przywróci (przynajmniej nie w ten sposób). Ale to śmiały krok w kierunku stworzenia czegoś w rodzaju odpowiednika ludzkiej psychiki, która mogłaby kontrolować zastępcze, sztuczne ciało.

Twórcy przewidują, że dzięki sztucznej inteligencji będziemy w stanie przenieść świadomość człowieka po jego śmierci do komputera, a mózg zmarłego do sztucznego ciała. Tam będzie utrzymywany przy życiu z pomocą nanotechnologii. I to na wieki wieków! Nanoboty będą naprawiały uszkodzone komórki i tworzyły nowe, lepsze od naturalnych. Sztuczne ciało obsługiwane ma być poprzez fale mózgowe, więc będziemy nim operować tak samo jak tym naturalnym (np. style rozmowy, wzorce zachowania, procesy myślowe oraz inne informacje). Firma chce to osiągnąć w ciągu najbliższych 30 lat. Musimy im życzyć powodzenia i trzymać kciuki, by wynalazki przyszłości zostały zrealizowane! Sztuczna inteliegencja AI w przyszłości na pewno pomoże stworzyć odpowiednie nanoboty oraz ciało, w którym ludzka światodmość będzie egzystować.

Wynalazki przyszłości – żegnaj Wi-Fi, witaj Li-Fi

Myślałeś kiedykolwiek, co, jak i kiedy wyprze popularną technologię Wi-Fi? Z pewnością nie jeden raz, ale założę się, że nie w sposób, w jaki myślą o tym twórcy Li-Fi. W odróżnieniu od Humai technologia była już testowana w warunkach laboratoryjnych. Ale do sedna.

Li-Fi to nowa technologia transmisji danych, oparta na widzialnym świetle. Oryginalna, angielska nazwa to visible light communication (VLC). A VLC to z kolei fale światła z zakresu od 400 do 800 terahertzów (THz), emitowane przez inteligentne żarówki LED. Migają one z bardzo wysoką częstotliwością, przesyłając tym samym informacje zapisane zerojedynkowo (wygląda to podobnie jak alfabet Morse’a). „Miganie” LED-ów odbywa się z tak dużą częstotliwością, że ludzkie oko nie jest w stanie go zarejestrować.

Zapytasz o osiągi sygnału Wi-Fi? Są piorunujące. W warunkach laboratoryjnych przepustowość sieci potrafiła „wyciągnąć” nawet 224 gigabitów na sekundę(!). W warunkach naturalnych 1 gigabajt na sekundę. Może to nie kosmos, ale to jednak wciąż jakieś 100 razy szybciej niż większość bezprzewodowych sieci Wi-Fi. Korzystanie z Internetu w taki sposób ułatiło by prace wielu ludziom. Projekt jest efektem pracy estońskiej firmy Velmenni, która nie planuje na razie wdrażać swojego wynalazku przyszłości na szerszą skalę.

Inteligentne tatuaże

Być może nikt z Was nie kojarzy Tech Tats, ale ich najnowszy pomysł jest absolutnie wart każdej uwagi. Bo tech-tatuaże to nie tylko pomysł na dekorowanie swojego ciała. Jeśli przykleimy sobie kilka mikrokontrolerów, czujników i diod LED, to Tech-tatuaż będzie monitorował nasze tętno, poziom stresu, temperaturę ciała, a nawet ciśnienie krwi. Wygląda to imponująco. Zresztą coraz więcej sensu mają takie wynalazki przyszłości.

Figment VR, czyli soczewki dla smartfonów

Narzędzie zachwyca swoją prostotą. Zamiast konstruować dodatkowe urządzenie do smartfona, twórcy zamontowali soczewki do etui. Figment VR jest więc czymś w rodzaju obudowy do iPhone’a, która w kilka sekund przekształca się w urządzenie mocno rozrywkowe (filmy i gry w wirtualnej rzeczywistości). W tej prostocie są jednak aż 3 wady. Po pierwsze, nie da się tego założyć na głowę i czymś do niej przymocować. Po drugie, nie ma nic, co mogłoby ograniczyć pole widzenia z boku. I po trzecie, pasuje tylko do rodziny iPhone’ów z serii 6 (przynajmniej na razie). Nie mniej jednak urządzenia pokazuje, jak w przyszłości będą wyglądać smartfony. Idziemy zdecydowanie w kierunku elastycznego personalizowania telefonu, do którego będziemy montowali lub zdejmowali poszczególne elementy w zależności od naszych potrzeb (coś jak w klockach Lego). Gadżet może służyć też jako podstawka do smartfona.

Urządzenie, które rozpozna przedmioty po dotyku

Na koniec coś, co z tych wszystkich wynalazków ma szansę najszybciej zaistnieć w masowym użytku. Chodzi o technologię EM-Sense.

Większość obiektów emituje malutki, elektromagnetyczny szum, który przy dotyku przechodzi na nasze ciało. Inżynierowie z laboratoriów Disneya postanowili to wykorzystać i stworzyli urządzenie rozpoznające przedmiot, który właśnie dotykamy. Do tego celu zmodyfikowano smartwatch Gear od Samsunga, a technologię nazwano EM-Sense. Jak to dokładnie działa? Przekonaj się oglądają ten krótki film.

A Tobie który z tych wynalazków pzyszłości przypadł najbardziej do gustu i chciałbyś go używać?

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony technologiczne.pl – Napisany przez autora bloga.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *