Technologie, które zmienią świat urody

domowe-masażery

Dzień, w którym technologia wstąpi do świata urody na całego, będzie dniem błogosławionym przez rzesze facetów na świecie. Co wcale nie oznacza, że kobiety będą tym faktem zasmucone. Tak naprawdę powoli obserwujemy zapowiedź zmian: aplikacje pozwalające dobrać kolor i typ kosmetyków, vlogerki prowadzące poradniki makijażowe i marki podążające ich śladami ze swoimi aplikacjami poradnikowymi. Co naszym zdaniem prezentuje się najciekawiej? Sprawdźcie sami!

DO MAKIJAŻU

Wielkie marki kosmetyczne, takie jak Unilever czy L’oreal, od lat wspierają rozwój technologii. Jednym z tego typu działań jest wsparcie aplikacjami różnych gam produktów. Świetnym przykładem są aplikacje pozwalające na żywo testować efekty różnych kosmetyków (w tym także tuszy do rzęs czy szminek).

MakeupGenius by L’oreal

Jednym z flagowych produktów tej kategorii jest Makeup Genius stworzony przez francuskiego giganta, L’oreal. Aplikacja jest bardzo prosta – wystarczy wgrać zdjęcie twarzy i na żywo próbować różne rozwiązania. Co ważne, aplikacja „czyta” twarz w taki sam sposób, jak robi to np. FaceScanner na PS4, dzięki czemu interakcja z obrazem jest zdecydowanie lepsza niż standardowa aplikacja kosmetyków na zdjęcie (jak w starszych wersjach tego typu aplikacji). Innymi słowy, można sprawdzić jak zmieniać się będzie makijaż kiedy się uśmiechasz, smucisz lub krzywisz. Świetna sprawa!

Lakme Makeup Pro

W zeszłym roku główny konkurent L’oreal, czyli Unilever, wypuścił na rynek swoją wersję aplikacji urodowej. Lakme Makeup jest równie użyteczny, a przy tym banalnie prosty w obsłudze. Obie aplikacje korzystają z produktów swoich twórców, więc zawsze warto mieć alternatywnie obie wersje :-)

Przy zakupach

Ważna będzie też intensyfikacja interakcji z konsumentem. Bardzo popularny w ostatnich latach temat Beaconów zrewolucjonizuje rynek konsumencki w Stanach Zjednoczonych. Marki takie jak American Eagle Outfitters, wprowadzają interakcje z konsumentem dzięki specjalnie rozwijanej aplikacji. Pozwala ona marce komunikować się bezpośrednio z telefonem klienta i podsuwać najciekawsze rozwiązania dopasowane do potrzeby klienta.

Wyobraźcie sobie, że korzystacie z Cortany lub Siri i informujecie ją o tym, jakie kosmetyki się Wam kończą. Wasze telefony pobierają informacje o pogodzie w mieście (w tym prognozowanej na najbliższe dni), historii podróży i kilku innych „nieważnych” momentach Waszego życia i w momencie, gdy zbliżycie się do sklepu AEO wyświetli się Wam informacja o spersonalizowanej liście produktów dostępnej specjalnie dla Was (oczywiście w odpowiednio niższych cenach). Ten typ interakcji może wydawać się absurdalny i wręcz przerażający, ale powinniśmy zwrócić uwagę na korzyści – cały proces zakupu będzie zdecydowanie uproszczony!

W przyszłości

Coraz większe znaczenie zyskują wszystkie urządzenia ubieralne, w tym hity rynku smart-watchów i innych opasek elektronicznych. Wyobraźcie sobie powyższe aplikacje w zastosowaniu: pobierając informacje na temat Waszego ciała (np. z zegarków rejestrujących Wasze tętno), potrafiłyby Wam indywidualnie dopasować kosmetyki. Super!

To oczywiście melodia przyszłości, ale nietrudno wyobrazić sobie takie zastosowanie tych urządzeń. Już dziś testowane są mocno zaawansowane rozwiązania takie jak interaktywne czy bioczne szkła kontaktowe i wyjątkowo popularne okulary interaktywne. W momencie wprowadzenia na rynek tych produktów możliwe będą implementacje tych samych aplikacji urodowych, które dziś funkcjonują na komputerach. Z jedną subtelną różnicą – zamiast wrzucać zdjęcie wystarczy będzie przejrzeć się w lustrze.

Jednym z najciekawszych przykładów takich futurystycznych wizji jest Kinisi. Peruwiański projekt, który starał się udowodnić, czy przy użyciu pojedynczych mięśni twarzy będzie można całkowicie zmieniać swój makijaż. Projekt skupiał się na pracy mięśni, ale za nim stoi brazylijska firma Beauty Technologies, której celem jest wprowadzanie ultranowoczesnych, futurystycznych wizji do świata urody. Jednym z ich projektów są np. sztuczne rzęsy, które funkcjonują zupełnie jak piloty lub kontrolery innych urządzeń. W odpowiedni sposób mrugasz i zmieniasz kanał w telewizji, wykonujesz kilka ruchów twarzy, żeby uruchomić ogrzewanie w domu. Tego typu rozwiązania mają służyć przede wszystkim osobom niepełnosprawnym, ale ich zastosowanie jest zdecydowanie szersze.

INNE

Sporo mówi się między innymi o wpływie jaki na tę kategorię będzie mieć druk 3D. Dzisiaj dotyczy to raczej innych kategorii produktowych, ale niedługo może się okazać game-changerem, czyli produktem, który zupełnie zmieni produkcję kosmetyków. Prototypowy Mink drukuje kosmetyki dopasowane idealnie do skóry konsumenta, biorąc pod uwagę ton skóry czy jej charakterystykę. Dzisiaj na większość ludzi korzysta z produktów dużych marek, bo tak jest prościej, wygodniej i bezpieczniej. W niedługiej przyszłości każdy będzie mógł dobierać sobie kosmetyki nie według nazwy marki, ale według tego, jak będą one do niego dopasowane!

Ciekawymi pomysłami są też inne projekty z korzeniami w mediach cyfrowych. Fenomenalny OKU pozwalający odpowiednio dbać o cerę bez konieczności częstych wizyt u dermatologa czy 72Lux (aplikacja pozwalająca znaleźć kosmetyki pojawiające się w Internecie, np. u blogerek modowych) to tylko niektóre z rozwiązań, na które ostatnio wpadliśmy.

Dajcie znać czy chcecie usłyszeć o większej liczbie aplikacji, postaramy się to Wam dostarczyć! :-) A może czekacie na coś szczególnego? Dajcie znać w komentarzach!