Technologicznie

Ciekawostki z Tech świata

Komputery i tablety

Klucze przechowywane w internetowej „chmurze”? Czemu nie!

Klucze do domu, do samochodu, do biura, do skrzynki pocztowej, do garażu, do domu rodziców, do roweru… Mamy ich mnóstwo. Jak często zastanawialiście się, czy nie zgubiliście kluczy? Jak często je naprawdę zgubiliście? Mnie się zdarzyło… dwa razy. Dlatego zainteresowałam się rozwiązaniem KeyMe. KeyMe to serwis umożliwiający w bezpieczny i wygodny sposób kopiowanie, udostępnianie i personalizację kluczy. Brzmi ciekawie? Czytajcie dalej!

Jak działa KeyMe?

Zasada działania jest bardzo prosta: należy pobrać na urządzenie mobilne aplikację KeyMe i zeskanować swoje klucze. Są one automatycznie zapisywane i przechowywane w chmurze. W razie zgubienia, zepsucia kluczy ślusarz jest w stanie odtworzyć klucz od podstaw według instrukcji wyświetlanych w telefonie i przesłać kopię pod nasz adres lub do jednego z tzw. kiosków. Klucze mogą być też udostępniane znajomym lub rodzinie – po jednym naciśnięciu odpowiedniego przycisku w aplikacji klucz jest skanowany, odtwarzany i przechowywany w kiosku. Następnie należy podać w odpowiednich polach aplikacji adres i e-mail odbiorcy. Gdy osoba odbierze klucz, otrzymuje się powiadomienie na maila.

Czy to bezpieczne?

Twórcy usługi deklarują, że cała procedura oraz serwis są absolutnie bezpieczne i dodatkowo, oprócz adresu e-mail i hasła, nie są przechowywane żadne dane osobowe ani dane kart bankowych/kredytowych na serwerach. Dla zapewnienia sobie jeszcze większego poczucia bezpieczeństwa (dla nieufnych), można udostępnić odcisk swojego palca.

Personalizacja?

W dzisiejszych czasach każdy chce mieć unikatowe rzeczy. To dotyczy również kluczy. KeyMe oferuje więc dopasowanie designu kluczy do osobowości ich właściciela: mogą przedstawiać drużyny sportowe, bohaterów filmu, ukochanych wykonawców, mogą również być wyposażone w np. otwieracz do butelek. Co ważne, w porównaniu z tradycyjnym kopiowaniem kluczy, ta metoda produkcji umożliwia stworzenie produktu idealnego, będącego dokładnym odtworzeniem oryginału.

Czy korzystałabym?

Nie wiem. Pomysł mi się podoba i uważam, że dla wygody mogłabym spróbować. Może najpierw z kluczami do np. roweru, a po upewnieniu się, że system działa poprawnie, skusiłabym się na przechowywanie wszystkich kluczy w chmurze. Zapewne w niedalekiej przyszłości drzwi będą wyposażone w czujniki, które będziemy otwierać przykładając smartfon czy smart-zegareka lub… skanując palec albo soczewki oczu 😉

Na stronie usługi możecie zobaczyć dokładnie, jak to działa i jakie opcje są dostępne: https://key.me

Treść z archiwalnej wersji strony, stworzona przez autora bloga.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.