Zakrzywiony ekran telewizora – sprawdzamy, jakie daje korzyści

Zaczęło się w 2013 r. Najpierw pojawiły się nieśmiałe zapowiedzi i prototypy, a pod koniec roku pierwszy model z nową technologią trafił do sprzedaży. To, że coś jest na rzeczy, potwierdziły choćby targi CES 2014 w Las Vegas, gdzie o zakrzywionych ekranach telewizorów było bardzo głośno. Czy to tylko chwyt marketingowy, czy już szykuje się rewolucja na miarę telewizorów LED?

Trudno polemizować z tym, że zakrzywione ekrany wyglądają designersko. Bez wątpienia prezentują się świetnie. Jednak nie chodzi o ozdobę naszego salonu, tylko o konkretne korzyści, jakie oferuje produkt nowego typu. A zatem, po co krzywy ekran, jeśli nie dla ozdoby?

Ekrany były zaokrąglone już wcześniej – w starych telewizorach kineskopowych.

Delikatnie wypukły ekran sprawiał, że wiązka elektronów płynąca z wnętrza telewizora padała na każdy punkt mniej więcej pod tym samym kątem. Kiedy wprowadzono nowocześniejsze płaskie telewizory, pojawił się nowy problem z ich rosnącą rozdzielczością. Różne odległości między środkiem i bokami ekranu a oczami oglądającego sprawiają, że odbieramy lekko zniekształcony obraz. Stworzenie wygiętego (wklęsłego) ekranu ma sprawić, że wzrok widza będzie padał pod podobnym kątem na każdy fragment ekranu i dzięki temu obraz będzie bardziej realistyczny.

Co to oznacza w praktyce?

Obraz o tej samej przekątnej na zakrzywionym ekranie wydaje się większy niż na ekranie płaskim. Cechuje go także znacznie lepsza jakość – przede wszystkim większa ostrość i klarowność obrazu, bez względu na to, w której części na ekranie (na środku czy z brzegu) znajduje się oglądany obiekt i pod jakim kątem patrzymy w telewizor.

Poza lepszym kontrastem i głębią możemy liczyć także na równomierne podświetlenie ekranu. Do tego dochodzi jeszcze subiektywne wrażenie, że jesteśmy niejako otoczeni przez wyświetlany film czy wydarzenie sportowe i znajdujemy się w centrum wydarzeń.

 

Dla kogo ta technologia?

Przede wszystkim dla miłośników naprawdę dużych ekranów. Wygięcie ma sens, ale przy telewizorach o przekątnej co najmniej 48 cali. Dlatego modele o mniejszej rozdzielczości w tej technologii w ogóle nie występują. Zalety zakrzywionych ekranów na pewno docenią miłośnicy filmowych efektów specjalnych. Wiadomo, że w przypadku filmów perfekcyjna jakość robi różnicę. Co innego, jeśli oglądamy na przykład program informacyjny albo prognozę pogody. Producenci wzięli to pod uwagę tworząc modele, które są elastyczne – w zależności od potrzeb możemy wygiąć ekran albo wrócić do pierwotnej, standardowej pozycji.

A ile to kosztuje?

Na rynku mamy w tej chwili wybór telewizorów marki Samsung i LG. Najtańszy model SAMSUNG UE48H6850AW kosztuje około 4 tysięce zł, najdroższe kosztują nawet tyle, co przyzwoity samochód. Przeciętna cena kształtuje się w granicach 7-8 tysięcy. Oczywiście to niemałe pieniądze, ale pamiętajmy, że nie można porównywać takiej inwestycji do zakupu zwykłego telewizora 32”.

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *