Technologie jak ubrania. Czyli co nowego w erze „ubieralnych” gadżetów?

wearable tech

Czasy się mocno zmieniają. Futurolodzy bawią się w przewidywania, kiedy naturalnym elementem każdego ubrania będą chipy czy mikroprocesory oraz jakie nowe gadżety wprowadzą na rynek giganci technologiczni. Wraz z premierą iWatch oraz innych smartwatch’y, z coraz większą popularnością ładowarek słonecznych montowanych na plecakach czy coraz to nowszych wersji interaktywnych gogli, zmienia się nasze postrzeganie „ubieralnych” gadżetów. Ale technologia zmienia także tekstylia – powstały już tak użyteczne produkty jak totalnie nieprzemakalne jeansy (!). Coś ponadto?

Wearables kojarzą nam się przede wszystkim z ubieralnymi technologiami – zegarki, pierścionki czy kolczyki, które mają nam ułatwić obsługę innych urządzeń (jak np. smartfona). Warto jednak zwrócić uwagę na ten rynek, bo zapowiadanych jest o wiele więcej nowości.

Jedną z nich jest nowość od firmy Dropel Fabrics. To proste ubrania, które nie przemakają. No dobra, trochę przemakają, ale przepuszczalność płynów jest zdecydowanie niższa niż w standardowych ubraniach. Firma w swojej kolekcji Kelby & Co.’s ma kilka różnych ubrań, których głównym celem jest zmniejszenie przepuszczalności płynów przy zachowaniu wyglądu. Moim zdaniem ciekawy, choć mocno drogi pomysł.

Technologia ubieralna staje się coraz popularniejsza również w modzie. W sumie to dość naturalne – Oculus ma konkurencje ze strony Sony (fenomenalny design Project Morpheus!), a zamiast iWatcha można założyć e-pierścionek mierzący tętno (Bondara czy Ringly) albo piękną e-bransoletkę (Jawbone UP3). Ale to zdecydowanie nie wszystko. W tym roku giganci mody jak Ralph Lauren, Diesel czy Guess pracują nad seriami ubrań, które będą miały wbudowane mikroprocesory. Sam jestem ciekaw, czy chodzi o smart textiles czy wbudowane chipy.

Obecność w świecie mody to jednak nie żadna nowość – już w sierpniu zeszłego roku na londyńskich targach mody obserwować mogliśmy wyjątkowe urządzenie stworzone przez startup The Unseen. W dużym skrócie: mały hełm/kask wyświetlał inne kolory dla różnych emocji człowieka (zob. zdjęcie), wszystko przy użyciu kryształków Swarovskiego, w centrum największej imprezy modowej w Wielkiej Brytanii. Robi wrażenie.

Jednym z ciekawszych projektów ubieralnych technologii wydaje się być Antelope. To ubrania stworzone dla sportowców, które mają stymulować człowieka podczas wysiłku fizycznego. Innymi słowy ubrania, które dość dosłownie dają kopa.

Z kolei dla fanów „mądrych domów” wyjątkowo udany wydaje się być projekt The Nucli. To sprytny zamek do drzwi. Tak, zamek. Dzięki aplikacji możecie śledzić czy ktokolwiek podchodzi pod Wasze drzwi, będziecie mogli wpuszczać ludzi, zamykać dom (już nigdy nie zapomnisz zamknąć drzwi!) albo nagrać automatyczną wiadomość. Mam wrażenie, że „Dziękuję za listy, Kris kazał pozdrowić.” mogłoby wywołać u niektórych listonoszy mocniejsze bicie serca ;-)

Mocno interesują mnie też wszystkie technologie, które pozwalają wspomagać funkcjonowanie człowieka. To dlatego zainteresowały mnie Kokoon (słuchawki, które wspomagają sen), Fineck (urządzenie, którego celem jest … wyprostowanie Twojego karku) czy Kuai słuchawki biometryczne). Te i wszystkie inne technologie są w zasięgu naszych rąk, warto śledzić ich finansowanie w serwisach Indiegogo czy Kickstarterze. Tymczasem pozostaje nam skupić się na dostępnych technologiach.

Ciekaw jestem Waszych opinii, może jakieś ulubione wearables?