Zabawa sprzed ery smartfonów – czy warto kupić krótkofalówkę?

krótkofalówka

Kiedy byłem dzieckiem świetną zabawą było konstruowanie telefonu z dwóch plastikowych kubków oraz sznurka. A jeśli ktoś miał prawdziwe walkie-talkie, był na osiedlu prawdziwym herosem. Dziś urządzenie, które można wykorzystać wyłącznie do rozmawiania i to pod warunkiem, że znajdujemy się w niewielkiej odległości wydaje się bezużyteczne. Ale to tylko pozory!

W jakiej sytuacji krótkofalówka zastąpi smartfona?

Wszędzie tam, gdzie kończy się zasięg sieci komórkowych. Spływy kajakowe, wędrówki po górach, wypad na działkę za miasto – to wiele sytuacji, w których tradycyjne telefony odmawiają posłuszeństwa. Chcąc zachować kontakt między kilkoma osobami najlepiej mieć pod ręką właśnie podręczny radiotelefon.

Trwałość ponad wszystko

Jako duże i toporne urządzenia, krótkofalówki cechuje także duża trwałość i odporność na rozmaite warunki. Upuszczenie radiotelefonu na ziemię czy zabrudzenie nie zrobi mu wielkiej krzywdy, czego nie można powiedzieć o delikatnych smartfonach!

Moda na retro!

Choć od dawna potrafimy posługiwać się zapalniczką i podpałką do grilla, rozpalenie ogniska za pomocą jednej zapałki wciąż jest umiejętnością, która niejednemu imponuje.

I choć od dawna mamy możliwość nabywania książek w wersji elektronicznej, wciąż otaczamy się tradycyjnymi książkami – choćby ze względu na zamiłowanie do specyficznego zapachu papieru albo przyjemności przewracania kolejnych stron. Wykorzystanie krótkofalówki w trakcie zabawy, gry terenowej czy podchodów to niecodzienne zdarzenie, które na pewno jest miłą odmianą od codzienności. Jeśli najnowszy iPhone nie robi już na nikim większego wrażenia, to pokażmy, że mamy toporne walkie-talkie. Pójście pod prąd to naprawdę fajna sprawa. Jak kiedyś meble z palet!

Odpoczynek od niechcianej komunikacji

Zabierając gdziekolwiek smartfona zabieramy ze sobą na swoje szczęście lub nieszczęście wszystkie jego możliwości. Trudno w dzisiejszych czasach wykorzystywać telefon wyłącznie do rozmów, bez pokusy sprawdzenia poczty albo powiadomień z mediów społecznościowych. Jeśli chcemy na kilka dni odciąć się od tego wszystkiego, a jednocześnie mieć możliwość kontaktu z drugą osobą, krótkofalówka zdecydowanie ułatwi nam to zadanie.

Jeśli zabawa krótkofalówkami nas bawi, pozostaje wybrać dla siebie odpowiedni model.

Na co zwrócić uwagę wybierając takie urządzenie?

Przede wszystkim akumulator i sposób ładowania. Istotne jest, jak długo urządzenie może działać bez konieczności połączenia do prądu oraz czy istnieją alternatywne formy zasilania. Dobrze, jeśli radiotelefon w awaryjnej sytuacji może działać na zwykłe baterie AA lub AAA. Kolejna ważna sprawa to zasięg wyrażany w kilometrach. Im jest większy, tym oczywiście lepiej, przy czym wartość maksymalną – 4 czy nawet 10 kilometrów należy traktować z dużym dystansem – przy tak dużej odległości sygnał może być zniekształcony, szczególnie, jeśli po drodze znajdują się przeszkody terenowe, które zaburzają odbiór. Ostatnia ważna rzecz to dodatkowe udogodnienia takie jak wbudowana latarka, gniazdo do wpięcia zestawu słuchawkowego albo możliwość wybrania jednego z kilku sygnałów dźwiękowych. Jednym słowem żadne „must have”, ale zawsze może się przydać.

Rozmowa przez krótkofalówkę wydaje się równie absurdalna jak gra w klasy zamiast partyjki w FIFA 16 na PS4. A jednak coś w tym jest!