Filmy i seriale – oglądaj legalnie na smartfonie i tablecie!

legalne-ogladanie

– Ale przecież ja za to płacę!? – znajoma oburzyła się, gdy uświadomiłem jej, że serwis, któremu co miesiąc płaci, nie do końca działa legalnie. I tak właśnie na własnej skórze przekonałem się, jak wielu użytkowników płacąc za treści wierzy w to, że dzięki temu nie piraci. W założeniu. Bo niestety wciąż warto korzystać świadomie.

Problem nielegalnego dostępu do materiałów filmowych to wciąż bagatelizowana sprawa. Gdy w internetowej wyszukiwarce wpiszemy jedno z umownych haseł – Zalukaj.tv, Kinoman.tv, nieczynny już serwis Kinomaniak.tv czy Ekino.tv, wśród pierwszych wyników wyszukiwania królować będą informacje z 2014 roku. Wtedy właśnie przez serwisy informacyjne przewinęły się wątki szeroko opisujące internetowy streaming. Nielegalny oczywiście. Bo wspomniany Kinomaniak.tv, będący pierwszą ofiarą polskich śledczych, którym udało się zamknąć popularny serwis, a także każdy z powyższych, działa na wątpliwych zasadach. Docierając zresztą do mas. W chwili zamknięcia Kinomaniaka, docierał on do nawet 1,5 mln internautów, udostępniając tam ponad 100 tys. tytułów.

Wszystkie nadmienione funkcjonują bardzo podobnie – udostępniając popularne filmy i seriale, uchylając się przed prawną odpowiedzialnością. Nierzadko prowadzą działalność w rajach podatkowych, jednocześnie zwodząc użytkowników enigmatycznymi informacjami, jak ta w Kinomanie: „Kinoman nie podpisuje się pod żadnymi materiałami zamieszczonymi przez użytkowników i stanowczo zrzeka się z wszelkiej odpowiedzialności prawnej w związku z zamieszczonymi przez użytkowników materiałami”.

Dlatego warto przygotować listę serwisów i aplikacji, dzięki którym możemy oglądać materiały wideo legalnie. Zacząć można od polskich aplikacji. Niejeden już raz widziałem zaskoczenie znajomych, gdy chcąc być na bieżąco z polską reprezentacją w piłkę nożną brałem do ręki smartfona i tam śledziłem kolejne minuty meczu. Nie w relacji tekstowej, tylko telewizyjnej. W tym wypadku płacąc niewielką opłatę (bodaj 20 zł) uzyskiwałem dostęp do sportowych kanałów Polsatu za pośrednictwem aplikacji Ipla. I to jednym kliknięciem. Bez szukania działającej, nielegalnej transmisji.

Tu, jak i w podobnych aplikacjach sieci kablowych (Horizon – sieci kablowej UPC, Inea Online TV, Toya Go, multiMedia czy nc+go i innych) można oglądać wiele kanałów znanych z sieci kablowych za drobnymi, dodatkowymi opłatami lub bezpłatnie, o ile jesteśmy klientem danej sieci. I tak np. Iplę online otrzymamy bezpłatnie będąc klientem Cyfrowego Polsatu.

Z danych platform we wszystkich przypadkach można korzystać na dwóch najpopularniejszych mobilnych systemach mobilnych – Androidzie i iOS. Część, jak Ipla chociażby, działa też na mniej popularnym Windows Phone.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że wiele kanałów telewizyjnych w dalszym ciągu nie jest w nich dostępna (jak np. TVN), bo właścicieli stacji obowiązują umowy licencyjne. Producenci dane tytuły bardzo często sprzedają jedynie do tradycyjnej telewizji, bez możliwości ich eksploatacji w sieci. Jednak oferta wciąż jest powiększana. I z miesiąca na miesiąc w tym temacie pojawiają się widoczne zmiany.

Co zrobić w wypadku gdy nie jesteśmy fanami tradycyjnej, linearnej telewizji i wolimy poświęcić czas na oglądanie dobrego kina, w postaci światowej klasy filmów i seriali? Zasobność legalnych źródeł i w tej sytuacji wciąż się polepsza. Zacznijmy od najdłużej obecnych w polskiej sieci serwisów VOD. Najpopularniejszym i jeśli chodzi o klasykę jedynym jest należący do Onetu serwis Vod.pl. Prócz dostępnych za opłatami filmów i seriali znanych ze świata (od kilku, do kilkunastu złotych) obejrzymy tu też produkcje polskich stacji telewizyjnych.

Z drugiej strony mamy paltformy powiązane ze stacjami telewizyjnymi sensu stricte (Player, Tvp.pl (a także TVP Stream z dostępem do kanałów informacyjnych TVP), wspominana już po raz kolejny Ipla, czy nc+ GO. Swoje oferty dynamicznie rozwijają takie aplikacje jak HBO Go, która do korzystania potrzebuje niestety aktywnego abonamentu kanału matki. W Polsce ponadto rozwijają się aplikacje typu Netflix. Lada moment będziemy obserwować oficjalny debiut Amazon Prime, w kraju być może pojawi się również Hulu. Wszystkim naprawdę warto się przyglądać, bo jakość produkcji dedykowanych na platformy cyfrowe nierzadko olśniewa.

Zresztą, jeśli zależy nam na tym, by oglądać legalnie, wystarczy odwiedzić witrynę Ogladaj-legalne.pl, która będąc akcją zrzeszającą nadawców (z pomocą związku stojącego na straży m.in. ich interesów – IAB Polska) promujących treści legalne, dokładnie opisuje w jakich miejscach w sieci i w jaki sposób można robić to zgodnie z prawem. Nadawcy chwalą się legalnością, więc gdy takiej informacji brak, oznacza to, że być może warto dane źródło lepiej zweryfikować.

Dlatego jeśli chcielibyście posiadać dostęp do materiałów wideo na swoich urządzeniach, których oglądanie nie sprawi Wam kłopotów, koniecznie sprawdźcie powyższe aplikacje. Wszystkie dostępne są na dwóch najpopularniejszych systemach mobilnych (Android i iOS), wiele z nich można też ściągnąć w wersjach komputerowych i/lub telewizyjnych.

A gdyby powyższa oferta nam nie wystarczyła, to mamy jeszcze YouTube… Ale to już historia na odrębną bajkę…