Nadchodzi era komputerów, które zmieścisz w dłoni

BOXSTCK1A32WFCR-banner2

Na myśl o komputerze PC większości z nas wciąż przed oczami pojawia się duże pudło. Ale ewolucja, jaka dokonała się w ostatnich latach, każe sądzić, że takie rozmiary mogą za kilka lat być już tylko historią. Na rynek z powodzeniem wchodzą NUC-i – komputery, których wydajność jest porównywalna jak w desktopach, a których rozmiar jest tylko odrobinę większy od… pendrive’a!

To wprost niewiarygodne, jaką ewolucję przeszedł komputer PC. Producenci desktopu w formacie miniaturowym zamknęli go w obudowie o rozmiarach jedynie 10 X 3,8 X 1,2 cm. Na tak małej przestrzeni Intel zmieścił ogromny potencjał i różnorodne możliwości wykorzystania. Przyjrzyjmy się bliżej, co drzemie w miniaturowych komputerach PC.

Ogromna moc w małych rozmiarach

Intel NUC zadebiutował w 2012 roku, a dziś możemy kupić już piątą generację tego komputera. Jest oparta na niskonapięciowych procesorach Intel Core piątej generacji (Broadwell-U), a na rynku zajdziemy kilka ich wersji. Od modeli wyposażonych w podstawowe procesory Intel Celeron, aż do wersji z procesorem Intel Core i7. W tym ostatnim drzemie ogromna moc – ma zintegrowany układ graficzny najnowszej generacji (Intel Iris 6100), który pozwala na płynną rozrywkę w popularnych grach i profesjonalną obróbkę materiałów multimedialnych.

sshot-2015-04-22-[04-13-09]

Intel NUC, czyli Next Unit of Computing, wystarczy podłączyć do monitora za pomocą standardowego wejścia HDMI, by z powodzeniem cieszyć się wydajnością tradycyjnego komputera.

Malutki komputer Intela nie wymaga absolutnie żadnej konfiguracji. Jest gotowy do pracy od razu po podłączeniu do telewizora lub monitora.

Na pokładzie ma wbudowany system Windows oraz 32GB powierzchni na dysku. W praktyce zostaje nam więc ok. 16GB na przechowywanie innych danych. Ale to żadna wada, bo żyjemy w czasach wirtualnych chmur, synchronizacji danych czy wygodnych streamingów, więc magazynowanie danych nie potrzebuje dziś ogromnych przestrzeni.

Intel Compute Stick poradzi sobie z wymagającymi aplikacjami, odtworzy filmy w full HD (a nawet 4K), nie będzie miał też problemu z prostymi lub starszymi grami. Dobrze sprawdzi się głównie do prac biurowych i wszędzie tam, gdzie nie ma zbyt dużo miejsca. Można go też zawiesić z tyłu monitora. Ułatwi to wieszak VESA, który znajdziemy w każdym zestawie. W pudełku dostaniemy również zasilacz z końcówkami w standardzie brytyjskim i amerykańskim, kabel USB oraz przedłużacz HMDI.

Figure-1-IntelComputeStickLegend

Intel wyposażył swój mały komputerek w zestaw złącz. Oprócz HMDI, mamy slot na karty MicroSD (obsługuje nośniki o maksymalnej pojemności 128 GB), port USB 2.0 oraz microUSB dla zasilacza. Nie zabrakło też modułów Wi-Fi oraz Bluetooth, więc z powodzeniem możemy łączyć się z internetem oraz innymi urządzeniami bezprzewodowo (np. z bezprzewodową klawiaturą na Bluetooth z wbudowanym gładzikiem).

A skoro już jesteśmy przy zasilaczu, to przyjrzyjmy się, ile prądu zużywa to cacko. Jeśli nie obciążamy go w 100 proc. (np. średnio poprzez przeglądanie internetu i korzystanie z aplikacji biurowych), to pobiera przeciętnie 10 W. Dla porównania w tym samym czasie kilkuletni komputer zużyje ok. 65 W. Gdybyśmy to przeliczyli na pieniądze, to wychodzi nam, że przez 3 lata użytkowania czteroletniego komputera koszt samych opłat za prąd wyniesie ok 200 zł więcej niż w przypadku miniaturowego NUC-a.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest możliwość zdalnego zarządzania dzięki wersjom Intel Core vPro. Technologia ta pozwala na zdalny dostęp administratora do urządzenia, nawet jeśli jest wyłączone. Gdyby więc np. się popsuł, nie będzie naprawiany przez kogoś, kto musiałby do nas dojeżdżać. W kilka minut, może być zdalnie zdiagnozowany i naprawiony.

Na targach CES 2016 Intel pokazał kolejne wersje tego urządzenia. W drugiej połowie tego roku na rynek wejdą trzy modele z procesorami Intel Core M3 oraz M5 z pamięcią RAM 4GB, 64GB pamięci wewnętrznej oraz 3 portami USB 3.0. Widać więc, że to nie koniec możliwości miniaturowych urządzeń, które być może za kilka lat zupełnie wyprą to, co dziś stoi pod biurkiem w milionach domów i biur.

 

 

  • obserwator

    Trochę się boję, zbytnio przywykłem do mego blaszaka. Miałbym kiedyś użyć tego do After Effects lub Blendera? Nie dzięki.