Technologicznie

Ciekawostki z Tech świata

Gra Pokemon Go
Gaming Telefony

Gra Pokemon GO – 5 najdziwniejszych rzeczy, które się wydarzyły po premierze

Łapanie pokemonów i gra Pokemon GO to fenomen na skalę światową. Pozornie prosty pomysł na wykorzystanie rozszerzonej rzeczywistości okazał się strzałem w dziesiątkę. Wszystkie dzieci przyklejone do ekranów nagle wyszły ze swoich pokoi, rodzice wracają do domu okrężną drogą, kierowcy zatrzymują się na światłach awaryjnych – wszystko po to, żeby złapać więcej cennych okazów. Pokemony są wszędzie – w sklepach, w publicznych toaletach, w urzędach, muzeach i szpitalach. Gra Pokemon Go wywrócił świat do góry nogami, a używanie aplikacji doprowadziło do wielu zdumiewających sytuacji. Które z nich pozostaną w pamięci na długo?

Gra Pokemon GO – zakaz grania w wybranych krajach

Gra Pokemon GO może budzić kontrowersje, stąd obecność sceptycznych opinii o aplikacji nie powinna dziwić. Niektórzy jednak okazali się na tyle zaniepokojeni, że na wszelki wypadek postanowili gry zakazać. Łapanie pokemonów jest już nielegalne w Iranie. W Izraeulu gry nie mogą używać żołnierze, żeby nie narażać niepotrzebnie bezpieczeństwa państwa! W Indonezji zakaz gry obowiązuje policjantów.

Gra Pokemon GO a zerwanie z dziewczyną

Pozornie nic nadzwyczajnego – chłopak dostaje ultimatum – albo ja albo gry i dokonuje trudnego wyboru w 5 sekund. Jednak w przypadku gry Pokemon Go miała miejsce zupełnie inna sytuacja. Tak się składa, że aplikacja pokazuje lokalizację w której złapaliśmy konkretnego stworka. Pewien Nowojorczyk wybrał się na łowy do swojej byłej. Geolokalizacja sprawiła, że zdrada wyszła na jaw, a to był początek końca tego związku!

Wzmożony ruch na komendzie policji

Tym razem nie chodzi o okradanie graczy, którzy zamiast portfela pilnują wirtualnych stworów – choć to też się zdarzało. Na posterunku w Sydney wizyty łowców pokemonów były na tyle częste, że w końcu wystosowano oświadczenie, że żeby złapać rzadkie stwory nie trzeba wchodzić do budynku. Według innych źródeł policjanci bronili się przed tłumem używając granatów wodnych. To ostatnie wydaje się jednak tak samo naciągane jak legenda o spadnięciu z mostu.

Gra Pokemon GO – pokemon wspiera walkę z rakiem

Jeden z pacjentów korzystający z aplikacji zauważył pokemona, który siedział na krześle koło niego i towarzyszył mu podczas sesji chemioterapii. To wciąż lepsze miejsce na pojawienie się stwora niż dom pogrzebowy albo sala porodowa.

Nielegalne przekroczenie granicy

Para nastolatków w pogoni za pokemonami przekroczyła nielegalnie granicę amerykańsko-kanadyjską. Uciekinierów szybko udało się zatrzymać, a czy oni złapali swoje pokemony nie wiadomo. Straż graniczna była pobłażliwa i obyło się bez poważnych konsekwencji.

Podobnych historii jest znacznie więcej i z każdym dniem pojawiają się nowe. Często takie, które trudno zweryfikować, zupełnie jak wiele miejskich legend. Nie brakuje także doniesień o niebezpiecznych wypadkach spowodowanych przez graczy – głównie kierowców, którzy patrzą w ekran smartfona zamiast na drogę. Pozostaje mieć nadzieję, że więcej będzie tych pozytywnych. Dowiedz się więcej na temat gier wykorzystujących geolokalizacje/GPS.

Tekst pozyskany z archiwalnej wersji strony technologiczne.pl – Napisany przez autora bloga.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *