Technologicznie

Ciekawostki z Tech świata

Obiad wegański
Kuchnia

Obiad wegański przy użyciu blendera i mikrofalówki

Zacznę od wyjaśnienia (możecie pominąć i przejść od razu do przepisów): nie, nie mam obsesji na punkcie zdrowej i ekologicznej żywności, nie jestem wegetarianką a tym bardziej weganką. Ale niestety choruję na celiakię (nietolerancję glutenu), o której dowiedziałam się stosunkowo niedawno, przez co w moim organizmie doszło do takich uszkodzeń, że obecnie mam również problem z trawieniem laktozy. To spowodowało, że musiałam trochę zmienić swoją dietę, a że czasu zawsze jest za mało, to też moje posiłki (pojedyncze) staram się przygotowywać w maksymalnie 30 minut. Nie przepadam za obróbką mięsa, dlatego opiszę Wam jak szybko ugotować trzydaniowy obiad wegański, który będzie smaczny i będzie go mógł zjeść nawet weganin będący na diecie bezglutenowo-bezlaktozowej! Czas przygotowywania całego obiadu to ok. 1 godzina.

Szybki obiad wegański

Podstawowymi urządzeniami niezbędnymi do zrobienia wszystkich dań jest:

  • Mikrofalówka –  moim przypadku jest to prosta mikrofalówka marki ZELMER o mocy 700W. Do proponowanych dań nie potrzeba funkcji grilla czy rozmrażania, ale wybierając mikrofalówkę, warto zwrócić na to uwagę, bo się przydaje w innych sytuacjach. Średnica talerza obrotowego w mikrofalówce ma 24,5cm i jest wystarczająca dla mnie, ale nie obraziłabym się, jeśli byłaby trochę większa. Gdybym miała więcej przestrzeni w kuchni, zapewne wybierałabym sprzęt z większym talerzem: do pieczenia np. pietruszki, selera, marchewki czy dyni – im większa powierzchnia tym lepiej. Możecie wierzyć bądź nie, ale potrawy z mikrofalówki też mogą być zachwycające.
  • Blender – do zup typu krem, past, hummusów używam blendera ręcznego. Posiadam blender marki BRAUN i jestem z niego bardzo zadowolona. Blender ma moc 750W i metalową końcówkę miksującą. Co prawda słyszałam, że nie powinno się miksować gorących zup, gdyż źle to wpływa na urządzenie, ale przyznaję się, że nigdy nie mam czasu czekać aż ostygną. Dlatego też wolałam wybrać blender z końcówką metalową zamiast plastykową. Funkcja turbo nadaje się do szybkiego zmiksowania zupy czy kremu. W zestawie można znaleźć dodatkowo mały i większy pojemnik do rozdrabiania (to może być przydatne do np. szatkowania marchewki, cebuli czy czosnku) i trzepaczkę do ubijania. Z trzepaczki rzadko korzystam, ale osoby, które często robią naleśniki powinny zwrócić uwagę wybierając blender, czy ta końcówka jest w zestawie. Wg mojej opini potrawy z blendera są naprawdę dobre!

Przepis na wegański obiad

Zacznijmy od zupy (ok. 20min). Najbardziej lubię zupy-kremy, robię przeróżne: krem z zielonego groszku, z buraka, z pietruszki, z kalarepki, z cukinii – w zasadzie każde warzywo nadaje się do zupy typu krem. Proponuję KREM Z KALAFIORA. Oczywiście obiad wegański będzie składać się z 2 dań i deseru!

Przygotowywanie zupy

Do miseczki nadającej się do mikrofalówki wlewam łyżkę oliwy z oliwek, dodaję 2-3 ząbki czosnku, wstawiam maksymalnie na minutę do podgrzania. Wyjmuję, dodaję do tego kilka opłukanych różyczek kalafiora, zalewam niewielką ilością wody. Dodaję do tego: kilka migdałów, szczyptę soli, ziarnko pieprzu i gotuję w mikrofalówce kilka minut (ok. 5). Jak kalafior staje się miękki, dodaję szczyptę gałki muszkatołowej i tymianku i wszystko blenduję do gładkiej konsystencji. Zupa gotowa! Korzystam z blendera BRAUN ręcznego, ale myślę że z powodzeniem da się zblendować zupę w blenderach kubełkowych.

Obiad wegański – drugie danie

Z drugim daniem zawsze jest trochę więcej przygotowania, zwłaszcza jeśli się nie chce robić obiadu mięsnego. Smaczną opcją są podpłomyki z mąki gryczanej z hummusem z dyni Hokaido i szpinakiem. Do dzieła!

Przygotowanie drugiego dania

Podpłomyki to prosta sprawa: do mąki gryczanej dodaję odrobinę soli i wodę – nic więcej! Zagniatam ciasto jak na pierogi, rozwałkowuję i formuję ok. 4-5 placków. Układam je na talerzu i umieszczam w mikrofalówce na 3 minuty. Wyjmuję, obracam na drugą stronę i ponownie włączam na 2-3 minuty (tutaj uwaga, w zależności od mocy mikrofalówki i grubości placków czas mikrofalowania może się różnić). Osobiście lubię jak placki są chrupiące, więc wolę je bardziej przypiec – to już kwestia gustu. Placki gotowe.

Teraz hummus: kroję kawałek dyni Hokaido (najlepiej się nadaje do robienia wszelkiego rodzaju past ze względu na świetną konsystencję po upieczeniu), płuczę w zimnej wodzie i kroję na łódeczki lub kawałki. Rozkładam je na dużym talerzu, dodaję 2 pokrojone ząbki czosnku, solę, obsypuję odrobinę imbirem i suszoną bazylią, skraplam sosem sojowym gluten free i umieszczam w mikrofalówce na ok. 8-10min. W międzyczasie myję szpinak i osuszam go papierowymi ręcznikami. Kiedy dynia jest już upieczona, przekładam całość do miski, dodaję trochę wody i łyżeczkę czubatą pasty z pestek dyni (można taką kupić gotową lub samemu zrobić – zmielić po prostu garść pestek na gładką masę jak masło orzechowe). Wszystko blenderuję. Podpłomyki smaruję lekko masą, nakładam szpinak i na to grubszą porcję hummusu. Czasem podgrzewam jeszcze całość w mikrofalówce, czasem nie. Wszystko zajmuje ok. 30min. Obiad wegański może być pyszny, ale to wszystko zależy od naszej wyobraźni!

Deser wegański

Deser! Ogólnie jestem wielką fanką wszelkich ciast a w mikrofalówce można zrobić nawet brownie czy ciasto bananowe (w 5 minut!), ale tym razem, skoro idzie lato, to proponuję sernik! Serniki na zimno są super, bo łatwo zrobić pyszne bezglutenowe (powiedzmy sobie szczerze: ciasta drożdżowego nie da się odtworzyć z mąk bezglutenowych – NIGDY nie będzie tak dobre jak z mąki pszennej i nikt mi nie wmówi, że się da!). Ogólnie serniki są bezglutenowe, ale ja dodatkowo zrobię w wersji bezlaktozowej.

Najczęściej robię sernik z orzechów nerkowca lub z kaszy jaglanej. Wersja druga jest mniej czasochłonna a więc: gotuję wcześniej opłukaną kaszę jaglaną w mleku kokosowym (to jest najtrudniejsza część, bo trzeba dolewać płynu i uważać by się kasza nie przypaliła). Gotuję do momentu, aż kasza będzie miękka i wchłonie całe mleko, dodaję syrop z daktyli (miód lub inny słodzik), kilka kropli cytryny i wanilii (najbardziej lubię taką w laskach, ale może być też sproszkowana). Całość blenderuję, przekładam do formy i wkładam do lodówki. Gotowe! Jeśli mam więcej czasu, robię spód pod sernik blenderując suszone daktyle i figi z pestkami słonecznika. Całość zajmuje ok. 30min, ale trzeba doliczyć czas na schłodzenie deseru.

Życzę smacznego wszytskim tym, co mają wegańską dietę i nie tylko!

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *